Hrabal jak się patrzy

Aneta Szeliga
26.10.2011 19:00
Świetna książka w zestawie z doskonałą jej ekranizacją. "Jak obsługiwałem angielskiego króla" znajdziecie w kolekcji czeskiej literatury "Gazety Wyborczej". Warto!
Jan Ditie, małomiasteczkowy pikolak, a później praski kelner, z wrodzonym sprytem i determinacją zdobywa kolejne szczeble na drabinie gastronomiczno-hotelarskiej hierarchii i zostaje wreszcie właścicielem lokalu. Obok wybuchają wojny i zmieniają się reżimy, a on nie traci z oczu swojego celu - przetrwać jak najmniejszym kosztem.

Bez gawędziarskiego kunsztu Hrabala ta historia byłaby tylko czeskim wariantem amerykańskiego snu, kariery "od pucybuta do milionera", z trywialnym przesłaniem, że pieniądze szczęścia nie dają. Hrabal stworzył postać "Dziecięcia XX" ("Ditie" to po czesku "dziecię") w czeskim wydaniu. Jego proza - jedyna w swoim rodzaju, gawędziarsko-poetyczna, rozliczeniowa, ale nieosądzająca, pełna dobrotliwego dystansu do czeskiego konformizmu wobec historycznych wyzwań to majstersztyk.

Nową edycję klasycznego dzieła Hrabala "Obsługiwałem angielskiego króla" przygotowała Biblioteka "Gazety Wyborczej". Do książki dołączona jest płyta z jej ekranizacją. Z prozą czeskiego mistrza po raz kolejny zmierzył się Jiri Menzel, reżyser m.in. legendarnych "Pociągów pod specjalnym nadzorem" (w 1967 r. za ten film otrzymał Oscara w kategorii najlepszy film obcojęzyczny roku) i "Postrzyżyn". Jak nikt inny potrafi na ekranie oddać Hrabalowską magię opowieści oraz dyskretny, ciepły dystans do ludzkich słabości. W jednym z wywiadów powiedział: "Hrabal nie osądzał swojego bohatera, ja też nie mam do tego prawa".

"Literatura czeska" to nowa, siedemnastotomowa kolekcja Agory prezentująca klasykę literatury czeskiej oraz jej najlepsze ekranizacje. Wydania są opatrzone symbolem "Książka jak się patrzy" - każdy tom zawiera książkę oraz DVD z jej filmową adaptacją. W kolekcji znalazły się tak znane dzieła czeskich pisarzy, jak m.in. "Przygody dobrego wojaka Szwejka" Jaroslava Haska.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro@agora.pl