Nie płucz łap, nie przegrzewaj psa. Co zrobić, by zwierzę nie cierpiało zimą?

mk
17.01.2016 15:25
Przygotuj swojego psa na zimę

Przygotuj swojego psa na zimę (Fot. Tomasz Niesłuchowski / Agencja Gazeta)

Psy i koty, chociaż lepiej znoszą zimę niż ludzie, wymagają o tej porze roku szczególnej opieki. Na co zwrócić uwagę, by zminimalizować ryzyko pojawienia się chorób i przykrych dolegliwości?
O tym, że domowe zwierzęta również mogą być ofiarami bólu, mówi nowa kampania "zwierzęta też czują ból". - Bardzo wielu opiekunów, nawet tych bardzo doświadczonych, nie potrafi rozpoznawać bólu u swoich zwierząt. A szybka reakcja i wczesna diagnoza może psu lub kotu uratować życie - mówi Patrycja Jankowska z Fundacji Towarzystwo Weterynaryjne. Jest już poświęcona kampanii strona internetowa, na której można znaleźć m.in. wskazówki dotyczące rozpoznawania bólu i sposobu postępowania ze zwierzęciem, które źle się czuje.

- Ważna jest szczególnie edukacja opiekunów, bo zwierzę trafiające do weterynarza znajduje się w zupełnie obcym dla siebie środowisku, jest zestresowane, inaczej się zachowuje, lekarzowi trudniej jest więc postawić trafną diagnozę. To opiekun powinien umieć wyłapywać symptomy choroby, dziwne zachowania, by informować o nich specjalistów - podkreśla Patrycja Jankowska.

To już kolejna kampania fundacji dotycząca bólu zwierząt. Poprzednią przeprowadzono pod hasłem "Zwierzęta cierpią w milczeniu".

Więcej informacji o akcji znajdziecie na stronie www.zwierzetaczujabol.org.

Co zrobić, by zwierzę nie cierpiało zimą?

Z Moniką Myziak, lekarzem weterynarii, rozmawiał Marcin Kozłowski

My, ludzie, z zasady trudno znosimy zimę. Ciepło się ubieramy, chuchamy w dłonie i staramy się przebywać jak najmniej na powietrzu. A zwierzęta?

Zwierzęta zdecydowanie lepiej sobie radzą. Mają przecież futro. Zwróćmy jednak uwagę, że psy i koty chodzą tuż przy samej ziemi. Odczuwają w związku z tym zupełnie inną temperaturę niż człowiek. Psy, które na co dzień żyją w budach, kojcach, łatwiej przystosowują się do mrozów, co nie oznacza, że nie mogą zapaść na poważne choroby. Psy mieszkające w domach wymagają już większej uwagi.

W jakiej temperaturze zwierzętom zaczyna być zimno?

Nie ma takich stałych wyznaczników, ale można przyjąć, że zaczynają odczuwać zimno w okolicach -8 lub -10 stopni Celsjusza. To temperatura, w której zdecydowanie powinniśmy baczniej im się przyglądać

Czyli wyjmujemy z szafy psi sweter...

Ludzie bardzo lubią uczłowieczać zwierzę i je ubierać. Ochronne ubrania przydają się podczas bardzo niskich temperatur. Nie warto jednak przesadzać z grubością takiej psiej odzieży. Zwierzęta mają inną termoregulację niż ludzie, poza kilkoma wyjątkami nie pocą się. Istnieje więc ryzyko ich przegrzania.

Ubieramy tylko małe psiaki?

Małe psiaki są bardziej narażone na mrozy niż te większe. Nie ma jednak reguły. W przypadku dużych wszystko zależy od jakości futra, tkanki tłuszczowej. Jeśli pies ma np. problemy dermatologiczne, to jego organizm nie jest w stanie wytworzyć tyle podszerstka, by stworzyć swego rodzaju kożuch. I chociażby psy chude, w typie chartów, mimo że bywają spore, trzeba chronić. Owczarki niemieckie, nowofundlandy świetnie sobie radzą. Długość futra nie jest istotna, bo są krótkowłose psy, które przecież chroni podszerstek.

Na co może zachorować zimą zwierzę?

Zdrowemu zwierzęciu, poddawanemu regularnej profilaktyce nie powinno cokolwiek się stać. Niemniej jednak zdarzają się choroby, są to głównie schorzenia układu oddechowego - gardło, krtań, a rzadziej płuca. Pojawiają się też choroby dermatologiczne. W okresach jesienno-zimowych występuje też kaszel kenelowy - zakaźna choroba polegająca na uporczywym, długotrwałym kaszlu psów. Nie stanowi zagrożenia życia, ale jest uciążliwa. Wystąpieniu tej choroby zapobiegają coroczne szczepienia. Natomiast u psów mieszkających na zewnątrz w skrajnych sytuacjach może pojawić się nawet zapalenie płuc. Dlatego tak ważne jest to, czym ocieplamy psie lub kocie budy. Nie wolno wkładać tam tkanin, koców, bo one najszybciej łapią wilgoć i wtedy zwierzę jest narażone na wychłodzenie. Za to bardzo dobrze sprawdza się słoma i karimata.

Jak rozpoznać u zwierzęcia przeziębienie?

Przeziębienie często wiąże się np. z zapaleniem gardła. Odksztuszanie przypomina wymioty i tak często wydaje się też opiekunom przychodzącym do weterynarza. Z kolei podczas zapalenia krtani pies może mieć chrypkę lub wręcz nie szczekać.

Psom nie sprzyjają też piasek i sól rozsypywane na chodnikach.

Zarówno sól, jak i piasek podrażniają łapy. Sól jest bardziej inwazyjna, bo wnika w skórę. Powoduje zapalenie przestrzeni międzypalcowych, a to miejsca u psów szczególnie wrażliwe. Same opuszki natomiast stają się w okresie zimy trochę twardsze, zrogowaciałe, więc stanowią naturalną ochronę.

Jak czyścimy łapy?

Nie należy wkładać łapy prosto ze spaceru do ciepłej wody, bo może to być nieprzyjemne dla zwierzaka. Wytrzyjmy suchą szmatką, odczekajmy i potem dopiero wypłuczmy. Nie zawsze jednak jest to konieczne, bo czasem wystarczy już same wytarcie.

Stosujemy maści przed spacerem?

Ja jestem zwolenniczką najprostszego rozwiązania - zwykła wazelina. Nie podrażnia, nie wywołuje alergii. Smarujemy przed spacerem cienką warstwą opuszki, można też przestrzenie międzypalcowe, a także łysy brzuch psa.

A może zimą powinniśmy skracać spacer do minimum?

Powinniśmy je dostosować do możliwości psa i jego wieku. Znam yorki, które uwielbiają się bawić. Dlatego wychodzę z założenia, że zwierzęta aktywne mogą wychodzić na dłuższe spacery. Mimo to, jeśli jest np. -20 stopni Celsjusza, to starajmy się skrócić to wyjście. Szczególnie jeśli zwierzę ma tendencję do chorowania. Oszczędzałabym za to szczeniaki. W szczególnie mroźnych dniach nie wychodźmy z nimi mocno o świcie lub późno wieczorem, bo szczenięta mają problemy z odpornością.

Zimą karmimy psy i koty inaczej?

Zwierzęta żyjące w domu karmimy normalnie. Żyjącym w budach i kojcach - warto zwiększyć ilość tłuszczu, pokarmy powinny być letnie, podobnie jak woda.

Są koty, które żyją na zewnątrz i do domów przychodzą tylko na jedzenie. Czy one wymagają innego traktowania?

Kotom należy zapewnić stały dostęp do ciepłego miejsca, jedzenia. Jednak wbrew pozorom, to koty domowe są bardziej narażone na różne dolegliwości niż te wychodzące.

Bo...?

Takie zwierzę jest bardziej podatne na choroby. Bywa, że otworzymy okno lub wypuścimy kota na balkon podczas silnego mrozu i już jest chory. To nie znaczy oczywiście, że nie wolno wypuszczać kota na balkon, ale trzeba skrócić ów pobyt lub nie wypuszczać, jeśli jest bardzo zimno. Jeśli wietrzymy pomieszczenie, zwróćmy uwagę, czy kot aby na pewno nie znalazł się w przeciągu.

Więcej o: