Zabawa Euronetu przedłużona

Michał Stangret
23.06.2011 20:00
Loteria Euronetu, w której co trzytysięczna wypłata 50 lub 100 zł jest nagradzana 100-złotowym banknotem, chwyciła. Tyle że zyski Euronetu oznaczają rosnące opłaty dla banków. I to może być przyczyną ograniczeń w ilości wypłat
Zabawa trwa od 23 maja. Biorą w niej udział tylko banknoty o nominale 50 lub 100 zł. Od początku eksperci przewidywali, że jeśli podejmiemy zabawę, zarobi Euronet, a stracą banki. Bo za każdą naszą operację, bank płaci bankomatowej sieci - w zależności od rodzaju karty - od 1,2 do 1,6 zł.

Euronet nie chwali się zyskami, ale można je oszacować, biorąc pod uwagę szybko rosnącą liczbę zwycięzców. Sieć co kilka godzin publikuje dane na stronie www.wyplacajiwygrywaj.pl. W oparciu o te dane przeprowadziliśmy kilka kalkulacji:

1. 25 maja o 14.30 (czyli dwa dni po rozpoczęciu loterii) 42 osoby wygrały 100 zł. Czyli dziennie wygrywało ok. 17 osób. Biorąc pod uwagę, że wygrywa, co trzytysięczna wypłata, można założyć, że z euronetowych bankomatów gotówkę podejmowano ok. 51 tys. razy dziennie (17 wygranych razy 3 tys.). Zakładając, że za każdą wypłatę Euronet dostaje 1,4 zł, w sumie w ciągu jednego dnia zarabiał ok. 70 tys. zł (1,4 zł razy 51 tys.).

2. 22 czerwca o godz. 13 (czyli po ponad 30 dniach trwania loterii) było 764 zwycięzców. Przeciętnie wygrywają 24 dziennie. Znów biorąc pod uwagę, że wygrywa, co trzytysięczna osoba można dojść do wniosku, że z euronetowych bankomatów gotówka jest podejmowana 72 tys. razy dziennie (24 wygranych razy 3 tys.). Przy założeniu, że za każdą wypłatę sieć bankomatów zarabia ok. 1,4 zł, w ciągu jednego dnia zarobek może już wynosić ok. 100 tys. zł (1,4 zł. razy 72 tys.).

3. Są też koszty. Zakładając, że od początku loterii do 22 czerwca 100 zł wygrały już 764 osoby, oznacza to, że na nagrody w tym czasie sieć wydała ok. 76 tys. zł. Ale to wciąż i tak sporo mniej niż jej potencjalny dzienny zarobek, który staraliśmy się powyżej oszacować.

Pierwotnie zakładano, że loteria potrwa tylko do końca czerwca - jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy najprawdopodobniej zostanie przedłużona do sierpnia. A to najlepiej świadczy, że Euronetowi się opłaca.

Pojawiają się jednak oznaki niezadowolenia klientów. Gdy mBank półtora tygodnia po starcie euronetowej loterii poinformował klientów, że od sierpnia wprowadzi 2 zł miesięcznej opłaty za korzystanie z karty debetowej na internetowych forach dot. bankowych usług pojawiły się głosy: - Gdyby nie byłoby loterii nie byłoby podwyżki.

Na inną niedogodność natknął się czytelnik, który ma konto w Raiffeisen Bank. Kilka dni temu chcąc wypłacić z bankomatu Euronetu 600 zł, postanowił dokonać sześciu wypłat po 100 zł (by zagrać 6 razy w loterii). - Po 4 wypłacie dowiedziałem się, że to maksymalna liczba wypłat jaką mogę dokonać w ciągu jednego dnia - opowiada. Na podobne niedogodności zaczynają też narzekać klienci banku Millennium.

Ale banki nie potwierdzają, że te ograniczenia to ich reakcja na loterię Euronetu. - Powodem ich wprowadzenia jest ochrona klientów przed nieuprawnionymi transakcjami. Liczne następujące po sobie transakcje mogą być próbą oszustwa. Aby zwiększyć bezpieczeństwo klientów bank zablokował opcję możliwości dużej ilości następujących po sobie wypłat na małe kwoty - tłumaczy Maciej Mężyński z banku Millennium. Także mBank nie chce wiązać nowych opłat z loterią.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro@agora.pl