Szokowanie kierowcy

pw
25.10.2007 19:37
Droga krajowa nr 8 prowadzi z Kudowy-Zdrój przez Wrocław, Łódź, Warszawę do Białegostoku. Kierowcy jadący nią w środę w okolicach Wieruszowa (woj. łódzkie) na poboczach zobaczyli czarne worki na zwłoki. Wszyscy natychmiast zwalniali. Po chwili dostrzegali tablice informacyjne: "Zabici piesi: 1871", "Nadmierna prędkość: 1159", "Ofiary alkoholu: 478", "Zabite dzieci: 98". Nad hasłami napis: "Drogowy zegar śmierci".
W tak drastyczny sposób Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad stara się dotrzeć do kierowców, by zdjęli nogę z gazu. - Metoda może i jest w pierwszej chwili szokująca, ale dotychczasowe, standardowe sposoby już nie skutkują. Chcemy, żeby kierowcy chociaż przez chwilę zastanowili się nad tym, jak jeżdżą. Po takim widoku przez najbliższych kilkadziesiąt kilometrów na pewno pojadą wolniej - mówi Maciej Zalewski z łódzkiego oddziału GDDKiA. Reakcję kierowców najlepiej można było usłyszeć przez CB-radio: "Robi wrażenie", "Wstrząsające", "Te worki działają lepiej niż fotoradary", "Daje do myślenia". Nie wszystkim ten pomysł się jednak spodoba. - Niech się lepiej wezmą za budowę dróg, zamiast ustawiać fotoradary i robić jakieś głupie akcje. Niedługo wszędzie będzie ograniczenie do 50 km/godz. W głowach już im się pomieszało! - krzyczał przez CB jeden z kierowców. Według prognoz w tym roku na drogach krajowych zginie ok. 7 tys. osób. To o 2 tys. więcej niż w 2006 r. GDDKiA zaczyna akcję od "ósemki", bo jest jedną z najbardziej niebezpiecznych dróg w kraju. W przyszłym roku podobne akcje będą prowadzone na trasach nr 1-7 i 9, w 2009 r. na pozostałych 88 drogach krajowych.