Dziecko i mycie zębów. Jak wybrać odpowiednią szczoteczkę?

Monika Rosmanowska
08.03.2016 18:00

Fot. Krzysztof Koch / Agencja Gazeta

Co wybrać, by szczoteczka dobrze czyściła, a nie krzywdziła - radzi stomatolog Ewa Jaszczuk-Getler
Ze stomatolog Ewą Jaszczuk-Getler rozmawiała Monika Rosmanowska

Jak dużo w kwestii higieny jamy ustnej u dzieci zależy od szczoteczki do zębów? Czy dobrze dobrana to już połowa sukcesu?

Ewa Jaszczuk-Getler z Centrum Stomatologii Dzieci i Młodzieży "Elefant" w Warszawie: Może połowa nie, ale rzeczywiście jest to bardzo ważny element. Od dobrze dobranej szczoteczki naprawdę sporo zależy.

No właśnie Jak spośród setek dostępnych w drogeriach wybrać tę najlepszą?

Szczoteczka musi być przede wszystkim dostosowana do wieku i ilości zębów naszych maluchów. Mamy szczoteczki przeznaczone dla konkretnych przedziałów wiekowych, do zębów mlecznych i mieszanych. Producenci informują o tym na opakowaniach. Pierwsze, których może potrzebować dziecko, to te do masowania dziąseł przy wyrzynaniu się zębów. Taka szczoteczka zamiast włosia ma gumowe wypustki, występuje też w formie nakładek na palec. Poza dbaniem o higienę przynosi ząbkującym maluchom ulgę. Kolejne to szczoteczki z włosiem syntetycznym, dostosowane do wieku dzieci pod względem wielkości główki i uchwytu oraz miękkości włosia. Im dziecko mniejsze, tym włosie bardziej miękkie. Z kolei zbyt duża główka może nie tylko niedokładnie czyścić, ale też ranić dziąsła czy policzki. Taka szczoteczka nie uprzyjemni mycia zębów, wręcz przeciwnie. Wybierajmy też te, które się dzieciom podobają ze względu na kolor czy kształt. Tylko takie sprawią, że mycie zębów stanie się dla maluchów bardziej atrakcyjne.

A co ze szczoteczkami elektrycznymi? Mogą być używane przez dzieci?

Jak najbardziej, oczywiście te przeznaczone dla najmłodszych. Wystarczy, że używa się ich w sposób dokładny i delikatny - nacisk nie może być zbyt duży. Źle używane mogą uszkodzić dziąsła. Dlatego dobrze jest, jeśli rodzice są blisko i - szczególnie na początku - pomagają dziecku. Oczywiście nie powinno się malucha wyręczać. Pozwólmy mu myć zęby samodzielnie, w ten sposób ćwiczy rękę.

Jednak część rodziców wierzy, że do 5.-6. roku życia dzieci nie powinny same tego robić.

Dziecko samodzielnie jest w stanie umyć zęby naprawdę dokładnie w momencie, gdy potrafi dobrze pisać, a więc między 7. a 9. rokiem życia, kiedy ręka jest już wyćwiczona. Do tego czasu rodzice powinni pomagać dzieciom, sprawdzać, jak zęby zostały umyte.

Wróćmy do szczoteczek elektrycznych. Co przemawia za tym, aby ich używać?

Dużym plusem jest to, że taka szczoteczka skraca czas mycia zębów. Wystarczy też jedynie wolno ją przesuwać, by wszystkie okolice dokładnie umyć. Przy szczoteczkach manualnych potrzeba większego wysiłku i precyzji. Elektryczne mają też wymiar edukacyjny. Fakt, że dzieci przyzwyczają się do tego, że coś się w ich ustach kręci i brzęczy sprawia, że łatwiej jest przyzwyczaić przyszłych pacjentów do zabiegów stomatologicznych. Dzieci przestają bać się wibrującego urządzenia w buzi i dźwięku borowania, bo brzmi on już znajomo. Poza tym taka szczoteczka może je zachęcić do mycia zębów. Te elektryczne są wyposażone w różne bajery, jak m.in. wbudowany timer, dzięki któremu po każdych 30 sekundach mycia coś nam się wyświetla, a po zakończeniu dziecko widzi uśmiechniętą buźkę.

Na rynku dostępne są też szczoteczki soniczne, wykorzystujące do czyszczenia fale dźwiękowe.

Zalecane są u dzieci powyżej 4. roku życia i występują zwykle w dwóch wersjach 4-6 i powyżej 7 lat. Te szczoteczki nie zostały jednak jeszcze przebadane przez autorytety w dziedzinie leczenia najmłodszych. Nie ma wyraźnych przeciwwskazań, ale zalecałabym ich wypróbowanie dopiero u starszych dzieci. Osobiście ich nie używałam, ale mam pacjentów, którzy są ich wielkimi admiratorami.

Niezależnie od rodzaju, o skuteczności szczoteczki świadczy także poziom jej zużycia. Jak często wymieniać te należące do dzieci?

Częściej niż w przypadku tych używanych przez dorosłych. Dzieci często gryzą swoje szczoteczki. Jeśli włókna nie sterczą pionowo, tylko leżą, to znak, że czas na nową szczoteczkę. Zużyta nie tylko nie myje zębów dokładnie, ale może kaleczyć dziąsła. Ważne też, aby szczoteczki zmieniać po większych infekcjach.

Na rynku szczoteczek elektrycznych pojawiają się zamienniki. Jak odróżnić podróbkę od oryginału?

Rzeczywiście jest mnóstwo zamienników główek do szczoteczek elektrycznych. Część z nich jest w porządku, inne po dwóch-trzech umyciach rozsypują się. Niektórzy producenci skarżą się, że taka główka podróbka może uszkodzić szczoteczkę. Zamienniki wyglądają niemal identycznie, ale nie mają nigdzie, ani na opakowaniu, ani na produkcie, nazwy firmy. Wystarczy więc się przyjrzeć takiej szczoteczce. Zauważyłam też, że na platformach zakupów grupowych czy aukcjach internetowych sprzedawcy zaczęli pisać, że są to końcówki nie konkretnej firmy, ale pasujące do określonego typu szczoteczek. Jeśli chodzi o szczoteczki manualne, także nie wybierajmy tych najtańszych. Czasem wystarczy dotknąć je ręką, by włosie zaczęło wypadać. Często jest ono również bardziej szorstkie, ostrzejsze.

Zobacz także
  • Podziel się