Tajemnica kryzysowej narzeczonej. Biografia autora tekstu kultowej piosenki Lady Pank

Marcin Kozłowski
10.12.2015 20:28
Koncert Lady Pank w Białymstoku

Koncert Lady Pank w Białymstoku (Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta)

Historię ?Kryzysowej narzeczonej? regularnie powtarza się na śpiewanych imprezach karaoke i posiadówkach przy ognisku. Biografia Andrzeja Mogielnickiego, autora tekstu niezapomnianej piosenki, nie mogła mieć innego tytułu
"Kryzysowa narzeczona" w formie książkowej nie mówi wcale o początkach zespołu Lady Pank ani o tekściarskiej działalności Mogielnickiego. Odpowiada jednak na pytanie, kim była "kryzysowa narzeczona". Dla łudzących się mam złą informację - to literacka fikcja. - Wszystko jest wymyślone, od początku do końca - mówił Andrzej Mogielnicki w rozmowie z Mikołajem Lizutem w TOK FM.

Dość niewielka, ok. 120-stronicowa książeczka opisuje historię amatora muzyki i płyt winylowych, zaczynającą się w latach 60., a kończącą na czasach współczesnych. Mężczyzna opisuje swoje muzyczne upodobania, życie towarzyskie, a głównym motywem przewijającym się przez całą powieść jest tajemnicza Mysza, kochanka jednego z kolegów, która koniec końców okazuje się ową "kryzysową narzeczoną". W książce bohater wymienia niemal nieustannie nazwiska swoich ulubionych artystów, nazwy zespołów, tytuły płyt. Z biegiem lat co jakiś czas wpada na starych znajomych.

Odmówienie Andrzejowi Mogielnickiemu zasługi i talentu pisania tekstów byłoby z mojej strony niewybaczalnym grzechem. Ale... To historia o życiu mężczyzny, którego głównym zajęciem jest picie, słuchanie płyt, a od czasu do czasu nagłe spotkania po latach. To książka, którą szybko, łatwo i przyjemnie się czyta, ale niestety też równie szybko się zapomina.

Bez wątpienia jednak wartością tej książki jest wiedza muzyczna autora i liczne artystyczne legendy, które na jej kartach się przewijają. Młodszy czytelnik może dowiedzieć się, czego słuchali rodzice, dziadkowie, za kim szalały wówczas tłumy. Jednocześnie to miejscami dość oczywisty, ale jednak realistyczny portret młodego pokolenia dojrzewającego w latach 60.-70. Podczas lektury miałem wrażenie, że marzenia, ambicje i aspiracje tamtejszych i dzisiejszych 20-latków wcale tak mocno się nie różnią. Z tego powodu lektura może okazać się ciekawa dla osób pamiętających lata PRL-u. Ode mnie, człowieka urodzonego już w wolnej Polsce, trudno oczekiwać takich sentymentów, co, przyznaję, mogło wpłynąć na odbiór lektury.

Szukając informacji o książce, natrafiłem na wywiad z Andrzejem Mogielnickim, który w 2009 r. ukazał się na łamach "Dużego Formatu". Tekst absolutnie fascynujący, zdradzający kulisy przemysłu rozrywkowego sprzed 30-40 lat. I rozmowa ta potwierdziła tylko refleksję, która pojawiła się po przeczytaniu "Kryzysowej...". Zamiast literackiej fikcji z ogromną przyjemnością przeczytałbym prawdziwe wspomnienia Andrzeja Mogielnickiego.

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
  • Podziel się

Polecamy