Trwa spór o ośmiorniczki, czy to naprawdę danie luksusowe?

Anita Karwowska
15.06.2015 18:14
Focaccia z ośmiorniczkami

Focaccia z ośmiorniczkami (Fot. Łukasz Zandecki)

Między zwolennikami i przeciwnikami Platformy Obywatelskiej trwa ostry spór o ośmiorniczki. Czy to przywilej zepsutej władzy, czy danie dla każdego śmiertelnika?
Amerykańscy dziennikarze polską aferę taśmową nazwali "waitergate", czyli aferą kelnerską. Opisując rozmowy czołowych polityków Platformy Obywatelskiej, podkreślają, że toczyły się one w luksusowych restauracjach, w których dania serwowane bohaterom nagrań "kosztowały więcej, niż wynosi miesięczna pensja w Polsce".

Także w Polsce, gdy w zeszłym tygodniu za sprawą Zbigniewa Stonogi (opublikował w internecie akta sprawy) afera taśmowa wróciła, bardziej niż treść rozmów opinię publiczną zainteresowały okoliczności rozmowy (VIP-roomy drogich restauracji) i wyszukane menu. Do symbolu afery urosły ośmiorniczki, którymi podczas obiadu - jako jednym z kilku dań - w restauracji Sowa i Przyjaciele zajadali się ówczesny szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz i prezes NBP Marek Belka.

Ton nadała Beata Kempa, posłanka Zjednoczonej Prawicy. Kilka godzin przed ogłoszeniem przez premier Ewę Kopacz dymisji skompromitowanych aferą ministrów, grzmiała z mównicy sejmowej: - Utopiliście Polskę w drogim winie i ośmiorniczkach, we własnej głupocie.

Wątpliwości nie ma też Włodzimierz Cimoszewicz, polityk SLD. - Ludzie mają dość władzy zblazowanych konsumentów ośmiorniczek - stwierdził.

Jacek Rostowski, zdymisjonowany przez Kopacz jej doradca i także bohater taśm, swój komentarz do burzy politycznej, którą obecnie przeżywa rząd PO, też sprowadził do owoców morza. - Pewien wegetarianin, którego znam, powiedział mi, że to jest zemsta ośmiorniczek - powiedział były minister finansów. Prawicowe portale, ostro zwalczające obecny rząd, nazwę Platforma Obywatelska zastąpili Platformą Ośmiorniczek.

W karcie restauracji Roberta Sowy, "gotowana ośmiornica sous-vide z oliwą extra virgin, czosnkiem, wędzoną czerwoną papryką i świeżo siekaną kolendrą" kosztuje 67 zł (cała kolacja polityków kosztowała 1435 zł).

Jednak głowonoga, który zachwiał polską sceną polityczną, kupić można znacznie taniej.

Michał Jaros, poseł Platformy przekonuje: - Jeśli czepialibyśmy się tak tych ośmiorniczek, to w Biedronce można kupić takie rzeczy za 13 zł.

Wtóruje mu Andrzej Lubowski, żyjący w Kalifornii ekonomista. W tekście w "Wyborczej" podkreślał kilka dni temu, że ośmiorniczki to danie "tanich knajp Turcji, Hiszpanii i Portugalii", a "w Biedronce na tyłach Świątyni Opatrzności Bożej" za kilogram przysmaku płacił jedynie 29,90 zł.

Poza Biedronką ośmiornice w swojej ofercie miało też, np. Tesco, które publikuje na stronie przepisy na pyszne ośmiorniczki "baby". Danie polecane jest jako lekki afrodyzjak. Rzeczywiście, nie jest kaloryczne, w 100 gramach ma zaledwie 82 kalorie - mniej niż pierś z kurczaka i jest bogata w witaminy. Sugerowany sposób podania - dodatek do sałatek czy makaronów. Eksperci polecają też z dresingiem z octu winnego, oliwy, soli i pieprzu.

Przepis na focaccia z ośmiorniczkami*

Składniki:
500 g pszennej mieszanki chlebowej (np. Młyny Wodne, Bogutyn Młyn)
500 g polenty oliwa
20 moskardynów (małych ośmiorniczek z zalewy)
sól drobna i gruba
2 ząbki czosnku
100 g drobnego szpinaku
świeżo zmielony pieprz
2 cytryny
8 patyczków do szaszłyków

Sposób przygotowania
Przygotowujemy mieszankę: chlebową wedle instrukcji na opakowaniu i dzielimy ją na 4 części. Formujemy owalne bułeczki o grubości 0,5 cm, układamy na blasze do pieczenia posmarowanej oliwą i odstawiamy na 10 minut do wyrośnięcia. W każdej bułce robimy palcem kilka wgłębień i smarujemy jej wierzch oliwą wymieszaną pół na pół z wodą. Posypujemy bułeczki po wierzchu grubą solą i pieczemy w 220 st. C przez 15-18 minut, aż staną się złociste. W tym czasie robimy polentę według przepisu na opakowaniu - powinna być zwarta, aby można ją było pokroić. Kiedy przestygnie, kroimy ją w kostkę i ze wszystkich stron smarujemy oliwą. Na każdy patyk do szaszłyka nadziewamy po 3 ośmiorniczki i 2 kostki polenty. Smażymy szaszłyki na oliwie, dopóki się dobrze nie zrumienią ze wszystkich stron. Pod koniec wrzucamy posiekany czosnek, smażymy jeszcze przez chwilkę, solimy. Na każdą porcję przypada jedna bułeczka i dwa szaszłyki. Podajemy ze szpinakiem posypanym świeżo mielonym pieprzem oraz polanym sokiem z cytryny.
* za www.magazyn-kuchnia.pl

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
  • Podziel się

Polecamy