Małe miasteczko pod Bielsko-Białą chce mieć własny język

Michał Stangret
20.09.2015 14:00
Rtmoteusz Król z Wilamowic, propagator języka wilamowskiego

Rtmoteusz Król z Wilamowic, propagator języka wilamowskiego (Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gazeta)

- Nie widzimy przeszkód, spełniają wszystkie wymogi - mówią językoznawcy oraz posłowie. I dają zielone światło dla rejestracji nowego języka. Trzeba przyznać, że do prostych on nie należy. Sami zobaczcie...
Zarejestrować nowy język to nie takie hop-siup, bo trzeba między innymi udowodnić, że w wystarczającym stopniu różni się on od tych, które już są w oficjalnym użyciu. Wiedzą o tym doskonale Ślązacy, którzy od lat walczą o miano języka regionalnego dla języka tradycyjnie używanego przez mieszkańców Górnego Śląska. I wciąż słyszą, że jest tylko dialektem języka polskiego.

Do tej pory wyczyn udał się jedynie Kaszubom, których mowa - ze względu na swoją odmienność i oryginalność - pozostaje jedynym (przynajmniej oficjalnie) językiem regionalnym w naszym kraju. Na razie, bo jest szansa na drugi.

Wilamowianie chcą własnego języka

Usilne starania w tym kierunku prowadzą mieszkańcy miasteczka Wilamowice spod Bielsko-Białej. Ich wniosek o ustanowienie wilamowskiewgo językiem regionalnym przeszedł już przez sito Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych, pozytywnie wypowiedzieli się o nim również językoznawcy. Ustawa o ustanowieniu wilamowskiego językiem regionalnym jest w efekcie gotowa i tylko czeka aż zajmą się nią posłowie. - Wiemy, że posłowie koalicji rządzącej PO-PSL są za, więc jest szansa, że nam się powiedzie. Liczymy, że parlamentarzyści zdążą przegłosować zmiany jeszcze przed wyborami - mówi Metrocafe.pl Tymoteusz Król ze Stowarzyszenia Wilamowianie, który zainicjował starania o ustanowienie wilamowskiego językiem regionalnym.

To język germański, którym - co ciekawe - posługują się tylko i wyłącznie mieszkańcy miasta Wilamowice. Do tego jest ich stosunkowo mało. Choć miasto zamieszkuje ok. 3 tys. osób, to - jak mówi nam Król - naturalnie włada nim zaledwie 30 osób ("można ich nazwać native speakerami"). - To głównie osoby starsze, które wyniosły język z domów. Do tego dwadzieścia kilkoro dzieci uczy się naszego języka i włada nim już dość dobrze. Jest jeszcze kilkuset Wilamowian, którzy są w stanie zrozumieć mowę - dodaje Król.

Język z tradycjami

To, że język w ogóle zaistniał i to akurat w tym mieście jest pokłosiem najazdu tatarskiego w 1241 roku. - Wskutek niego okolice opustoszały i książę oświęcimski postanowił sprowadzić tu ludzi. Pierwsi Wilamowiczanie przybyli tu najpewniej z Flandrii, którą w 1238 roku nawiedziła powódź - opowiada Król.

Dodaje, że w szczytowym okresie - ok. 1900 r. - językiem wilamowskim władało 2,2 tys. mieszkańców miasta, a do tego 300 mieszkańców Wiednia. Bo właśnie Wiedeń - jako stolica ziem Austriackich do których przynależały wówczas również Wilamowice - był naturalnym miejscem migracji zarobkowych dla ówczesnych Wilamowian. - Do dziś mieszka tam kilka osób znających nasz język - słyszymy.

Język jednak zanikał, do czego przyczynili się w największym stopniu Polacy zamieszkujący wsie okalające Wilamowice. - Tępili naszą mowę, nie pozwalali nam mówić - słyszymy.

Krótki kurs wilamowskiego

Nie mamy Wilamowianom nic innego do powiedzenia jak: S'gancy Pöłn hełt doüma fjy dy Wymysiöejer (co oznacza: cała Polska trzyma kciuki za Wilamowian!) oraz Głiöewer, do's głyngt!(czyli: wierzymy że się uda!) i Wer hałda doüma ("trzymamy kciuki").

Jesteśmy przekonani, że Wilamowianie odpowiedzą chórem: Metrocafe.pl ej dy besty gazytc?jtung ufer wełt. Co w ich języku oznacza nic innego jak: "Metrocafe.pl to najlepsza gazeta na świecie".

A skoro wszyscy już tak dobrze dajemy sobie radę po wilamowsku (Yh kuz wymysiöeryś - znaczy "mówię po wilamowsku") i jesteśmy dla siebie tak bardzo mili (Yh ho dejh łiw znaczy "kocham cię"), to nie wypada zakończyć inaczej niż kliknąć przycisk "Lubię to". A "Lubię to" to po wilamowskuYh ho dejh gan.

Za przetłumaczenie powyższych fraz dziękujemy Tyumoteuszowi Królowi ze Stowarzyszenia Wilamowianie.



A oto szczypta słownictwa, która może się przydać tym, którzy udadzą się do Wilamowic:
Pożycz 100 złotych - Ł?j mer źe ? hundyt złoty
Tak - Ju
Nie- Ny
Samochód - Oüto
Dzień dobry - Güter mügia
Dobry wieczór - Güter öwyt
Cześć - Skiöekumt
Do widzenia - Güc noma
Dziękuję - Donk śejn
Nie ma za co- S'ej ny fir wos
Proszę - Byt śejn
Na zdrowie - HyłfGöt
Jak się masz?- Wi hösty dih?
Która godzina? - Wifuł ej śun?
Smacznego - Göt gyzant jüh!
Nazywam się...- Ych has ...
Kobieta - Bow
Mężczyzna - Kłop
Jabłko - Opuł
Sklep - Gywełn
Nieprzyjaciel - Fajnd
Budynek - Gyboü
Chłopiec - Büw
Dziewczyna - Makia
Dziadek - Dziada
Babcia - Baba
Rodzice - Ełdyn
Kuchnia - Kyh
Rzeka - Fłus
Ptak - Föguł
Śniadanie - Fryśtyk
Obiad - Mytagasa
Ogród - Giöeta
Góry - Gybiyg
Morze - Mier
Dom - Hoüz
Pies - Hund
Kot - Koc
Rok - Jür
Dziecko - Kynd
Człowiek - Menś
Ludzie - Menśa
Księżyc - Mönd
Imię - Noma
Początek - Ofong
Miejsce - Płoc
Świat - Wełt
Tydzień - Woh
Słońce - Zun
Autobus - Oütobus
Drzwi - Tiyr
Ściana - Wond
Głupi - Duł
Miły - Ongynom
Zły - Bejz
Uparty - Hołcśtiöek
Głowa - Hiöt
Szklanka - Głoz
Widelec - Gowuł
Poduszka - Kysła
Szczęście - Gyłyk
Wstyd - Siom
Żart - Śpos
Biały - W?js
Czarny - Świöec
Jeść - Asa
Komar - Myk
Motyl - Mulkiadrymuł