Narodowa dyskusja nad córką Beckhamów: czy czterolatka może ssać smoczek?

akar
11.08.2015 11:45
Harper Beckham

Harper Beckham (East News)

- Nie macie prawa mnie krytykować - odparował David Beckham dziennikarzom, którym nie podoba się sposób, w jaki piłkarz wychowuje swoją córkę.
"Czy nie jest już na to trochę za stara?" - pytają z troską dziennikarze brytyjskiej bulwarówki "Daily Mail" w podpisie zdjęcia, na którym czteroletnia Harper, córka najsłynniejszego na Wyspach małżeństwa Victorii i Davida Beckhamów podczas spaceru z tatą ssie smoczek.

Gazeta uderza w najwyższe tony: powołuje się na rekomendacje NHS (odpowiednik polskiego NFZ), według których smoczek należy dziecku odstawić w 12 miesiącu życia i ostrzega, że przywiązanie do smoka może skutkować wadami zgryzu i wymowy. - Jestem pewna, że Beckhamowie są wspaniałymi rodzicami. Dla wielu osób to autorytety, których zachowanie inni naśladują. Jeśli zobaczą smoczek w ustach ich córki, pomyślą, że to normalne i właściwe. Będą tak samo postępować wobec swoich dzieci - ostrzega na łamach "Daily Mail" Clare Byam-Cook, była położna, wielka przeciwniczka smoków u starszych dzieci.





David Beckham odbił piłeczkę na Instagramie. "Zanim coś powiedziecie, przemyślcie dwa razy swoje słowa. Nie macie prawa mnie krytykować jako rodzica" - napisał były gwiazdor angielskiego footballu. I wygarnął dziennikarzom, że wygłaszają sądy, nie znając faktów. "Każdy kto ma dzieci wie, że gdy czują się źle, czy mają gorączkę, to rodzic robi coś, co przywróci komfort dziecku i zapewni mu spokój" - wyjaśnia. Wpis Beckhama od poniedziałku polubiło pół miliona internautów.