Sądny dzień dla frankowców - szwajcarska waluta może zdrożeć, tak samo jak raty kredytu

Michał Stangret
26.10.2014 18:40
Już za miesiąc Szwajcarzy zagłosują w referendum, którego wynik może mieć fatalny dla 700 tys. Polaków posiadających kredyty mieszkaniowe we frankach. W czarnym scenariuszu szwajcarska waluta może zdrożeć do 4 zł, a miesięczna rata kredytu nawet o 250 zł
W 1999 r. Szwajcaria zniosła konstytucyjny obowiązek, by ich waluta miała minimum 40-proc. pokrycie w złocie. Od tego czasu udział złotego kruszcu w rezerwach tamtejszego banku centralnego spadł do 8 proc. Im bardziej globalne spowolnienie dawało się Szwajcarom we znaki, tym częściej mówili, że gdyby nie tamta decyzja, żyłoby im się lepiej. Wykorzystała to konserwatywna Szwajcarska Partia Ludowa, która domaga się powrotu do tradycji silnej i pokrytej złotem szwajcarskiej waluty. W mig zebrała 100 tys. podpisów pod pomysłem przeprowadzenia referendum i rząd wyznaczył jego termin na 30 listopada. Szwajcarzy zdecydują wtedy o zwiększeniu do poziomu 20 proc. minimalnych rezerw złota.

To może skutkować nie tylko wzrostem cen złota na świecie, bo Szwajcaria będzie musiała skupić kruszec, ale również znacznie umocnić szwajcarską walutę.

- Zwiększenie pokrycia franka w złocie może wzmóc przekonanie inwestorów o franku jako jeszcze bardziej bezpiecznej walucie, a to może przyspieszyć wzrost jego kursu - mówi Marek Rogalski z DM BOŚ. Prognozuje, że nawet przy referendalnym "nie" kurs franka jeszcze tej zimy może wzrosnąć 3,5 zł do 3,65 zł, a szwajcarskie "tak" jest w stanie wywindować go do dawno niewidzianych poziomów. - Wiele zależy od tego, jak dużo czasu Szwajcarzy dadzą sobie na osiągnięcie poziomu 20-proc. pokrycia w złocie. W najczarniejszym scenariuszu frank może umocnić się nawet do 4 zł - mówi Rogalski. Ostatni raz był tyle wart w 2011 r.

Referendum próbuje zablokować szwajcarski bank centralny. - Już dziś wydaje krocie, by utrzymywać wartość szwajcarskiej waluty na poziomie 1,2 euro/frank. Jeśli będzie musiał kupować złoto, zostanie mu mniej kapitału na interwencje walutowe - dodaje Roman Przasnyski z Open Finance.

Wzrost kursu franka z obecnych 3,5 zł do 4 zł byłby katastrofą dla 700 tys. Polaków, którzy zaciągnęli w ostatnich latach kredyty mieszkaniowe w szwajcarskiej walucie.

Halina Kochalska z Open Finance wyliczyła "Metru", jak zwyżki odczułby przeciętny frankowiec (chodzi o kredyt na 300 tys. zł zaciągnięty w połowie 2008 r. na 30 lat, z marżą 1,2 proc. przy kursie 2,04 zł/frank).

>> Już obecnie wyliczają kredytobiorcom frankowe raty po kursach 3,6-3,67 zł. W efekcie płaci średnio raty rzędu 1757-1791 zł/mies.

>> Zakładając, że po zwyżce kursu franka do 4 zł banki wyliczą raty po kursach 4,1-4,15 zł, mogą one urosnąć do 2008-2025 zł/mies.

To oznacza, że nasz kredytobiorca płaciłby miesięcznie ok. 250 zł/mies. wyższą ratę niż dziś.

Pierwsze sondaże dot. poparcia w referendum mają pojawić się dopiero w tym tygodniu. Do tej pory szwajcarskie media informowały o rosnącym ryzyku referendalnego "tak": Szwajcarska Partia Ludowa cieszy się coraz większym poparciem i wzrasta konserwatyzm Szwajcarów.

Czekając na szwajcarskie referendum

Co ma robić Frankowie? Czy przewalutowywać kredyt we frankach?

Halina Kochalska, Open Finance: - To może być grą wartą świeczki przy niskim kursie franka (wartość kredytu pozostała do spłaty jest wtedy przeliczana po aktualnym kursie na złotówki). Dzisiejszy kurs franka jest jednak dość wysoki i ryzykujemy, że po przewalutowaniu - gdyby kurs franka w przyszłości jednak spadł - zostaniemy z wysokim kredytem złotówkowym, nie będziemy mogli wrócić do franka. W przypadku dużego wzrostu kursu franka można indywidualnie wnioskować do banku o czasowe zawieszenie spłaty kredytu. Są kredytobiorcy, którym udaje się namówić banki np. na 6-miesięczny okres zawieszenia, jednak potem niespłacony kapitał bank rozliczy sobie, powiększając następne raty. Chcąc tego uniknąć, można starać się o równoczesne wydłużenie spłaty kredytu o okres zawieszenia. Wtedy najczęściej należy podpisać aneks do umowy, za co banki liczą sobie opłatę 200-1000 zł.

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
  • Podziel się

Polecamy