Homo tabletis. "Dziecko nie może już zjeść posiłku bez tabletu"

Marcin Kozłowski
07.11.2015 17:10
Czy tablet może wpływać niekorzystnie na rozwój małego dziecka? - zastanawiają się naukowcy

Czy tablet może wpływać niekorzystnie na rozwój małego dziecka? - zastanawiają się naukowcy (fot. Shutterstock)

Do śniadania - tablet, zamiast zabawy - tablet, przed snem - tablet. 64 proc. dzieci w wieku od 6 miesięcy do 6,5 lat korzysta z urządzeń mobilnych, a jedna czwarta z nich robi to codziennie - wynika z badań Millward Brown na zlecenie Fundacji Dzieci Niczyje
Fundacja zwraca uwagę na nadużywanie przez dzieci do 6. roku życia urządzeń mobilnych w kampanii "Mama Tata Tablet". O niepokojącym uzależnieniu od tabletu rozmawiamz z Łukaszem Wojtasikiem z Fundacji Dzieci Niczyje.

Dzieci korzystające nadmiernie z tabletów i smartfonów to rzeczywiście spory problem?

Łukasz Wojtasik, Fundacja Dzieci Niczyje: Takie sytuacje obserwujemy na co dzień. Nie tylko w miejscach publicznych, np. w restauracjach, ale także u znajomych, gdzie już małe dziecko zabawiane jest urządzeniem mobilnym. Rodzice chcą mieć czas dla siebie, by dziecko czymś samo się zajęło. Jak wynika z badań przeprowadzonych na nasze zlecenie, ponad 40 proc. rodziców udostępnia te urządzenia dzieciom do drugiego roku życia, a według specjalistów to niedopuszczalne. W tym wieku dziecko nie powinno mieć kontaktu z tabletem lub smartfonem w ogóle. A sporo z nich bawi się tabletem codziennie. Poza tym rodzice zgłaszają nam, że dziecko nie może już zjeść posiłku bez tabletu w pobliżu. Jeśli dzieciom nie da się urządzenia, są agresywne, reagują płaczem. Rodzice są bezradni.



Czy ta kwestia nie jest demonizowana? Przecież tablet może służyć rozwojowi dziecka.

Wcale nie uważamy, że urządzenia mobilne są złe. Dzieci w wieku powyżej 2-3 roku życia powinny jednak korzystać ze sprzętów ekranowych w zależności od wieku maksymalnie od 30 minut do 2 godzin dziennie i to nie jednorazowo. Bezpieczne aplikacje dla dzieci można znaleźć w prowadzonym przez nas katalogu BestApp. Najlepiej więc, by rodzic ściągnął aplikację dostosowaną do wieku dziecka i towarzyszył mu w korzystaniu z tabletu bądź smartfona. Jeśli więc dziecko coś tworzy, buduje, rysuje, to powinniśmy docenić jego starania, rozmawiać o tym. Wtedy nie jest to tylko interakcja z urządzeniem, ale także interakcja z człowiekiem. A problem w tym, że tablety i smartfony są wykorzystywane najczęściej przede wszystkim do oglądania filmów, bajek, czyli przyjmują niejako rolę telewizji - a o zgubnych skutkach jej nadmiernego oglądania przez małe dzieci specjaliści mówią już od lat.



Co może się stać, jeśli dziecko zbyt długo przesiaduje nad ekranem?

Wciąż nie znamy długofalowych konsekwencji korzystania z urządzeń mobilnych przez dzieci, takie sprzęty są w powszechnym użytku dopiero od kilku lat. Niemniej jednak lekarze wskazują, że rozwój mózgu u kilkulatka jest intensywny i w tym czasie dziecko potrzebuje ruchu, interakcji z innym człowiekiem, bodźców z otoczenia. Zaobserwowano także, że dzieci nadmiernie korzystające z tabletów bądź smartfonów mogą mieć problemy z odczuwaniem empatii, nie wspominając już o rozwoju mięśni dłoni, co wpływa na jakość nauki pisania, rysowania.

To może nie dawać dzieciom smartfonów i tabletów w ogóle?

Nie chciałbym tworzyć tu czarnego scenariusza - jeśli damy dziecku tablet na chwilę od czasu do czasu, nic złego się nie stanie. Gorzej, gdy tablet zastępuje dziecku zabawę, kontakt z rówieśnikami. Ważne, żeby nie udostępniać dzieciom urządzeń mobilnych przed snem - światło z ekranu może wpływać później źle na zasypianie i jakość snu. Tablet i smartfon nie powinien być także włączony w proces wychowawczy - dawanie sprzętu do zabawy nie może być nagrodą, a zabieranie - karą. Podnosimy przez to w oczach dziecka atrakcyjność tego urządzenia, a przecież nie o to nam chodzi. Nie polecałbym także dawać dzieciom sprzętu na własność - to dla nich znak, że mogą z tego korzystać jak chcą i kiedy chcą. Wtedy trudniej wprowadzać jakiekolwiek ograniczenia.