Za Neostradę płacimy Orange, ale rachunki wystawia Telekomunikacja Polska. Jak nie zwariować?

kło
05.09.2012 , aktualizacja: 05.09.2012 16:12
A A A Drukuj
TP&Orange

TP&Orange (fot. Przemysław Skrzydło/AG)

Uwaga! To może przyprawiać o zawrót głowy: umowę podpisujesz z firmą A, usługi świadczy ci firma B, później przychodzi przedstawiciel C i mówi, że jest z A, a skoro A oferuje usługi jako B, to trzeba podpisać papiery, które podsuwa C, podająca się za A...
Łatwo można się w tym gąszczu zgubić. Rozszyfrowujemy zatem: A to Telekomunikacja Polska, B to Orange, zaś C to różne inne firmy telekomunikacyjne, które w warunkach panującego chaosu usiłują naciągnąć jak najwięcej klientów TP, aby podpisali z nimi umowy.

Nikt nic nie wie?

O tzw. rebrandingu, czyli zmianie nazwy marki Telekomunikacji Polskiej na Orange było głośno od dawna, a wiosną stało się to faktem. Zmianom towarzyszyła ogromna kampania reklamowa i informacyjna - do dziś dzwoniąc na infolinię trzeba wysłuchać zawiadomienia o tym, że "TP zmieniła swoją markę na Orange", a kiedy w internecie wpisujemy adres Telekomunikacji, otwiera się strona Orange.

Później jest jeszcze gorzej: kupujesz nowe usługi i podpisujesz umowę z TP. Ale swoje konto przypisane tym usługom znajdujesz na stronie Orange. Chcesz złożyć reklamację, ale długopis nieruchomo zawisa nad kartką: do kogo ją zaadresować - do Telekomunikacji czy Orange? Otwierasz stronę internetową i w zakładce "kim jesteśmy" na górze widzisz duży napis "Orange", nieco niżej - "Telekomunikacja Polska".

Jak nie dać się zwariować?

Kto jest kim w telefonach?

Próbowaliśmy wyjaśnić w firmie, kto, co, kiedy i dlaczego właśnie tak. Oto nasz "podpowiednik".

1) Usługi kupujemy od Telekomunikacji Polskiej, która jednak sprzedaje je pod marką Orange. "TP stanowi trzon Orange Polska" - czytamy na stronie internetowej. A zatem usługi Orange sprzedaje nam Telekomunikacja Polska, która jest częścią Orange Polska.

2) Za te usługi, np. za Neostradę (logo Orange widnieje np. w cenniku Neostrady) rachunek wystawi Telekomunikacja.

3) Na fakturze z Telekomunikacji znajdzie się jednak logo Orange.

4) Pieniądze za telefon lub Internet wysyłamy na konto Telekomunikacji.

5) Wchodzimy do salonu firmowego dopytać o nowy abonament w telefonie stacjonarnym - już od progu witają nas pomarańczowe napisy Orange.

6) Ale kiedy dokupujemy dodatkowe usługi do tego abonamentu, stroną umowy jest Telekomunikacja Polska.

7) Adresatem pisma lub reklamacji, które składamy, również jest Telekomunikacja Polska - choć reklamujemy usługi Orange.

8) I na koniec - kiedy zjawi się u nas człowiek opowiadający o tym, jak TP zmieniło się w Orange, a Orange wygryzło TP, oddajmy mu natychmiast wszystkie druki, które przed nami rozłożył i poprośmy o skierowanie się do drzwi.

Zobacz więcej na temat:

  • Podziel się