Matura z języka polskiego. Jak poradzić sobie na ustnym egzaminie?

Monika Rosmanowska
26.04.2015 16:45
Stres związany z maturą próbną z języka polskiego.

Stres związany z maturą próbną z języka polskiego. (Fot. Shutterstock)

Eksperci - coach i psycholog - radzą co zrobić, by nie zjadły nas nerwy, na jednym z najważniejszych egzaminów w życiu
Monika Rosmanowska: Czy dziesięciominutowego monologu na wylosowany temat i późniejszej dyskusji z komisją egzaminacyjną można się nauczyć?

Dr Agnieszka Woszczyk, kierownik Kwalifikacyjnych Studiów Podyplomowych Coaching Strategiczny na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach: Do wszystkiego można się przygotować i to nie tylko merytorycznie. Możemy, a nawet powinniśmy wypracować formę naszej prezentacji. Gdy treść jest niedostateczna, forma pozwoli nadać jej dodatkowy blask, przykryć złe wrażenie.

W jaki sposób?

AW: Przede wszystkim powinniśmy mówić z zaangażowaniem, pasją. To, co mówimy, dla nas samych powinno być ciekawe. Literatura ma tak rozległe odniesienia do zjawisk społecznych czy kulturowych, że nie jest trudno znaleźć treści, które są w stanie nas poruszyć. Dobrze jest oprzeć się na dotychczasowym doświadczeniu. Warto przyjrzeć się sobie, temu, jak radzimy sobie z wypowiedzią ustną. Wykorzystajmy to, co nam wychodzi i popracujmy nad tym, co jest naszą słabszą stroną. Możemy ćwiczyć przed lustrem, przed kamerą, z dyktafonem, ale też przed rodziną i przyjaciółmi.

Martyna Nowak, psycholog sportu w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej: Do egzaminu podchodzimy zadaniowo i skupiamy się na tym, na co mamy wpływ. Nasz atut to wiedza. Nie myślmy o tym, jakie pytanie możemy wylosować, bo pojawi się niepotrzebny stres. Nie próbujmy wróżyć, nie interpretujmy tego, co w danym momencie myślą członkowie komisji. Skupmy się na tym, co wiemy i jak możemy to przedstawić.

Ale stres to nieodłączna część egzaminów.

AW: Jeśli się stresujemy, pomocna może się okazać technika zmiany perspektywy. Spróbujmy wyobrazić sobie, że jesteśmy na Księżycu i spoglądamy na Ziemię w kontekście jej historii, tego wszystkiego, co się w dziejach ludzkości wydarzyło. Jakie znaczenie w tym wszystkim ma nasz egzamin maturalny? Nabierzmy zdrowego dystansu, spójrzmy na całość w odpowiednich proporcjach.

Mówimy o koncentracji, skupieniu, wiedzy. Jak je usprawnić, jak wzmocnić pamięć?

AW: W czasie nauki warto wyeliminować rozpraszacze i zarezerwować sobie czas na relaks. Nie uczmy się na pamięć, bo takie osoby na egzaminie wypadają sztucznie, często też gubią wątek. Róbmy sobie przerwy połączone z niezbyt intensywnym ruchem, np. spacerem. Zadbajmy o czas na krótką drzemkę, wyjście na balkon. Również ciągłe powtarzanie materiału jest niezwykle ważne, wiedza musi się ugruntować. Pomocne jest robienie notatek i angażowanie przy tym różnych zmysłów: wzroku, słuchu, ruchu. Kiedy podczas egzaminu pojawi się w głowie pustka, skojarzenie ze słowem kluczem, obrazem czy zapachem powinno nas odblokować. Róbmy częste podsumowania, sprawdzajmy, co już wiemy i nagradzajmy się za tę wiedzę. Zadowolenie i dobry humor to lepsza motywacja do dalszej pracy.

Jak podejść do wylosowanego tematu? Jak zaplanować wystąpienie?

MN: Zastanówmy się, czego dotyczy pytanie i spokojnie dobierzmy argumenty: bohaterów, główne wątki, konkluzje. Zacznijmy od ogólnych i przejdźmy do bardziej szczegółowych. Wybierzmy te najważniejsze, lepiej jest się skupić na kilku konkretnych, niż próbować mnożyć je w nieskończoność. Możemy też na początku przedstawić komisji konstrukcję naszej wypowiedzi, a następnie zarys ten konsekwentnie realizować. Jeśli wylosujemy zagadnienie, którego nie jesteśmy do końca pewni, spróbujmy znaleźć w nim coś, co jest dla nas interesujące. Przedstawmy własne refleksje, poszukajmy odniesień do innych problemów, w których czujemy się pewniej. Ważna jest kontrola, pełna koncentracja na tym, co i jak chcemy powiedzieć. Budowane zdania powinny być krótkie i zrozumiałe, a cała wypowiedź - logiczna. Ważne, aby mówić równo, spokojnie. Ograniczmy liczbę gestów.

AW: Po wylosowaniu pytania warto się zastanowić, co jest sednem, podstawową myślą. Do tej myśli dobierzmy słowa. Wyobraźmy sobie, że nie mówimy do egzaminatora, ale do kogoś, kto chce się dowiedzieć czegoś ciekawego. Nie używajmy naukowego języka, bo to często pozostawia po sobie dość komiczne wrażenie. Dobrze jest też postawić jakiś problem, zadać pytanie.

Jak zrobić dobre wrażenie na komisji egzaminacyjnej?

AW: Przede wszystkim nie możemy być sztuczni, musimy zachowywać się naturalnie. Warto ładnie się ubrać: biała bluzka, koszula, garnitur. Powinniśmy być spokojni. Jeśli mamy z tym problem, weźmy głęboki wdech nosem, wydech ustami. Powtórzmy to kilka razy. Jeśli trzęsą nam się ręce, sprawmy, by zaczęły trząść się jeszcze mocniej. Tak samo, gdy drży nam głos. To nie żart! Wyolbrzymianie, przesada neutralizują lęki, w psychologii technikę tę nazywamy intencją paradoksalną. Powinniśmy też sobie uświadomić, że egzaminatorzy nie chcą nam niczego utrudniać, że za procedurami kryje się człowiek, który jest nam życzliwy.

Zobacz także
  • Podziel się