Podróż do Niemiec się opłaca

Jolanta Nowak
07.08.2011 20:20
Przeciętnie zarabiającemu Polakowi zatrudnionemu w Niemczech po zapłaceniu za mieszkanie zostaje w kieszeni od 2,2 do 2,7 tys. zł. Nic dziwnego, że do pracy u zachodnich sąsiadów przez trzy ostatnie miesiące wyjechało 15 tys. rodaków
O ile od 1 maja do Austrii wyjechało zaledwie 2,5 tys. Polaków, o tyle do Niemiec już 15 tys. - wynika z pierwszych podsumowań Niemieckiego Instytutu Badań nad Rynkiem Pracy (IAB). Część z nich pieniądze przesyła do Polski. - Tylko w zeszłym roku emigranci przetransferowali do kraju prawie 17 mln zł. Największy udział w tej puli miały osoby pracujące w Niemczech - przysłali 1,1 mln euro (ok. 4,4 mln zł) - ocenia Tomasz Janczarek z agencji pracy Work Service.

Do zapełnienia 400 tysięcy miejsc pracy

Żeby utrzymać obecny 3,5-procentowy wzrost gospodarczy, Niemcy od zaraz mogliby zatrudnić 400 tys. ludzi. Przy prawie 7-procentowej stopie bezrobocia i niskiej dzietności sami nie są w stanie wypełnić wymagań rynku. Aż 70 proc. niemieckich pracodawców ma problemy ze znalezieniem pracowników - wynika z raportu Niemieckiej Izby Przemysłu i Handlu. Szacuje ona, że niemiecki rynek może przyjąć ok. 14 tys. mechaników i monterów urządzeń elektrycznych i elektronicznych, przynajmniej 36 tys. inżynierów, 12 tys. pracowników branży finansowej i bankowej, 12 tys. opiekunek, około 10 tys. pracowników branży hotelarskiej.

Polacy reagują na te potrzeby. - Do Niemiec wyjeżdżają od nas głównie pielęgniarki, opiekunki, inżynierowie, specjaliści IT i pracownicy techniczni, np. spawacze, elektrycy, hydraulicy. Niemcy chcą ludzi z konkretnymi zawodami, nie złotych rączek od wszystkiego - potwierdza Przemysław Osuch z agencji pracy tymczasowej Adecco Poland, która regularnie wysyła pracowników za zachodnią granicę.

Droższe zakupy, ale wyższe pensje

Chociaż życie w Niemczech jest droższe niż w Polsce, to wyjazdy za Odrę wciąż nam się opłacają. Majowa analiza OTTO Polskiej Agencji Pracy i Doradztwa Personalnego wykazała, że ceny w popularnej wśród polskich imigrantów niemieckiej sieci spożywczej Lidl są wyższe o jakieś 30 proc. niż w sklepach Lidla w Polsce. Za chleb, jajka, mleko, piwo, cukier, mąkę, herbatę i kawę u nas płacimy 13,2 euro (52,7 zł), a w Niemczech 17,8 euro (71,2 zł).

Koszt wynajęcia jednoosobowego pokoju w dużych miastach polskich i niemieckich jest już porównywalny - np. w Berlinie miesięcznie trzeba płacić ok. 250 euro, we Wrocławiu czy w Warszawie od 200 do 300 euro.

Przy wysokich niemieckich pensjach różnice w kosztach życia wydają się jednak nieznaczące. Niemiec miesięcznie zarabia średnio 2470 euro brutto, u nas średnia krajowa to 702,47 euro brutto.

Wakacyjne żniwa, czyli nawet 3500 euro za miesiąc

Wysokie płace w Niemczech przekonują też nas do podejmowania tam pracy tymczasowej. - Po maju tylko w ostatnim miesiącu na tej zasadzie wyjechało 40 tys. Polaków - mówi Tomasz Hanczarek. Według agencji Work Service za zachodnią granicą w wakacje miesięcznie można zarobić nawet 3500 euro brutto - tyle dostają poszukiwani pracownicy montażu lub produkcji. Chętnie zatrudniani budowlańcy zarabiają miesięcznie przeszło 2000 euro brutto. Równie opłacalna jest praca w restauracjach. Kelner w wakacje za miesiąc wyciąga nawet 2800 euro brutto, osoby pracujące w kuchni dostają od 1500 euro brutto w górę. W rolnictwie, np. przy zbieraniu owoców, najniższą stawką jest 1100 euro brutto.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro@agora.pl