Ligowe transfery, czyli zima powrotów

Łukasz Jachimiak
15.01.2009 06:28
Wznowić zakończoną pospiesznie karierę postanowił Radosław Matusiak. Zza oceanu wrócił do Polski Tomasz Frankowski, z Wysp Brytyjskich do Krakowa przyleciał Bartosz Ślusarski, a do swych dawnych klubów wrócili Paweł Janas i Tomasz Jarzębowski. Transferowa zima w polskiej piłce naznaczona jest powrotami
Frankowski: W Jagiellonii zakończę karierę »

W zimowym okienku transferowym doszło już do kilkunastu ciekawych ruchów, tak w ekstraklasie, jak i na jej zapleczu. "Metro" przedstawia swój ranking najważniejszych wydarzeń polskiego "mercato":

1. Łukasz Garguła (z GKS-u Bełchatów do Wisły Kraków)

Pomocnik reprezentacji Polski podpisał pięcioletni kontrakt z Wisłą, który zacznie obowiązywać w lipcu. Trener Maciej Skorża chciałby mieć go do dyspozycji już teraz, dlatego Wisła chce Gargułę na pół roku wypożyczyć. Podobno proponuje 100 tys. euro i jednego ze swych czterech piłkarzy - Mauro Cantoro, Marcina Baszczyńskiego, Marka Zieńczuka albo Piotra Ćwielonga. Negocjacje trwają.

2. Paweł Janas (z GKS-u Bełchatów do Widzewa Łódź)

Były selekcjoner reprezentacji Polski rozwiązał umowę z GKS-em, bo nie był zadowolony z polityki transferowej klubu. Po "Janosika" szybko zgłosił się mający mocarstwowe plany Widzew.

3. Radosław Matusiak (z przedwczesnej sportowej emerytury do Widzewa Łódź)

W 2007 roku trafił do włoskiego Palermo, po przygodzie z którym stopniowo tracił na wartości, aż wreszcie w sierpniu ubiegłego roku, w wieku 26 lat, uznał, że ma dość piłki. - Nie chcę już grzebać w przeszłości. W tej chwili nie jest ważne, czy kiedyś dobrze zrobiłem, wyjeżdżając za granicę. Teraz najważniejszy jest Widzew - mówi Matusiak.

4. Tomasz Frankowski (z Chicago Fire do Jagiellonii Białystok)

W sierpniu skończy 35 lat, ale zanim zawiesi buty na kołku, zamierza dać trochę radości kibicom, przed którymi rozpoczynał swą przygodę z piłką. - Tomek nie jest na tyle stary, by nie mógł grać na wysokim poziomie. Zapewniam, że wiosną nie będzie na naszych boiskach odcinał kuponów od sławy. Będzie strzelał gole - mówi menedżer trzykrotnego króla strzelców ekstraklasy Marek Citko.

5. Bartosz Ślusarski (z West Bromwich Albion do Cracovii)

Przez półtora roku na próżno szukał szczęścia w Portugalii i Anglii. Z Cracovią związał się trzyletnim kontraktem, na mocy którego zarobi 300 tys. euro i będzie najlepiej zarabiającym piłkarzem w historii klubu. - Moje uposażenie i tak jest wyraźnie niższe niż w Anglii. Wolę jednak grać i zostać królem strzelców, niż tylko zarabiać - podkreśla Ślusarski.

6. Tomasz Jarzębowski (z GKS-u Bełchatów do Legii Warszawa)

Jesienią defensywny pomocnik z konieczności ustawiany był na prawej obronie, gdzie radził sobie znakomicie. "Jarza" nie przedłużył wygasającego kontraktu z GKS-em, bo chciał grać w swej ukochanym klubie Legii. Legia skorzystała i za darmo znalazła następcę Aleksandara Vukovicia.

7. Paweł Strąk (z SV Ried do Górnika Zabrze)

Sześć lat temu był jednym z najlepszych piłkarzy krakowskiej Wisły, która w Pucharze UEFA pobiła Parmę i Schalke. Niestety, jego kariera wyhamowała. Rundę jesienną przesiedział na ławce rezerwowych austriackiego SV Ried. W tym roku skończy 26 lat. Najbliższe pięć chce spędzić w Górniku, gdzie znów spotka się z Henrykiem Kasperczakiem.

8. Kamil Grosicki (wypożyczenie z Legii Warszawa do Jagiellonii)

Miał już za sobą debiut w reprezentacji Polski i uznanie Leo Beenhakkera, gdy wyjeżdżał na wypożyczenie do szwajcarskiego Sionu. Wielu twierdziło, że Grosicki ucieka - przed uzależnieniem od hazardu i wierzycielami. Teraz wraca i zamierza się odbudować. - Ruletka przestała mnie kręcić. Odkreśliłem przeszłość grubą kreską. Mam 21 lat. Całe życie przede mną - zapewnia na łamach dziennika "Polska".

9. Haris Handzić (z FK Sarajevo do Lecha Poznań)

W czerwcu skończy dopiero 19 lat, ma świetne warunki fizyczne: 191 cm wzrostu, waży 85 kg. W lidze bośniackiej rozegrał 34 mecze, zdobywając w nich osiem bramek. Zadebiutował też w reprezentacji swego kraju. - To kawał piłkarza, który w przyszłości może zostać gwiazdą nie tylko polskich, ale i europejskich boisk - ocenia trener reprezentacji Polski do lat 19 Michał Globisz.

10. Adrian Paluchowski (ze Znicza Pruszków do Legii Warszawa, powrót z wypożyczenia)

Ze Znicza do wielkich karier startowali niedawno Radosław Majewski i Robert Lewandowski. Po ich odejściu pierwszoplanową postacią stał się właśnie 21-latek wypożyczony z Legii. Teraz Paluchowski wrócił na Łazienkowską i liczy na swoją szansę od trenera Jana Urbana. Napastnik może ją dostać, bo Urban nie boi się stawiać na młodych graczy.

Trzeciak o transferach: Legia zaczyna zakupy »