Reklama: kurs prawa jazdy za złotówkę. A w rzeczywistości trzeba zapłacić 1700 zł

Marcin Kozłowski
14.01.2016 17:07

mk/ R. Dąbrowska AG

?W styczniu 2016 kurs za 1 zł? - reklamuje się jedna ze stołecznych szkół jazdy na plakatach w komunikacji miejskiej. Klienci mogą się rozczarować - kurs za złotówkę w najlepszym wypadku zrobi tylko jedna osoba z grupy, a najpierw trzeba uiścić opłatę wpisową
Kurs prawa jazdy kategorii B (teoria i praktyka) w Warszawie to koszt średnio ok. 1500-1600 zł. Tym bardziej zainteresowała mnie reklama.

Wszedłem na stronę internetową i zajrzałem do regulaminu. Okazało się, że akcja "Kurs prawa jazdy za 1 zł" to konkurs, a nie promocja dla wszystkich. I aby rzeczywiście zapłacić tę kwotę, trzeba spełnić kilka warunków, przy czym i tak klient nie ma pewności, że skorzysta z atrakcyjnej oferty.

Najpierw trzeba zapisać się na kurs i zapłacić 400 zł wpisowego. Losowanie może odbyć się jednak przy zgłoszeniu co najmniej 15 osób - w przeciwnym wypadku o prawie jazdy za 1 zł można zapomnieć i uczestnik zobowiązuje się do uczestnictwa w szkoleniu zgodnie z obowiązującym cennikiem (w standardowej ofercie - 1700 zł, kwota może zostać pomniejszona o 50 lub 100 zł w zależności od innych promocji). Wpisowe nie zostanie zwrócone osobom, które "decyzję o uczestnictwie w kursie i konkursie podjęły pochopnie i nierozważnie".

Jak dowiedzieliśmy się w firmie, w dwóch na trzech oddziałach szkoły jazdy nie zostało przeprowadzone losowanie z powodu niewystarczającej liczby chętnych. W efekcie ci klienci, których skusiła możliwość kursu za 1 zł, muszą zapłacić całą kwotę.

- Taka reklama niewątpliwe wprowadza w błąd konsumenta. Sugeruje, że kurs nauki jazdy można nabyć już za 1 zł, podczas gdy nie jest to zgodne z rzeczywistością. Reklama ta nie zawiera żadnych informacji, które wskazywałyby, że szanse nabycia kursu za 1 zł konsument uzyskuje dopiero po wzięciu udziału w konkursie - mówi radca prawny Konrad Krasuski. - W konsekwencji reklama ta stanowi nie tylko zakazaną nieuczciwą praktykę rynkową, ale jest również czynem nieuczciwej konkurencji - dodaje.

Zadzwoniłem pod podany w regulaminie numer telefonu.

- To nieprawda, że oferują państwo każdemu kurs za złotówkę, bo żeby z tego skorzystać, trzeba wygrać konkurs - mówię.

- Jeśli zostanie pan wylosowany, otrzyma pan kurs za złotówkę - zapewnia pracowniczka szkoły.

- Reklama sugeruje, że z tej możliwości może skorzystać każdy.

- Każdy może wziąć udział w losowaniu, a wygrywa jedna osoba. Wszystko jest w regulaminie na stronie internetowej.

- Reklama nie wspomina o konkursie. Jako klient rozumiem to tak, że kurs będzie dla mnie za złotówkę tak czy inaczej.

- Nie udałoby się nam załączyć całego regulaminu na reklamie, to przecież logiczne. Osobom, które się z nami kontaktują, cała sprawa jest wyjaśniana.

Sprawą zainteresował się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który przeanalizuje przekaz reklamowy. Najprawdopodobniej klienci, którzy czuliby się oszukani przekazem, nie mogliby jednak żądać od firmy kursu za obiecaną złotówkę, gdyż reklama nie zawiera istotnych elementów ewentualnej umowy i stąd nie stanowi oferty.

Więcej o: