Ściśnięte w klatkach kury znoszą jajka, które "zawierają w sobie zioła i mają aromat ziół"

Magda Kłodecka
25.03.2016 00:00
Jaja kurze

Jaja kurze (ŁUKASZ KRAJEWSKI)

Przynajmniej grubymi nićmi szytych oszustw można uniknąć, czytając dokładnie informacje podane na opakowaniach jajek i masła. UOKiK przestrzega, na co szczególnie uważać:
Jajka

- więcej niż co trzecie sprawdzone podczas kontroli nie powinno trafić do sklepu,
- "jaja ziołowe", które oferował jeden z producentów, okraszając opakowanie obrazkiem łąki, pochodziły od kur z chowu klatkowego,
- właśnie o sposobie hodowli kur informują oznaczenia na skorupce: 0 - ekologiczna, 1 - wolny wybieg, 2 - ściółkowa, 3 - klatkowa,
- nie należy sugerować się napisami: "świeże jaja bez GMO", "bez sztucznych barwników", "wolne od antybiotyków", bo takie właściwości powinny mieć wszystkie jaja,
- na targowisku przy jajach z własnej zagrody powinny być wystawione informacje o dacie minimalnej trwałości, metodzie chowu kur, klasie wagowej, imieniu i nazwisku producenta, a jeśli ktoś hoduje mniej niż 50 kur - przynajmniej nazwa i adres gospodarstwa oraz imię i nazwisko gospodarza,
- klientom mogą być sprzedawane tylko jaja klasy A, czyli świeże,
- data minimalnej trwałości jaj to najwyżej 28 dni od zniesienia.

Masło

- produkt noszący nazwę "masło" musi mieć przynajmniej 80 proc. tłuszczu mlecznego i ani grama roślinnego; dozwolone dodatki to beta karoten i sól,
- "masło o zawartości 3/4 tłuszczu" zawiera 60-62 proc. tłuszczu mlecznego i ani grama roślinnego,
- "margaryna składa się głownie z tłuszczu roślinnego i najwyżej 3 proc. tłuszczu mlecznego,
- "masło roślinne" to po prostu margaryna,
- "osełka", "miksełko", "ekstra do smarowania" - mogą sugerować, że jest to masło, choć tak nie jest.

Reklamację żywności można składać w ciągu dwóch lat od zakupu, ale przed upływem daty ważności. Można żądać wymiany na produkt bez wad lub obniżenia ceny; zwrot gotówki jest możliwy, gdy wada jest istotna, o co w przypadku żywności raczej nie jest trudne.