Testy trzecioklasistów. Dzieci do nich wkuwają "bo panuje taka moda"

Alicja Bobrowicz
20.02.2013 , aktualizacja: 20.02.2013 20:17
A A A Drukuj
Dzieci z klasy trzeciej piszą test

Dzieci z klasy trzeciej piszą test (Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta)

Jak Polska długa i szeroka, dzieci, które trzy lata temu były w przedszkolu, wkuwają do testów. Nauczyciele podejrzewają, że test trzecioklasistów niebawem będzie służył porównywaniu szkół
Mama trzecioklasisty z Katowic: - We wrześniu usłyszeliśmy, że trzeba wziąć się do pracy z dziećmi, bo czeka nas ważny test na koniec roku. Okazało się, że test będzie w marcu, kilka dni po wewnętrznym szkolnym sprawdzianie. Na pytanie, po co tyle testów, usłyszeliśmy, że taka jest teraz moda.

Mama trzecioklasisty z Warszawy: - Piszemy test w maju. W klasie są dzieci, które poszły do szkoły w wieku sześciu lat i część rodziców uważa, że nie powinny pisać testu, bo gorzej wypadniemy. Podobno wyniki nie wpływają na oceny dzieci. Ale po co szkoła ma przygotowywać uczniów do egzaminu na dodatkowych zajęciach?

Test ważny, choć to nie egzamin

Wspomniane testy, tzw. "trzecioteściki", piszą uczniowie trzecich klas podstawówek - 9 - i 10-letnie dzieci. Nie są to oficjalne, firmowane przez Centralną Komisję Egzaminacyjną sprawdziany. To szkoła decyduje, czy i w jakim egzaminie wziąć udział. Może nie zdecydować się na żaden. Badanie - choć ogólnopolskie - nie daje możliwości porównywania szkół.

Od trzech lat najpopularniejszy test to Ogólnopolskie Badanie Umiejętności Trzecioklasistów (OBUT). W ub. roku wzięło w nim udział 10 tys. szkół (na ponad 12 tys. wszystkich). Na tegoroczną, majową edycję, zapisało się na razie 8,5 tys. podstawówek (zapisy trwają). Badanie przygotowują pedagodzy (głównie z Uniwersytetu Warszawskiego i Warmińsko-Mazurskiego), psychologowie i praktycy. Test ma sprawdzić umiejętności językowe i matematyczne dziecka. Nie może być traktowany jak egzamin i nie wymaga dodatkowych przygotowań.

Szkoły będą konkurować wynikami?

Testy dla trzecioklasistów oferują też wydawcy podręczników. Takie sprawdziany przeprowadzane są już w marcu.

- Niektóre szkoły robią próbne sprawdziany, organizują je na sali gimnastycznej, z obcą komisją i sprawdzaniem legitymacji. A niektórzy nauczyciele traktują je jako decydujące przy wystawianiu ocen. Apelujemy do wychowawców, aby tak nie robili - mówi Anna Pregler, koordynatorka OBUT.

W wielu szkołach pojawiają się zajęcia wyrównawcze przed trzecioteścikiem. Rodzice zaś słyszą, że jest to pierwszy ważny egzamin. Urasta on do rangi sprawdzianu szóstoklasisty.

- W sprawdzaniu postępów w nauce nie ma nic złego. Źle, gdy wpada się w przesadę. Szkoły konkurują, są często rozliczane z wyników przez lokalne władze. Niektóre szkoły stawiają na uczenie rozwiązywania testów, zamiast uczenia do testów - mówi Marek Pleśniar, szef Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Jak rodzice mogą się bronić przed utestowieniem dzieci? Przypominamy, że decyzje o zorganizowaniu testu dyrekcja szkoły powinna skonsultować z radą rodziców.

Zobacz więcej na temat:

  • Podziel się

Najpopularniejsze