Koniec palenia węglem w domu. Najpierw w Krakowie, potem w całej Polsce?

Mariusz Jałoszewski
23.01.2013 , aktualizacja: 23.01.2013 20:34
A A A Drukuj
Smog nad Krakowem

Smog nad Krakowem (Fot. Adam Golec / Agencja Gazeta)

Kraków jako pierwszy w Polsce chce wprowadzić zakaz ogrzewania mieszkań węglem. Wszystko przez dokuczliwy smog, który dusi miasto. Jeśli się uda, podobne zakazy mogą pojawić się w całej Polsce
Pomysł lansuje lewicowy prezydent Jacek Majchrowski. O sprawie mówi całe miasto. Szczególnie teraz, w czasie mrozów, unoszący się nad Krakowem smog staje się wyjątkowo uciążliwy. To miasto o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu w całej Polsce (według WHO). Z pomiarów wynika, że głównym sprawcą smogu jest dym pochodzący z 30-40 tys. pieców opalanych węglem. Odpowiadają one za prawie połowę tego, co wisi w powietrzu nad Wawelem. Samochody emitują 16 proc. zanieczyszczeń, fabryki 23 proc., resztę nawiewa wiatr z innych gmin.

Wymiana piecy w 5 lat

Zakaz palenia węglem nie będzie wprowadzony z dnia na dzień. Mieszkańcy będą mieli czas na dostosowanie się - nawet 5-7 lat. W tym czasie powinni wymienić stare piece na gazowe, elektryczne lub podłączyć się do miejskich rur z ciepłem. To będzie kosztować. Nowy piec na gaz dobrej firmy to wydatek kilku tysięcy złotych.

Europosłanka Róża Thun (PO) z Krakowa już ostrzega, że zakaz uderzy w najbiedniejszych. Ratusz uspokaja. - Od połowy lat 90. mamy w budżecie dotacje na wymianę pieców. W tym roku to 2,8 mln zł. W 100 procentach pokrywa ona koszty wymiany - zapewnia rzecznik prezydenta Monika Chylaszek. Dostawcy prądu, gazu i ciepła na własny koszt będą podłączać instalację do swojej sieci. Problemem mogą być tylko wyższe rachunki za ogrzewanie, zwłaszcza za gaz.

Mieszkańcy zadowoleni z zakazu

Pomysł Majchrowskiego popierają m.in. internauci z Krakowskiego Alarmu Smogowego. Decyzja jest w rękach sejmiku województwa. Bo to samorząd ma w kompetencjach dbanie o jakość powietrza. Pomysł trafił jednak na podatny grunt. - Mamy już wniosek prezydenta. Chcemy, żeby projekt uchwały trafił na obrady w połowie roku. Zakaz może objąć nie tylko Kraków, bo problem z przekroczeniem jakości powietrza ma cale województwo. Zakaz może objąć też np. na Podhale, Zakopane, Nowy Sącz czy Oświęcim - informuje rzecznik marszałka Małopolski Piotr Odorczuk.

Za złamanie zakazu będą grozić mandaty do 300 zł lub grzywny do 5 tys. zł. Już dziś takie kary w Krakowie wlepia straż miejska, która na polecenie Majchrowskiego od kilku lat nęka kontrolami mieszkańców, którzy palą w piecach śmieci. W poniedziałek przewodniczący sejmiku chce zgłosić na sesji rezolucję popierającą wprowadzenie zakazu w wybranych rejonach województwa.

Czy za Małopolską zakaz pojawi się w innych częściach i miastach Polski? Na razie mówi się o tym w Rybniku.

Zobacz więcej na temat:

  • Podziel się