Gdy po szalonej imprezie budzisz się w na Litwie. Filmowe Kac Wilno

guszp
19.02.2015 16:18

"Litewski przekręt", reż. Emilis Velyvis; plakat (Mat. prasowe)

METRO PATRONAT "Litewski przekręt" to propozycja dla śmiałków ciekawych, co się stanie, jeśli kino w stylu "Porachunków" Guya Ritchiego połączyć z mocno odjechaną wersją "Kaca Vegas" rozgrywającą się w niezbyt gościnnym dla przybyszy z zagranicy nadbałtyckim kraju
Wszystko zaczyna się w Londynie. Johnny, Tim i Ben przygotowują skok na gangsterską melinę podczas nielegalnej rozgrywki w pokera. Potrzebny im jeszcze kierowca, więc w ostatniej chwili wciągają do akcji czwartego, Bogu ducha winnego Michaela, który właśnie tego dnia obchodzi urodziny. Nie zdradzają mu jednak swoich planów. Mimo pewnych "niedociągnięć" napad przebiega po myśli kumpli. Gorzej z ucieczką. Bohaterowie mieli delektować się rajskim życiem za ukradzioną kasę na malezyjskiej plaży, ale w wyniku zawirowań w połączeniach lotniczych po erupcji wulkanu na Islandii cała czwórka ląduje ostatecznie w. Wilnie. Wkrótce poznają na własnej skórze uroki nocnego życia w litewskiej stolicy i gościnność jej mieszkańców.

Na miejscu Angoli czeka przygoda pełna wrażeń z najgorszego koszmaru turysty: z prostytutkami obrabiającymi klientów, skorumpowanymi policjantami i przemytnikami w rolach głównych. W ruch pójdą kije bejsbolowe, siekiery, stłuczone butelki, a także zużyty zostanie niejeden magazynek. Wszystko przez grube pieniądze, których zapach wyzwala w ludziach to, co najgorsze. Żeby tego było mało, śladem Michaela i spółki rusza londyński gangster, który chce odzyskać swoją własność. A kto nadepnie na odcisk Vinniemu Jonesowi (byłemu piłkarzowi, którego "odkrył" dla kina Guy Ritchie), musi liczyć się z tym, że jego życie już nigdy nie będzie takie samo.

Szykuje się "jazda bez trzymanki". Biegaliście kiedyś po mieście nago, trzymając kaloryfer, do którego was przykuto? Więcej z tej historii zdradzić nie można. Bohaterowie "Litewskiego przekrętu" pewnie by się za to obrazili. W końcu: "co wydarzy się na Litwie, zostaje na Litwie". Eh, marzenie!

Film, w kinach już od dziś.

Więcej o: