Poradnik. Jak bezpiecznie szukać pracy w internecie

Monika Rosmanowska
24.04.2016 20:00
szukanie pracy

szukanie pracy (pixabay.com)

Eksperci radzą, jak nie dać się oszukać i znaleźć pracę, a nie kłopoty czy kredyt
Bezkonkurencyjny internet

Internet to wciąż najszybszy i najwygodniejszy sposób na szukanie zatrudnienia. Polacy chętnie zaglądają na strony WWW wybranych firm oraz portale z ogłoszeniami o pracę. Według najnowszego badania instytutu Millward Brown na zlecenie Work Service "Barometr Rynku Pracy V" aż 61,7 proc. pytanych zamierza szukać pracodawcy właśnie poprzez przeglądanie ogłoszeń na specjalistycznych portalach, a co drugi chce sprawdzać oferty w zakładkach "Kariera" na stronach internetowych konkretnych firm. Co trzeci do poszukiwań zamierza wykorzystać media społecznościowe o profilu zawodowym, np. LinkedIn czy GoldenLine.

Na najbardziej popularnych portalach z ogłoszeniami o pracę, jak m.in. Pracuj.pl, GoWork.pl, Work Service czy OLX, można znaleźć dziesiątki tysięcy propozycji w najróżniejszych branżach oraz w firmach z całego kraju. Tylko za pośrednictwem serwisu OLX poszukiwani są w tej chwili m.in. fizjoterapeuta do pracy na umowę-zlecenie, etat lub część etatu w prywatnym ośrodku zdrowia w Poznaniu; programista na umowę-zlecenie w warszawskiej agencji kreatywnej; specjalista ds. płac i kadr na pełny etat u producenta opakowań z Zielonej Góry oraz pracownik biurowy na cały etat w firmie z branży artykułów wykończenia wnętrz w Tychach.

Ogłoszeń w najbliższych miesiącach powinno być jeszcze więcej. W drugim kwartale tego roku 16,4 proc. pytanych przez instytut Millward Brown pracodawców planuje zwiększyć zatrudnienie. Połowa ankietowanych firm, głównie te duże i najczęściej z województwa śląskiego oraz małopolskiego, zamierza szukać pracowników właśnie poprzez serwisy internetowe z ogłoszeniami o pracę, 40 proc. wykorzysta do tego własne strony WWW, a co piąta - media społecznościowe.

Zobacz, jak długo trzeba pracować, by dorobić 1000 zł i Czy można zarobić na swoim hobby?

Sprawdźmy portal i firmę

Ważne, aby pracy w internecie szukać z głową. Po pierwsze powinniśmy to robić tylko na rozpoznawalnych portalach, dbających o zachowanie procedur związanych z zachowaniem poufności danych osobowych. Na początek sprawdźmy politykę prywatności danego portalu i dane adresowe, a dopiero później przejdźmy do przeglądania zamieszczonych na nim ogłoszeń.

Krok drugi: kontakt z potencjalnym pracodawcą. Sprawdźmy czy dana firma istnieje, czy jest zarejestrowana. - Skontrolujmy, czy ogłoszeniodawca ma profesjonalną stronę biznesową w internecie i wpis w Krajowym Rejestrze Sądowym. Przeczytajmy opinie zamieszczane na jego temat na forach internetowych i w social mediach. Jeśli oferta wygląda wiarygodnie, nalegajmy na spotkanie w siedzibie firmy, bo to jest ostateczny krok, który pozwoli nam upewnić się, że znaleźliśmy dobre miejsce pracy - zapewnia Aleksandra Głowacka, ekspert OLX.

Uwaga na niechciany kredyt

Skupieni na znalezieniu zatrudnienia łatwo zapominamy o bezpieczeństwie w sieci i chętnie odpowiadamy na wszystkie pytania, bezrefleksyjnie dzieląc się nawet najbardziej wrażliwymi danymi osobowymi, np. szczegółami bankowego konta. - Przeszukując oferty pracy, zachowajmy czujność i pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Bo może się okazać, że ogłoszeniodawca wcale nie poszukuje pracownika, ale wyłudza dane osobowe lub pieniądze. Jeśli dostajemy link do strony z formularzem wymagającym podania danych, uważnie wczytajmy się w jej treść - mówi Aleksandra Głowacka, ekspert OLX.

Przynętą, która skutecznie może uśpić naszą czujność, może być wyjątkowo atrakcyjna oferta, na przykład brak wymaganego doświadczenia i wysokie wynagrodzenie.

- Jeśli w odpowiedzi na nasze zgłoszenie przychodzą prośby o przesłanie skanu dowodu osobistego lub numeru PESEL, to zachowajmy ostrożność, bo możemy zostać nieświadomym kredytobiorcą - zwraca uwagę Aleksandra Głowacka.

Bez prowizji

Aplikowanie na oferty pracy w internecie jest całkowicie bezpłatne. Nie powinniśmy więc dokonywać żadnych przelewów ani płacić prowizji np. za weryfikację naszych danych. - Pieniądze możemy też stracić, wysyłając SMS pod wskazany przez ogłoszeniodawcę numer i w ten sposób zostać subskrybentem słono płatnej usługi - ostrzega Głowacka.

Uważajmy także na prośby o przesłanie zdjęcia, które mogą się pojawić w przypadku ogłoszeń o pracę dla hostess czy asystentek. - Kandydatki do pracy powinny upewnić się, że korespondencja prowadzona jest z firmowego konta mailowego, a agencja rzeczywiście istnieje i jest znana na rynku - mówi Głowacka.

Zobacz także
  • Podziel się