Koncertownik 2011, czyli dla każdego coś dźwięcznego

Michał Karpa
03.01.2011 20:16
Oficjalnie pożegnaliśmy udany koncertowo rok 2010, możemy więc planować biletowe wydatki na najbliższe miesiące. Gdzie nie może was zabraknąć? Poniżej nasz przegląd najciekawszych koncertów pierwszej połowy tego roku
Metalowe żniwa

Fani ciężkiego grania już zacierają ręce. Wygląda na to, że nawet naszpikowany gwiazdami, zeszłoroczny Sonisphere Festival nie zaspokoił ich koncertowego apetytu, bo już 11 kwietnia w łódzkiej Atlas Arenie ponownie wystąpią dwa zespoły z "wielkiej czwórki thrash metalu": Slayer i Megadeth. Świetnym preludium tego wydarzenia będzie z pewnością warszawski Killfest Tour 2011 z zespołem Overkill jako gwiazdą (13 marca, Stodoła). Jeszcze wcześniej do Krakowa przyjadą mistrzowie "poważno-metalowych" fuzji - fiński zespół Apocalyptica (24 lutego, Teatr Łaźnia Nowa). Wydarzeniem sezonu, które przyciągnie zastępy długowłosych, znów będzie festiwal na stołecznym Bemowie - potwierdzonymi gwiazdami Sonisphere Festival 2011 są m.in. zespoły Iron Maiden i Motörhead (10 czerwca).

Jazzowe powtórki

Okres poprzedzający letnie festiwale jazzowe zdominują koncerty artystów znanych i występujących już w Polsce. W Gdańsku z okazji 400. urodzin Jana Heweliusza wokalnie zabłyśnie Cassandra Wilson (30 stycznia, Filharmonia Bałtycka), nad Odrę i Wartę zawita Chick Corea - tym razem znany pianista pojawi się w duecie z wibrafonistą Garym Burtonem (28 marca we Wrocławiu, dzień później w Poznaniu). Z kolei w ramach warszawskiej Ery Jazzu ponownie poczaruje latino-jazzowy magik Omar Sosa (19 marca, Palladium), wystąpi także najważniejsza jazzowa skrzypaczka ostatnich lat Regina Carter (14 kwietnia, Palladium). W kontekście tych "powrotów" warto odnotować pierwszy Polski koncert Bollywood Brass Band - formacji łączącej jazz z brzmieniami hinduskimi (19 maja, Palladium). Zespołem, który z pewnością trzeba zobaczyć (po raz kolejny zresztą!), jest norweski band Jaga Jazzist, płynnie poruszający na styku jazzu, rocka i elektroniki (23 marca, Poznań).

Gigant rocka i spadkobiercy

Z okazji 30. rocznicy wydania albumu Pink Floyd "The Wall", Roger Waters rusza w trasę obejmującą 30 miast. W ich gronie znalazła się Łódź, która 18 kwietnia w Atlas Arenie gościć będzie "The Wall Live". Jako "przystawkę" przed tym widowiskiem można potraktować The Australian Pink Floyd Show - zespół z Antypodów dokładnie odgrywa legendarne kompozycje Watersa i Gilmoura. Australijski cover band tym razem przyjeżdża do Polski z tygodniową trasą, która rozpocznie się 22 stycznia w Rzeszowie, w kolejnych dniach obejmie Płock, Gdańsk, Bydgoszcz, Warszawę, Lublin i zakończy się 29 stycznia w Katowicach. Do spuścizny legendarnych Floydów odwołuje się także - choć mniej bezpośrednio - formacja Blackfield pod wodzą Stevena Wilsona (lider Porcupine Tree) oraz Izraelczyka Aviva Geffena (14 kwietnia zagrają w warszawskiej Progresji, dzień później w krakowskim Studio).

Post-rockowa uczta

Zwolennicy eksperymentalnych, nieregularnych form rockowych też nie będą mieli powodów do narzekania. Po mocnych akcentach zeszłorocznego śląskiego festiwalu Ars Cameralis w postaci koncertów Tortoise i The National, drugi z wymienionych zespołów wraca do nas z dwoma koncertami (22 lutego w krakowskim Studio i dwa dni później w stołecznej Stodole). Prawdziwą gratką dla fanów długich, improwizowanych kompozycji będzie jednak pierwszy polski (i jedyny zarazem) występ kanadyjskiej formacji Godspeed You! Black Emperor (22 stycznia, Poznań). Wiosenne dopełnienie post-rockowej uczty zapewni warszawski koncert zespołu Crippled Black Phoenix (9 maja, Progresja), w ramach którego na przestrzeni lat spotykali się artyści z bardzo odmiennych muzycznych środowisk (Mogwai, Portishead, Electric Wizard).

Światowe różności i wspomnień czar

Afro-pop, fado, a może tango? Eklektyczne brzmienia z całego świata i w tym roku zagoszczą na wielu polskich scenach. We Wrocławiu zaśpiewa pochodząca z Beninu Angelique Kidjo (31 marca, CS Impart), portugalska pieśniarka Mariza planuje dwa koncerty (13 lutego w Gdyni, dwa dni później w Zabrzu), z kolei inicjatorzy mody na electro-tango (fuzję tanga i nowoczesnych klubowych rytmów) Gotan Project odwiedzą Warszawę, Zabrze i Wrocław (22-24 lutego).

I w tym roku nie obejdzie się bez muzycznych wspomnień - już wkrótce na warszawskim Torwarze będzie można zaśpiewać "High on Emotion" i "Lady in Red" wraz z Chrisem de Burghem (16 maja), a niespełna miesiąc później potańczyć przy "Listen to Your Heart" i "It Must Have Been Love" Roxette (19 czerwca).

Wakacje!

To oczywiście najlepszy czas, jeśli chodzi o ilość festiwali i liczbę artystów, którzy odwiedzają Polskę. Szczególnym zainteresowaniem, jak co roku zresztą, będzie cieszył się gdyński Open'er (30 czerwca-3 lipca, Babie Doły), choć póki co znamy tylko jednego headlinera - zespół Coldplay. Prawdziwa bomba eksplodowała jednak przed kilkoma dniami, kiedy organizatorzy poznańskiego Festiwalu Malta zapowiedzieli występ zespołu Portishead - to ostatni z gigantów trip-hopu, który do tej pory nie występował w Polsce (6 lipca, pl. św. Marka). Zanim jednak nadejdą długie i słoneczne dni, pozostaje zabawa w ciepłych klubach - jedną z najbliższych okazji stwarza trasa zespołu Hurts, który niedawno brylował na listach przebojów z singlem "Wonderful Life" (21-23 stycznia - Kraków, Warszawa, Gdańsk).