Nadszedł Nowy Dzień

Izabela Marczak
14.11.2005
Chce być dla Polaków światełkiem w tunelu i pokazać, że nawet najczarniejsza rzeczywistość może mieć inne kolory. Nie zamierza epatować skandalem, wystrzega się banału i taniej sensacji. Dziś do kiosków trafił pierwszy numer gazety "Nowy Dzień"


"Don't worry, be happy!" śpiewał swego czasu Bobby McFerrin, a teraz jego przesłanie kontynuują twórcy kolejnego (po "Gazecie Wyborczej" i "Metrze") dziennika Agory - "Nowego Dnia". "Uśmiechnij się! Jest nowy dzień!" - zachęcają spoty telewizyjne i uliczne billboardy reklamujące nową gazetę.

- Chcemy dać ludziom szansę wyboru, pokazać, że można inaczej patrzeć na świat - bez spięcia i niesmacznego zadęcia - mówi Jerzy B. Wójcik, redaktor naczelny "Nowego Dnia" i były szef "Metra". - Polacy potrzebują gazety, w której nikt nie będzie nadszarpywał ich wrażliwości, opluwał ich czy pokazywał, że świat jest jednym wielkim łez padołem. Potrzebują dziennika, który będzie pisał o sprawach ważnych dla nich w ciekawy sposób, który stanie blisko nich w dobrych i złych chwilach. W tej gazecie nie ma i nie będzie nagich pań i "dzikich węży". Jest za to prawda. Często znacznie ciekawsza od najbardziej atrakcyjnego kłamstwa.

Zespół "Nowego Dnia" liczy ponad sto osób, które trafiły tu z ponad 30 redakcji z całej Polski - od "Gazety Wyborczej" przez "Rzeczpospolitą", "Wprost", "Newsweek", "Życie Warszawy", "Metro" i "Fokus" po dzienniki regionalne.

- Mamy nawet osobę z tytułu "Brać Łowiecka", dziennikarkę w fascynujący sposób piszącą o zwierzętach - mówi naczelny "Nowego Dnia". Według niego taka różnorodność tytułów, z których skompletowany został zespół, pozwoliła stworzyć dziennik daleki od jednowymiarowości.

- Są otwarci na ludzi, potrafią słuchać, być blisko nich - opowiada o swoich dziennikarzach Jerzy Wójcik. - Rozumieją wartość słowa. Wierzą, że może ono zmienić świat. A jeśli ktoś w to wierzy, to będzie słowo ważył, a tym samym szanował czytelnika, dla którego pisze.

"Nowy Dzień" ma kilka stałych działów takich, jak: wydarzenia, ludzie i kultura, ciało i dusza, rozrywka/konkursy, telewizja/program/gwiazdy, sport i... I coś, czego w polskich gazetach nie ma, za to jest bardzo popularne w prasie brytyjskiej - opiniotwórczą ostatnią stronę. W "Nowym Dniu" tzw. kolumnistami ostatniej strony są: Dariusz Rosiak, były redaktor naczelny tygodnika "Ozon", (pokazuje, jak światowe wydarzenia przekładają się na życie Polaków), Elżbieta Isakiewicz, była zastępca redaktora naczelnego "Gazety Polskiej" (pisze o wolności i etyce w życiu publicznym), Ilona Łepkowska, scenarzystka (porusza tematy pojawiające się w polskich serialach), Jolanta Krysowata, znakomita reporterka wrocławskiego radia, gospodyni programu Polsatu "Nasze dzieci" (tematyka społeczna), oraz Piotr Adamczyk, były redaktor naczelny "Wieczoru Wrocławia" (opowie czytelnikom, co, po co i dlaczego wydarzyło się w telewizji przez weekend).

Nowy Dzień, wydawca Agora SA, ukazuje się sześć razy w tygodniu, cena - 1 zł (w czwartek 1,500 zł z dodatkiem telewizyjnym)

  • Podziel się