Jak czyści konto sms za złotówkę

Tomasz Kurowski
03.05.2011 23:00
Płacisz w internecie przez SMS? Lepiej się upewnij, że będzie kosztował tyle, ile ci się wydaje. A jeśli masz wątpliwości - zrezygnuj.
- Szukałam w internecie przykładów CV. Na jednej ze stron znalazłam do pobrania gotowe wzory za SMS (50 gr netto). Ale po wysłaniu przyszły mi szybciutko cztery inne, w tym jeden z kodem do pobrania. Wszystko za 124 zł, niestety kod okazał się do niczego - opisuje bachab53. - Miał być esemes za złotówkę, a tymczasem złotówka została mi na koncie - żali się Renata. To tylko niektóre z wpisów na forach ostrzegających przed SMS-owymi oszustwami. To tzw. SMS-y premium rate, czyli SMS-y o podwyższonej wartości. Jeden może kosztować nawet 30 zł. Tę cenę można znaleźć na dole strony w kolorze tła, albo wśród tasiemcowych regulaminów. Często kwota promocyjna jest podana cyfrą, a konkretna należność - słowami. Tak jest np. w portalach Plikacz.pl i Megahity.pl. , które oferują ściąganie plików i oglądanie filmów w sieci. To przed nimi najczęściej ostrzegają internauci.

Urzędy Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Komunikacji Elektronicznej przyznają, że problem istnieje. Tylko w ubiegłym roku UOKiK miał kilkadziesiąt takich spraw, obecnie prowadzi osiem postępowań. Jeśli stwierdzi naruszenie interesów konsumentów, może wymierzyć wysokie kary - od kilkunastu do nawet kilkuset tysięcy złotych . Portal, który oferował poznanie daty śmierci za "taniego" SMS-a musi zapłacić ponad 16 tys. zł. Z danych UOKiK wynika, że internauci płacą za najprzeróżniejsze quizy i testy, np. test na inteligencję albo odpowiedź na pytanie "czy żona mnie zdradza?".

Awantura o 30 złotych

Liczbę oszukanych trudno oszacować, bo większość nie zgłasza takich przypadków. Jak sami przyznają na forach - nie chce się im awanturować o 30 zł.

- Jeśli nie możemy sprawdzić ile kosztuje SMS, to po prostu go nie wysyłajmy - radzi Małgorzata Cieloch, rzeczniczka Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zachęca także, by zawsze reklamować usługę. Tym bardziej, że od dwóch tygodni można zrobić to u operatora.

Rzecznik Urzędu Komunikacji Elektronicznej Piotr Dziubak przyznał, że do UKE wpływa wiele skarg dotyczących usług premium rate. Dlatego prezes urzędu zaapelował do operatorów, dysponentów numeracji oraz dostawców treści usług o wyeliminowanie nieuczciwego wykorzystywania numeracji premium rate. Uczestnicy rynku zebrali się przy "stole bez kantów", przy którym uzgodniono, że: - operatorzy zamieszczą na swoich stronach spis numeracji premium rate

- pojawią się tam też informacje o bezpiecznym korzystaniu z takich usług lub linki do strony UKE, - zostaną wprowadzone progi kwotowe dzienne i miesięczne, po przekroczeniu których klient zostanie o tym poinformowany esemesem - na życzenie klienta operatorzy zablokują usługi w wybranych kategoriach numeracji premium rate. Ma także powstać Kodeks Jakości Świadczonych Usług - trwają ostatnie konsultacje.

Ustalanie kodeksu i wdrażanie jego zapisów ma się zakończyć w tym roku.

Do tego czasu oszukanym internautom pozostają portale, w których można przeczytać o nieuczciwych praktykach albo podzielić się swoimi doświadczeniami: Uwagaoszust.duu.pl i Dodajoszusta.pl.

Jak poznać po numerze telefonu ile kosztuje sms:

SMS specjalny numery zaczynające się od 7, w przypadku których druga cyfra informuje o koszcie netto w złotych. Np. 71X - stawka 1.00 zł netto.

Minimalny koszt to 50 gr netto, a maksymalny 9 zł netto. Czyli np. SMS wysłany pod nr 7195 kosztuje 1,23 zł. SMS specjalny o podwyższonej wartości (tzw. premium rate) numery zaczynające się od 9, w przypadku których druga i trzecia cyfra to koszt SMS netto w złotych. Np. nr 910X - stawka 10 zł netto, Minimalny koszt tego SMS-a wynosi 10 zł netto, a maksymalny 25 zł netto. Czyli np. SMS wysłany pod nr 92577 kosztuje 30,50 zł (cena z VAT).

Przeczytaj także: Niemcy wyżej oceniają pracę Polaków niż swoją własną

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl