Wstępy końskie w Skaryszewie mają być bardziej humanitarne

pap, pcm
09.03.2014 , aktualizacja: 09.03.2014 20:23
A A A Drukuj

Fot. Anna Jarecka Agencja Gazeta

Skaryszewski Jarmark Koński rusza w poniedziałek. Organizatorzy zapewniają, że zmodernizowali targ, by konie miały lepsze warunki. - Przyjedziemy, zobaczymy - zapowiadają obrońcy praw zwierząt
Największy w Polsce i w Europie jarmark koński rozpoczyna się tradycyjnie we wstępny poniedziałek Wielkiego Postu - stąd nazwa "Wstępy". Potrwa dwa dni.

W ub. roku na "Wstępy" przywieziono ok. 500 koni. Połowa - do rekreacji, gospodarstw agroturystycznych, hipoterapii. Reszta - konie robocze, pociągowe i na mięso. Ekolodzy sprzeciwiają się sprzedawaniu koni na rzeź, a przede wszystkim piętnują warunki, w jakich to się odbywa. Zwierzęta są wiezione w tłoku i bez wody, z połamanymi nogami, bite, spętane, trzymane w błocie.

W tym roku po raz pierwszy jarmark odbędzie się na zmodernizowanym targowisku. Jak mówi burmistrz Skaryszewa Ireneusz Kumięga, teren został utwardzony, wybudowano wiaty, doprowadzono bieżącą wodę. Targowisko jest oświetlone i ogrodzone. Kosztowało to 1,9 mln zł, z czego 720 tys. zł pochodziło z funduszy unijnych, resztę pokryła gmina.

Na targowisku są miejsca dla ok. 200 zwierząt. Organizatorzy zapowiadają, że konie, które się nie zmieszczą, zajmą znajdujący się w pobliżu utwardzony i oświetlony plac, należący do prywatnej firmy.

W tym roku kupcy będą wpuszczani na teren targowiska od godz. 4 rano. W poprzednich latach nie było takich ograniczeń, transakcje odbywały się także nocą.

Kumięga powiedział, że przy organizacji targów pracować będzie ok. 100 osób. To pracownicy Urzędu Gminy, miejscowego Zakładu Usług Komunalnych i strażacy z OHP. Obecna będzie także policja i służby weterynaryjne.

Na rogatkach miasta i na terenie jarmarku sprawdzane będą dokumenty zwierząt, ich stan i sposób przewożenia. Służby porządkowe obserwować będą sposób rozładunku i załadunku, czy konie nie są spętane lub za ciasno uwiązane, a także czy nie są bite. W przypadku znęcania się nad zwierzętami przepisy przewidują karę grzywny, a nawet ograniczenie lub pozbawienie wolności do 3 lat.

- Od dawna walczyliśmy o poprawę warunków na targowisku. Przyjedziemy więc zobaczyć, jak to wygląda w rzeczywistości - zapowiada prezes Fundacji "Tara - Schronisko dla Zwierząt" Scarlett Szyłogalis. W najbliższym czasie obrońcy zwierząt skoncentrują się na walce o zmiany w prawie. Chodzi o wpisanie do Ustawy o ochronie zwierząt zapisu, że "koń jest zwierzęciem towarzyszącym człowiekowi", co będzie się wiązać z zakazem hodowli koni na rzeź i ich wywozem z Polski.

Przywilej targowy nadany został Skaryszewowi przez króla Władysława IV w 1633 r. Początkowo był to zwykły jarmark rolny. Koński charakter targów ukształtował się 100 lat później.

Zobacz więcej na temat:

  • Podziel się