Gdybym był bogaty, to przeczytałbym...

tomku, mista
14.09.2011 19:00
Pięć książek, które musisz przeczytać, zanim rzucisz robotę i założysz własny biznes
Jak dużo można harować w korporacji? Założę własny biznes i sam zostanę milionerem! Ilu ma podobne marzenia? A ilu je spełniło, czyli rzucili robotę i bez niezbędnej wiedzy wpakowali się w firmę, które nie przetrwała nawet roku? Jeśli myśl o własnym biznesie nachodzi cię coraz częściej, mamy radę: poczytaj. O polecenie książek dla początkujących przedsiębiorców poprosiliśmy praktyków.

Niektórzy mówili krótko: zanim założysz firmę, czytaj cokolwiek, potem nie będzie już czasu. Ale Jeremi Mordasewicz, ekspert z KPP Lewiatan, poleca nam poradnik, który uczy wiary w siebie. Piotr Rogowiecki, ekspert Pracodawców RP, twierdzi, że biznes ma wiele wspólnego z polem bitwy i radzi zagłębić się w tajniki azjatyckiej sztuki wojennej. Jacek Kurzątkowski, który w 2003 r. rzucił pracę w korporacji i założył szkołę nurkową nad Jeziorem Białym, podsuwa to, co zainspirowało jego samego.

"Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec", Robert Kiyosaki

- Jeśli myślisz, że musisz być wyjątkowo mądry, by zostać milionerem - mylisz się. Solidne wykształcenie wręcz niszczy potencjał: uczy schematu, według którego mamy pracować na pensję, która pozwoli nam się wyżywić przez kolejny miesiąc chodzenia do pracy. To kultowa lektura, która spowoduje, że twoje rozmyślanie o biznesie może nabrać realnych kształtów - mówi Jacek Kurzątkowski. Jej autor miał dwóch ojców - biologicznego, który choć był bardzo mądry umarł w nędzy, i przybranego, który został milionerem. Kiyosaki opowiedział o tym, czego się od nich nauczył. Ta nieco osobista książka, napisana językiem zrozumiałym także dla laików, będzie pożytecznym poradnikiem domowych finansów. Ale jest tak przekonująca, że może stać się także trampoliną do wielkich inwestycji.

"Biznes - po prostu", Leszek Czarnecki

- Wielu młodych ludzi zmęczonych pracą w korporacji, popełnia podobny błąd. Siedzą przed komputerem, patrzą przez okno i kiedy widzą, jak przed sklep warzywny jego właściciel podjeżdża ekskluzywnym volvo, wydaje im się, że już mają pomysł na biznes. Ale 80 proc. firm upada w ciągu roku - opowiada Jacek Kurzątkowski. Książka jednego z najbogatszych Polaków nie gwarantuje oczywiście biznesowego sukcesu, ale daje jaśniejszy obraz tego, czym biznes pachnie. Czarnecki przez lata angażował się w nauczanie ekonomii studentów, w końcu swoje wskazówki zebrał w książce. Daje w niej praktyczne rady dla tych, którzy dopiero myślą o założeniu firmy, tych, którzy już ją prowadzą i tych, którzy odnieśli jakiś biznesowy sukces. Opisuje też swoje własne początki, pierwsze sukcesy, porażki oraz inspirujące historie wielu innych przedsiębiorców.

"Obierz kurs na sukces", Brian Tracy

- Najbardziej inspirujące nie są książki bezpośrednio o przedsiębiorczości, ale te o organizowaniu sobie życia. To one budują motywację, sprawdzają naszą skłonność do ryzyka, uczą, jak żyć. Pokazują, że własny biznes to większa wolność, ale też większa niestabilność - uważa Jeremi Mordasewicz. Dlatego proponuje kursy jednego z guru szkoleń motywacyjnych w biznesie. Rady Briana Tracy pomagają odkryć w sobie i wzmocnić zdolności przywódcze, które przydadzą się, gdy zatrudnicie własnych pracowników. Uczy, jak skutecznie przemawiać, motywować, sprzedawać, a także - jak wierzyć w siebie i swój sukces.

"Sztuka wojny", Sun Tzu i Gary Gagliardi

- Klasyczne poradniki są do kitu, podobnie jest z książkami typu "Biblia marketingu". Jeśli się chce być biznesmenem, który zarabia miliony, trzeba mieć pomysł i informację. Informację trzeba kupić, ale pomysł można zdobyć samemu - twierdzi Piotr Rogowiecki. Ta książka to klasyka azjatyckiej sztuki wojennej (powstała w VI w p.n.e.). Znajdziecie w niej opisy taktycznych rozgrywek, które można wykorzystać nie tylko na polu bitwy, ale także w walce o rynek (ponoć podobieństwa są zaskakujące). W tym wydaniu, obok tłumaczenia z oryginału, znajdziemy praktyczne porady, jak sztukę wschodniej walki zastosować w biznesie. Krótko mówiąc: jak ograć konkurencję.

"W poszukiwaniu straconego czasu", Marcel Proust

Od kilku młodych osób, które dopiero zaczęły dorabiać się na swoim, usłyszeliśmy jeszcze jedną radę: zanim rzucisz pracę i założysz własny biznes, przeczytaj cokolwiek, bo potem nie będziesz miał na to czasu. Wszyscy są też zgodni co do tego, że trzeba się wykazać dużą siłą woli, żeby wytrwać i nie dać się konkurencji. Ci, którzy nie mogą się zdecydować na podjęcie ryzyka biznesowego, niech podejmą chociaż wyzwanie literackie. Klasyczne dzieło Marcela Prousta ma 7 tomów i wiele mówiący tytuł, który oddaje klimat pierwszego kryzysu w nowej firmie. Warto przebrnąć całość - ostatni tom nosi tytuł "Czas odnaleziony".

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro@agora.pl



Zobacz także
  • Podziel się