Coś więcej niż porno dla mamusiek. "Dotyk Crossa" - kolejna odsłona fenomenu literatury erotycznej

Agata Połajewska
12.11.2012 , aktualizacja: 14.11.2012 12:05
A A A Drukuj
Okładki

Okładki "Dotyku Crossa" i "Pięćdziesięciu twarzy Greya" (Fot. mat. prasowe)

Powieść erotyczna napisana przez kurę domową zaczytującą się "Zmierzchem". Brzmi jak żart? Nie dla ponad 40 mln czytelników, którzy sięgnęli po słynne "50 twarzy Greya". Pornograficzna powieść dla kobiet znikała z półek w zdumiewającym tempie. Teraz Christian Grey ma solidną konkurencję, bo fascynacja literaturą tego typu to nie jednostkowy przypadek, ale nowy trend, który zjednuje sobie kolejnych zwolenników.
To nie jest dobra wiadomość dla krytyków. Książki porównywane przez wielu do niegdysiejszych harlequinów nie okazały się być przemijającą modą. Kolejne części cyklu o Christianie Greyu i jego wyuzdanych upodobaniach seksualnych były wyjątkowo wyczekiwanymi premierami.

Oczywiście nie przez wszystkich - organizacje zajmujące się prawami kobiet okrzyknęły ten cykl "podręcznikiem dla sadystów". Czy odstraszało to kolejnych czytelników? Ależ skąd, nie ma przecież lepszej promocji dla powieści, niż umieszczenie jej w spisie książek szkodliwych.

Tylko u nas "Dotyk Crossa" Sylvii Day na czytnik za 20,93 zł. Więcej na Publio.pl >>

Czytelników przybywało, a tylko część spośród nich wyrażała swoją ostrą krytykę. Fanki wiedzą swoje - te książki wypełniają niszę. Nie tylko na rynku literackim, ale także w życiach swoich czytelniczek. Nad fenomenem trylogii E.L. James pochylali się już krytycy, socjologowie, feministki, publicyści i właściwie do dzisiaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi, dlaczego stała się tak popularna.

Słynna amerykańska dziennikarka Barbara Walters kiedyś wypaliła: - Kiedy wracasz do domu, chcesz, żeby facet przejął stery. A nawet więcej - by robił różne niegrzeczne rzeczy.



W pogoni za solidnym rumieńcem

Fora dyskusyjne pękają w szwach od wyznań kobiet z różnych warstw i grup społecznych. Rozbuchanym seksem o sadystycznym zabarwieniu zachwycają się panie domu, zmęczone matki, ale także lekarki, prawniczki, dziennikarki.

"To książka, która uświadomiła mi, czego brakuje w moim życiu. Tej szczypty podniety, której nie daje mi regularny stosunek raz w tygodniu - pisze jedna z forumowiczek. - I zawsze tak samo. Znam tę scenę na pamięć i nie ma w niej nigdy żadnej niespodzianki".

Czy właśnie o to chodzi w tej literaturze? Autorki tego typu powieści nie ukrywają, że tak. Fabuła jest tu prosta, brak rozwiniętych wątków dotyczących psychiki naszych bohaterów, ale kogo to właściwie obchodzi? Sednem każdej z tych powieści jest to, co dzieje się za drzwiami sypialni. No, bądźmy szczerzy - nie tylko sypialni, gdyż wyrafinowane pomysły autorek przyprawić mogą o solidny rumieniec.

Nie ma już tabu

Także męska część odbiorców mówi wyraźnie o tym, że lektura książek erotycznych pomogła im zdobyć się na większą otwartość wobec swoich partnerek. "Skoro kobiety piszą o takich rzeczach, a setki innych kobiet z entuzjazmem to czytają, to znaczy, że w tym coś musi być. Lektura cyklu o Greyu nauczyła mnie odważniej postępować wobec mojej dziewczyny i okazało się, że czasem warto zapytać i uważnie wysłuchać odpowiedzi" - pisze jeden z całkiem licznych czytelników na forum literackim.

Łatwo się domyślić, że twórczość E.L. James nie przypadła do gustu recenzentom. "Ujmując rzecz najprościej, autorka - która jest teraz oficjalnie odporna na krytykę, ponieważ ma więcej pieniędzy niż Bóg - nie jest dobrą pisarką" - napisała Jessica Reaves z "Chicago Tribune", a co złośliwsi komentatorzy określili ją mianem "porno gniota" albo w łagodniejszej wersji "porno dla mamusiek".

Jednak literatura erotyczna naszych czasów spełnia nie tylko funkcję rozrywkową, uświadamia kobietom ich marzenia i potrzeby, pokazuje, że w XXI wieku wszystko jest możliwe, wszystko wypada, nie ma już żadnego tabu. Dlatego nie skończyło się tylko na cyklu o drapieżnym Christianie Greyu, a kolejne autorki podążyły śladem E.L. James i ochoczo zaczęły wysyłać wydawnictwom swoje propozycje.

Nauczone błędami swojej prowodyrki postanowiły udoskonalić proste fabuły, dodać wyrazistości bohaterom i przebić sukces powieści-matki. Jedna z tych powieści trafia właśnie w ręce polskich czytelniczek.

Stymulant pragnień i wyobraźni

Seria Sylvii Day "Rozpalona" rozpoczyna się tomem "Dotyk Crossa" i w samych Stanach Zjednoczonych w trzy miesiące rozeszła się w ponad milionie kopii. W przeciwieństwie do "50 twarzy Greya", książka spotkała się z ciepłym przyjęciem przez krytyków literackich, zdobywając sobie takie komplementy jak "bardziej wyrafinowana", "znakomita językowo" i "angażująca". Christian Grey być może wygrywał pojedynek na sadomasochistyczne wyuzdanie z Gideonem Crossem, ale nowa seria przyciąga przede wszystkim większą plastycznością scen erotycznych i ich drobiazgowym opisem nie pozostawiającym wiele pola dla wyobraźni.

Czytelniczki zwracają też swoją (entuzjastyczną) uwagę na większy realizm i bardziej ludzkich bohaterów. Historia Evy i Gideona opisywana jest jako doskonały stymulant dla pragnień, wyobraźni i odwagi do mówienia o swoich potrzebach. Czego potrzeba więcej? Według milionów czytelniczek - absolutnie niczego. Czy te miliony kobiet na całym świecie mogą się mylić? Pozwólmy ocenić to kolejnym.

Być może lektura fragmentów nowej powieści zainspiruje kogoś do czynu...

Uwaga! Konkurs

"Podejdź to cię rozepnę i pokażesz mi swojego bobasa, który chce się ogrzać" - napisał Guillaume Apollinaire w 1907 r. w słynnej książce "Jedenaście tysięcy pałek, czyli miłostki pewnego hospodara" i... wywołał skandal.

"Dotyk Crossa" pewnie rozpalił już niejednego czytelnika/czytelniczkę, ale literatura zna już wiele przykładów książek, które pobudzały wyobraźnię i dodawały temperatury towarzyskim dyskusjom. De Sade, Bukowski, Roth, Marquez, Updike - oni wszyscy wpisali się mniej lub bardziej pikantnymi fragmentami do katalogu scen zakazanych.

Pamiętacie akapity, które przyspieszały wam bicie serca? Rozpaliły zmysły? Zawstydziły? A może po prostu rozśmieszyły? Prześlijcie swoją odpowiedź wraz z przykładem. Na autorów najciekawszych odpowiedzi czekają nagrody. Do wygrania 5 książek i 5 e-booków "Dotyku Crossa". Na wasze zgłoszenia czekamy pod adresem konkurs@publio.pl.

FRAGMENTY KSIĄŻKI

Gdy poprawiał perfekcyjnie zawiązany krawat, jego ramię otarło się o mnie. Wciągnęłam głęboko powietrze i udręczona starałam się ignorować jego towarzystwo, próbując skupić się na rozmowie tamtych. Mogłam się nie wysilać. Jego obecność była zbyt namacalna. Stał tuż obok. Cały perfekcyjny, zachwycający i pachnący bosko. Moje myśli pogalopowały niekontrolowane, trzepocząc wokół tego, jak twardy może być ten kawałek jego ciała w dole garnituru.

Kiedy winda stanęła na parterze, niemal westchnęłam z ulgi. Czekałam niecierpliwie, aż zrobi się luźniej, i gdy tylko nadarzyła się okazja, ruszyłam do przodu. Wtedy poczułam, jak kładzie dłoń na moim krzyżu i idzie obok, sterując mną. Jego dotyk w tak wrażliwym miejscu wywołał dreszcz, który przepłynął przez całe moje ciało.

Dotarliśmy do bramek i wtedy cofnął dłoń, pozostawiając poczucie dziwnej pustki. Zerknęłam na niego, starając się go rozszyfrować, ale chociaż patrzył wprost na mnie, jego twarz nie zdradzała żadnych emocji."

***

Poczułam, jak zachodzi mnie od tyłu. Oparł dłonie na szybie z dwóch stron, zamykając mnie w klatce swych ramion. Mój instynkt samozachowawczy zawodził, gdy był tak blisko.

Siła i kategoryczność jego woli roztaczały niemal namacalne pole siłowe. Kiedy postąpił krok bliżej, otoczyło mnie i zamknęło z nim w swym ciasnym kręgu. Świat na zewnątrz przestał istnieć, a wewnątrz każda cząstka mego ciała rwała się ku niemu. To zaś, że wywierał na mnie tak dogłębny, przemożny wpływ, było jednocześnie na tyle wkurzające, że aż mózg mi kipiał. Jak to możliwe, że byłam tak podniecona przez mężczyznę, którego zachowanie powinno budzić we mnie wstręt?

- Odwróć się.

Przymknęłam oczy wobec napływu pobudzenia, które wyczułam w jego władczym tonie. Boże, pachniał tak nieziemsko. Mocarna rama, w którą mnie ujął, promieniowała żarem i głodem, potęgując moje pożądanie wobec niego. (...)

Pragnęłam go. Szaleńczo. Ale wiedziałam, że był draniem. Szczerze mówiąc, mogłam sobie przez to spieprzyć życie. Na własne życzenie.

Moje rozpalone czoło dotknęło zimnej szyby.

- Daj mi spokój, Cross.

- To właśnie zamierzam. Sprawiasz za dużo trudności. - Musnął wargami wrażliwe miejsce za moim uchem. Jego otwarta dłoń przylgnęła mocno do mojego brzucha, by przyciągnąć mnie jeszcze bliżej. Był równie pobudzony jak ja, czułam napór jego potężnej erekcji nad moimi pośladkami. - Odwróć się i powiedz do widzenia.

Zawiedziona i pełna żalu odwróciłam się w jego uścisku, opierając bezwładnie rozpalone lędźwie o zimne szkło, by je ostudzić. Bujne włosy opadały na jego piękną twarz, gdy tak pochylał się nade mną z przedramieniem wspartym o drzwi, osaczając mnie jeszcze bardziej. Z trudem łapałam powietrze. Dłoń, którą wcześniej trzymał mnie w pasie, powędrowała na biodro, głaszcząc je miarowo i doprowadzając mnie do szału. Wpatrywał się we mnie płonącym wzrokiem.

***

Pochylając głowę, Gideon dotknął ustami wgłębienia między moją szyją a ramieniem.

- Nie obchodzi mnie, co myślą ludzie. My wiemy, co jest między nami. I potrafię poradzić sobie z twoją matką.

- Jeśli myślisz, że potrafisz - powiedziałam bez tchu - to nie znasz jej za dobrze.


- Przyjadę po ciebie o siódmej. - Jego język wytropił pulsującą dziko tętnicę na mojej szyi, stapiając resztki oporu. Moje ciało rozluźniło się i poddało bezwolnie, gdy przyciągnął mnie bliżej.

Ostatkiem sił zdołałam wydyszeć:

- Nie powiedziałam tak.

- Ale nie powiesz nie. - Chwycił zębami płatek mojego ucha. - Nie pozwolę ci.

Otworzyłam usta, by zaprotestować, ale uciszył mnie namiętnym, wilgotnym pocałunkiem. Jego język wykonywał powolne ruchy, liżąc mnie z rozkoszą, tak że zapragnęłam, by zrobił dokładnie to samo między moimi nogami. Moje dłonie powędrowały do jego włosów, gładząc je, a potem chwytając mocno. Gdy mnie objął, wygięłam się w łuk i zatonęłam w jego ramionach.

Tak jak wtedy w jego biurze, nawet nie zorientowałam się, kiedy przeniósł mnie na kanapę i położył na plecach, tłumiąc mój okrzyk zdziwienia łapczywym pocałunkiem. Materiał szlafroczka rozsunął się pod jego zręcznymi dłońmi. Utorował sobie drogę do piersi i zaczął ugniatać je delikatnymi, rytmicznymi ruchami.

- Gideon...

- Cii... - uciszył mnie, ssąc moją dolną wargę, podczas gdy jego palce drażniły i ściskały sutki, nadwrażliwe i nabrzmiałe z podniecenia. - Wariowałem na myśl, że jesteś naga pod tą szmatką.

- Przyszedłeś zupełnie bez uprzedze... Och! O Boże...

Jego wargi zamknęły się wokół brodawki. Moim ciałem wstrząsnął gorący spazm, aż kropelki potu wystąpiły na rozpalonej skórze.

Błądząc rozpaczliwie rozgorączkowanym wzrokiem, spojrzałam na wyświetlacz zegara w dekoderze kablówki.

- Gideon, nie.

Podniósł głowę i popatrzył na mnie roziskrzonymi błękitnymi oczami.


Zobacz więcej na temat:

  • Podziel się

Najpopularniejsze