Najpiękniejsza Polka na wózku wybrana, Tusk na widowni [ZDJĘCIA]

Sylwia Targaszewska
04.08.2013 , aktualizacja: 05.08.2013 11:29
A A A Drukuj
Z prawej Olga Fijałkowska Miss Polski na Wózku, obok druga wicemiss Weronika Wróbel

Z prawej Olga Fijałkowska Miss Polski na Wózku, obok druga wicemiss Weronika Wróbel (Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta)

Olga Fijałkowska została pierwszą w historii Miss Polski na Wózkach. W niedzielny wieczór dziesięć najpiękniejszych dziewczyn pojawiło się w Muszli Koncertowej w Ciechocinku. Były radość, nagrody i łzy wzruszenia. Na widowni zasiadł Donald Tusk.
Krajowy finał konkursu Miss Polski na Wózku zaczął się od pikniku integracyjnego, pokazów tańca i koncertów. Pojawili się m.in. mistrzowie świata w tańcach na wózkach. Ławki były pozajmowane już na godzinę przed finałową galą.

- Wiemy, że najtrudniejszy jest ten pierwszy krok. Nim może być wyjście z domu właśnie na tym wózku. Stanie się osobą niepełnosprawną to też szansa na ciekawsze życie - mówił Krzysztof Głombowicz, prowadzący piknik.

Wśród publiczności nie zabrakło fanów finalistek. Słowa prowadzącego co chwilę przerywały brawa i głośne okrzyki. Przyjaciele nie zapomnieli o transparentach z napisami: "We love Angela" czy "Sylwia naszą miss zostanie i pokona wszystkie panie".

Występy przerywały też głośne klaksony. To dziesiątka finalistek podjeżdżała na motocyklach - każda z osobistym kierowcą. Miały już na sobie krótkie sukienki, szpilki i ułożone włosy. Po kilku minutach dla fotoreporterów dziewczyny odjeżdżały do namiotu za sceną. Ostatnie pudrowanie nosków, kilka głębokich wdechów i w końcu nadszedł czas, aby wszyscy zobaczyli najpiękniejsze Polki. - 2013 to rok osób niepełnosprawnych. Dziś chyba wszyscy uwierzą, że warto działać i angażować się dla tych ludzi - mówili prowadzący galę Kamil Dąbrowa (radiowa jedynka) i Grzegorz Markowski (TVN).

Wózek to nie koniec, ale początek życiowej przygody

Najpierw dziewczyny odpowiadały na pytania - nie tylko te poważne, ale też takie z przymrużeniem oka. - To nie jest zwykły konkurs piękności. To akcja społeczna, która ma pomóc nam wszystkim - tłumaczyła Sylwia Klusek z numerem pięć.

- Najgorsze, co można zrobić, to zamknąć się po wypadku w domu. Wózek to nie koniec, tylko początek nowej przygody - mówiła Ewa Woźniak z woj. lubelskiego.

Co by dziewczyny zmieniły jako miss? - Trzeba do naszych potrzeb przystosować budynki publiczne. My też chcemy bez problemu korzystać z kin, barów czy dyskotek - opowiadała Kasia Lewera, wielbicielka maratonów po sklepach.

- Na mieście jest za dużo barier architektonicznych, które nas trochę ograniczają. Chcemy poruszać się jak każdy zdrowy człowiek - wtórowała jej koleżanka z numerem cztery Natalia Grynkiewicz.

Niepełnosprawność nie jest przeszkodą dla tych młodych kobiet. Angelika i Natalia nurkują, Sylwia jeździ na quadach, a Ewa ogrywa facetów w rugby na wózkach. Iwona prowadzi bloga Kulawa Warszawa.

Jesteśmy piękne, mądre i kobiece

Podczas gali cała dziesiątka zaprezentowała trzy pokazy taneczne. Było też sporo przebierania. Pod koniec dziewczyny pokazały się w sukniach wieczorowych. Tuż przed ogłoszeniem wyników w pierwszej ławce zasiadł Donald Tusk. Uścisnął finalistkom dłonie i ufundował każdej z nich taką samą nagrodę. - Jak tylko panie zobaczyłem, to od razu wiedziałem, że przed jury trudne zadanie. Jesteście warte wszystkich nagród. Wasze marzenia nie mają barier. Jeśli ma się taką urodę i taką odwagę, to każde marzenie można spełnić wbrew wszystkim przeciwnościom - mówił premier.

Zwyciężczyni Olga Fijałkowska nie kryła łez wzruszenia. - Chciałabym podziękować za ten wyjątkowy tytuł, ale wszystkie dziewczyny są jedyne takie. Jesteśmy piękne, mądre i kobiece - powiedziała.

- Pani łzy są dzisiaj uprawnione. Ma pani prawo płakać. A my wszyscy, tutaj w Ciechocinku, cieszymy się razem z panią - dodał Tusk.

Tej najpiękniejszej diadem założyła Katarzyna Krzeszowska - Miss Polski 2012. Olga otrzymała też tytuł Miss Nasze Miasto. - Moim autorytetem jest Monika Kuszyńska. Też kocham śpiewać, ale ta dziewczyna to wzór do naśladowania - tłumaczyła laureatka.

Na co dzień Olga jest dietetyczką. Nie obyło się bez dobrych rad dla prowadzących: - Grzesiowi poleciłabym dietę wysokobiałkową. Przydałoby mu się trochę mięśni.

Nagrody dla pierwszej wicemiss i Miss Foto powędrowały do Moniki Buczyńskiej. - Jestem tutaj, żeby powiedzieć wszystkim, że niepełnosprawny to też człowiek. Wszyscy jesteśmy tacy sami i powinniśmy być równo traktowani - mówiła Monika. - Jestem uzależniona od kupowania butów. Kiedy zaczyna się uzależnienie? Jak do każdego T-shirtu ma się inne szpilki.

Aż trzy tytuły - drugiej wicemiss, Miss Publiczności i Miss Internetu - jury przyznało Weronice Wróbel. - Zgłosiłam się do konkursu, żeby pokonać swoją nieśmiałość. Chcę też pokazać, że kobiety niepełnosprawne nie są mniej atrakcyjne do tych zdrowych - powiedziała na początku gali Weronika.

Jest twardzielką. Jej pasja to podnoszenie ciężarów. - Mój rekord? 40 kg! - dodała, a publiczność oszalała ze szczęścia.

Pierwsze wybory Miss Polski na Wózkach zorganizowała fundacja Jedyna Taka z Ciechocinka. - Mam nadzieję, że za rok spotkamy się na tych samych wyborach - mówiła na koniec Katarzyna Wojtaszek, pomysłodawczyni konkursu.

10 finalistek, które przyjechały do Ciechocinka, wybrali internauci z grona 72 kandydatek.

Wszystkie finalistki - kim są, skąd przyjechały?

Monika Buczyńska z woj. podlaskiego jest pracującą studentką, która ma wiele zainteresowań - muzykę, psychologię, medycynę oraz tatuaże. W wyborach startowała, bo chciała pokazać wszystkim dziewczynom, że jest taka sama jak one. Miłośniczka szpilek.

Angelika Chrapkiewicz-Gądek z Małopolski urodziła się i wychowała w Zakopanem. Prowadzi stowarzyszenie Nautica, gdzie zaraża innych swoją wielką pasją, jaką jest nurkowanie. Zawodowo pracuje w spółdzielni socjalnej Republika Marzeń Mimo Wszystko Fundacji Anny Dymnej, gdzie promuje twórczość niepełnosprawnych. Lubi udowadniać sobie i innym, że ograniczenia są tylko w naszych głowach - w 2008 r. wzięła udział w wyprawie na Kilimandżaro.

Olga Fijałkowska jest studentką Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Jej motto to "carpe diem". Uważa, że walka z przeciwnościami losu to nasza codzienność, należy więc cieszyć się życiem i brać z niego tyle, ile się da. Łatwo się wzrusza, uwielbia małe zwierzęta, a jej największą słabością są słodycze.

Sylwia Klusek z Mazowsza. Mieszka w Górze Kalwarii. Walczy ze stereotypem, z którym codziennie się mierzy, że niepełnosprawne kobiety są słabsze i mniej atrakcyjne.

Izabela Sopalska z Warszawy prowadzi blog Kulawa Warszawa, w którym opisuje bariery architektoniczne w mieście. Pracuje jako modelka. W wyborach wystartowała, żeby pokazać, że niepełnosprawne kobiety to nie szare myszki zamknięte w czterech ścianach.

Natalia Grynkiewicz z Elbląga w woj. warmińsko-mazurskim studiuje zarządzanie w Elbląskiej Uczelni Humanistyczno-Ekonomicznej. Na co dzień pracuje jako sekretarka medyczna w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym. Spełnia się w życiu prywatnym i zawodowym, ceni sobie niezależność. Jej pasją jest nurkowanie.

Katarzyna Lewera z Opolszczyzny ma wykształcenie ekonomiczne, ale jej pasja to języki obce, teraz uczy się niemieckiego. Wierzy, że życie wywraca się do góry nogami po to, abyśmy mogli spojrzeć na nie z innej perspektywy, a wszystko dzieje się z jakiegoś powodu.

Iwona Warzywoda z woj. łódzkiego jest pracownikiem biurowym. Mówi, że jest zwyczajną dziewczyną, która ma kochającą rodzinę i wspaniałych przyjaciół. Czuje się potrzebna i wie, że w trudnych chwilach ma na kogo liczyć. Podkreśla, że wózek nigdy nie był i nie będzie dla niej przeszkodą.

Ewa Woźniak z Lubelszczyzny pasjonuje się modelingiem, oprócz tego gra w lubelskiej drużynie rugby na wózkach Brave Snails. - Wózek nie sprawił, że zapomniałam, kim jestem - przede wszystkim kobietą, która realizuje swoje plany i ambicje - opowiada.

Weronika Wróbel ze Świdnicy na Dolnym Śląsku uczy się w technikum ekonomicznym we Wrocławiu. Uprawia podnoszenie ciężarów, jej największe osiągnięcie to pierwsze miejsce w juniorach oraz drugie w seniorach na mistrzostwach Polski w Tarnowie. Interesuje się modą, udziela się społecznie, odwiedzając dom samotnej matki i dom dziecka.

  • Podziel się

Zobacz też

Najpopularniejsze