Członkowie smoleńskiej komisji Macierewicza zarobią majątek? Miesięcznie to...

akar
05.02.2016 10:14
Antoni Macierewicz

Antoni Macierewicz (Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta)

Paweł Deresz, mąż Jolanty Szymanek-Deresz, która zginęła w katastrofie smoleńskiej, ujawnia w ?Gazecie Wyborczej?: - Wiem z wiarygodnego źródła, że członkowie podkomisji mają dostawać co miesiąc 20-25 tys. zł


Paweł Deresz udzielił wywiadu, w którym komentuje powołanie przez Antoniego Macierewicza, ministra obrony narodowej, podkomisji ds. katastrofy smoleńskiej. W zespole znalazło się 21 osób plus kilkoro zagranicznych doradców.

Członkowie komisji to w większości trzon parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, którym w ubiegłej kadencji Sejmu kierował Macierewicz. Wśród powołanych przez MON osób dominuje przekonanie, że na pokładzie tupolewa 10 kwietnia 2010 r. doszło do wybuchu. Katastrofa nie była więc wypadkiem, a zamachem.

Deresz, który zawsze dystansował się od zespołu Macierewicza i teorii o zamachu mówi na łamach "Wyborczej": - To, co robi Macierewicz, to czysta polityka. Nie ma nic wspólnego z rzetelnym podejściem do tej tragedii. Szef podkomisji Wacław Berczyński wiele razy mówił, że wie, co się stało, że były wybuchy w powietrzu. Czyli będzie prowadził badania w kierunku potwierdzenia swojej i Macierewicza hipotezy.

Wdowiec zdradza, że wie, ile zarobią powołane przez szefa MON osoby. - Wiem to z wiarygodnego źródła, że członkowie podkomisji mają dostawać co miesiąc 20-25 tys. zł - powiedział Deresz. Nie wiadomo, jak długo popracuje komisja. Jej szef, Wacław Berczyński zapowiedział, że "prace potrwają tak długo, aż będziemy przekonani, że wyjaśniliśmy przyczyny tej tragedii".



Zobacz także: Kolejne memy z Macierewiczem, tak sieć wita nową komisję ds. katastrofy smoleńskiej