Skalkuluj emeryturę I wyjdzie

Michał Stangret
25.04.2012 18:08
Fragment spotu przygotowanego przez Ministerstwo pracy i polityki społecznej

Fragment spotu przygotowanego przez Ministerstwo pracy i polityki społecznej (Fot. Youtube.com)

Do sieciowych hitów, które rozweselają nas co dzień - jak internetowe kalkulatory obliczające długość życia, czy serwisy podpowiadające ile przetrwa nasz związek - dołączył równie optymistyczny rządowy kalkulator emerytalny
O tym, że za kilkadziesiąt lat otrzymamy głodowe emerytury politycy straszą nas od wielu miesięcy. Problem rozwiązać ma wydłużenie wieku emerytalnego, tak jak robi niemal cała Europa. Od wtorku każdy Polak, który nie rozumie lub nie chce słuchać kłócących się o reformę emerytalną polityków, sam może sprawdzić jakie dostanie świadczenie. Wystarczy odwiedzić uruchomiony przez rząd kalkulator na stronie emerytury.gov.pl.

Podajesz swój wiek, dotychczasowy staż pracy, obecne zarobki, klikasz i... humor się poprawia. Dzisiejszy 30-latek, pracujący od 25 roku życia i wyciągający średnią krajową (wg. GUS - ok. 3,6 tys. zł brutto) dowiaduje się, że po reformie (w wieku 67 lat) dostanie 3380 zł emerytury na rękę! Z wyliczeń kalkulatora dowiadujemy się, że przejście na emeryturę w wieku 67 lat zamiast 65 lat zwiększy jego świadczenie o 15,3 proc., a w przypadku kobiet nawet ponad 60 proc.

A gdy dzisiejszy 30-latek będzie pracował do 72 roku życia, dostanie aż pięć tysięcy złotych emerytury.

Piotr Staniszewski z Centrum Informacyjnego Rządu, zajmujący się kalkulatorem studzi jednak entuzjazm i przyznaje, że jego mechanizm opiera się na optymistycznych obliczeniach Ministerstwa Finansów. I wymienia przykłady: * PKB będzie stale rosło, np. w 2018 roku wyniesie 3,8 proc., w 2023 r. 3 proc. i dopiero po 2029 roku będzie lekko słabsze - 2,7-2,1 proc. * OFE będą inwestować nasze składki, stale na tym zarabiając np. w 2017 r. zyski wyniosą 4,2 proc.

- Tak naprawdę nikt do końca nie wie, co przyniesie przyszłość, ale na czymś musieliśmy się oprzeć, tworząc kalkulator, który ma ludziom wyjaśnić mechanizm liczenia emerytury - tłumaczy Staniszewski.

Pensje mają rosnąć

Podkreśla jednak, że prognozy nie są tak bardzo na wyrost, bo pensje Polaków mają rosnąć. Np. dzisiejsze średnie wynagrodzenie wynoszące ok. 2,6 tys. zł netto, w roku 2049 ma osiągnąć poziom ok. 7,4 tys. zł netto (przy dzisiejszej sile nabywczej pieniądza). - Choć będziemy bogatsi, to i ceny będą rosły. Kajzerka, która kosztuje dziś 25 gr. może w 2049 r. kosztować nawet 2 zł - mówi Staniszewski. A to oznacza, że radość Kowalskiego - który już zaciera ręce, że dostanie emeryturę tak wysoką jak dzisiejsza pensja, jest mocno przedwczesna. Nikt nie może zaręczyć, jak w przyszłości będą kształtować się ceny.

Dlatego według ekspertów kalkulator to wróżenie z fusów, tym bardziej że PiS zapowiada, że gdy dojdzie do władzy przywróci Polakom obecny wiek emerytalny, co mogłoby spowodować, że świadczenia byłyby jeszcze niższe.

- Zawsze można stworzyć optymistyczne założenia dotyczące wzrostu gospodarczego, wzrostu średnich płac i na tej podstawie zafundować ludziom optymistyczną wizję przyszłości - mówi prof. Krzysztof Rybiński, były wiceprezesem NBP. - Kalkulator ma po prostu przekonać Polaków do wydłużenia wieku emerytalnego.

W ciągu pierwszej doby od uruchomienia rządowego kalkulatora emerytalnego, skorzystało z niego już 356 tysięcy osób.

Film promujący :



Przeczytaj także:

Wyznania przyszłych emerytów

Tak żyją najbogatsi w Polsce