Elizabeth Taylor? Bezcenna

eb
30.03.2011 21:00
Amerykańska gwiazda zostawiła fortunę, której nie powstydziłaby się sama Kleopatra. Jej majątek wyceniono na ponad miliard dolarów. Czy tak jak w przypadku Micheala Jacksona pokłócą się o niego spadkobiercy?
Mimo, że ostatni raz Elizabeth Taylor wystąpiła na ekranie przed więcej niż dekadą, a ostatni wielki hit nagrała 30 lat temu, na emeryturze nie narzekała ani na brak zajęć, ani na brak pieniędzy. Była nie tylko utalentowaną aktorką, ale też zdolną bizneswoman. A gdy tylko jej fani przestali wspominać jej wielkie role, szybko przeszli do liczenia pozostawionego przez nią majątku.

Do najbardziej spektakularnych sukcesów gwiazdy należą dwa kontrakty - filmowy i... kosmetyczny. Ten drugi to umowa z Elizabeth Arden na sygnowane nazwiskiem gwiazdy perfumy. Do dziś White Diamonds i Passion przyniosły ponad miliard dolarów, z czego sporą część otrzymała Taylor. A pierwszy kontrakt to oczywiście umowa z wytwórnią filmową 20th Fox Century, która musiała zapłacić za jej występ w "Kleopatrze", przeliczając na dzisiejsze warunki 47 milionów dolarów, i tym samym doprowadzając studio na skraj bankructwa. Film się zwrócił dopiero po trzech latach od premiery, które Taylor przeżyła opływając w luksusach u boku Richarda Burtona. Ten najsłynniejszy z jej mężów obdarowywał ją diamentami, które Elizabeth chętnie kupowała też sama. Już w 2002 roku prasę obiegła wiadomość, że jej kolekcja biżuterii warta jest ponad 150 mln dolarów (była posiadaczką m.in. słynnej perły La Peregrina). Po jej śmierci wszystkie kamienie mają być zlicytowane, a dochód przekazany założonej przez nią fundacji na rzecz chorych na AIDS.

Reszta majątku ma według testamentu gwiazdy - trafić do czwórki jej dzieci. Licytacje dopiero ruszają, ale już wiadomo, że będą budzić ogromne emocje. Tylko wczoraj pod młotek miało trafić 66 listów miłosnych wysłanych w 1949 r. przez młodziutką, ale sławną już gwiazdę, do zamożnego młodzieńca Wiliama Pawleya. Taylor swoje emocje opisywała fioletowym tuszem na bladoróżowej, znaczonej jej nazwiskiem papeterii oraz firmowym papierze wytwórni Metro Goldwyn Mayer. Szacowano, że korespondencja osiągnie minimum 100 tysięcy dolarów.

Na kolejne 150 mln dolarów szacuje się wartość nieruchomości Taylor. Jest wśród nich m.in. rezydencja w stylu rancza w Los Angeles wypełniona antykami kupionymi od Nancy Sinatry.

Ale to, o co może toczyć się walka między dziećmi gwiazdy, to prawa do jej inwestycji. Amerykańska prasa twierdzi, że Taylor nie zadbała o przekazanie praw do swoich biznesów. A to one mogą się okazać źródłem gigantycznych dochodów.