Autostrady otwieramy nocą

Mariusz Jałoszewski
12.10.2011
Budowa autostrady A2 z Nowego Tomyśla do Świecka

Budowa autostrady A2 z Nowego Tomyśla do Świecka (Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta)

Pięć dni po wyborach zaczyna się cięcie wstęg na autostradach. Jutro kierowcy pojadą nową arterią z Grudziądza do Torunia. Przed świętami gotowa będzie droga do granicy Niemiec. Ale prawdziwe autostradowe żniwa zapowiadają się w przyszłym roku

Nową autostradę A1 choć liczy "tylko" 62 kilometry, docenią kierowcy jadący nad Bałtyk. Otwierany jutro odcinek łączy się z gotowym od kilku lat fragmentem i pozwoli wygodnie dojechać z Torunia do Gdańska. To spora ulga dla mieszkańców południowej Polski i warszawiaków, bo ominą zakorkowaną "siódemkę".

Przy autostradzie od razu zbudowano miejsca obsługi podróżnych i stacje benzynowe. I tu miła niespodzianka dla kierowców - przez 90 dni będzie bezpłatna. Potem zapłacimy najpewniej 20 groszy za kilometr, czyli 12,40 za cały nowy odcinek. I znów dobra wiadomość - będziemy płacić na zjazdach, a nie przy bramkach zbudowanych na środku drogi.

 

Nowy odcinek autostrady A1

Jak ustaliliśmy, na otwarciu będzie minister infrastruktury Cezary Grabarczyk, który odblokował zastopowaną za czasów PiS inwestycję. Czy spotka się tam z premierem Donaldem Tuskiem, który ponoć przed wyborami zakazał mu przecinania wstęg? - To zamknięta impreza - ucina pytania Ewa Łydkowska, rzecznik firmy GTC, która wybudowała drogę.

Impreza dla VIP-ów skończy się o godz. 19. Potem na drodze pojawią się kierowcy. Być może to już nowa tradycja, że autostrady otwiera się w Polsce po zmroku. Tydzień przed wyborami kawałek autostrady z Gliwic do Zabrza otwarto dopiero o godz. 21! A jeszcze nie tak dawno duże inwestycje ściągały sztaby polityków. Może przed wyborami Platforma zrobiła badania, z których wynika, że ludzie nie lubią, jak ktoś się za bardzo przechwala sukcesami.

- Do ostatniej chwili zbieramy pozwolenia - przekonuje jednak Łydkowska.

A1 do Torunia to dopiero początek autostradowych żniw ? Pierwszego grudnia kierowcy pojadą brakującym 106-kilometrowym fragmentem betonowej A2 z Nowego Tomyśla do granicy z Niemcami. Wybudowała ją spółka powiązana z Janem Kulczykiem. Przez pół roku przejazd będzie darmowy, potem - zapłacimy 20 groszy za kilometr.

- To tranzytowy szlak z Paryża do Moskwy. Podłączymy się do Europy. Zniknie koszmarna "dziura" czyli wąska droga do granicy na którą narzekali kierowcy - podkreśla Zofia Kwiatkowska z Autostrady Wielkopolskiej, ?W grudniu gotowa będzie jeszcze autostradowa obwodnica Rzeszowa i 20 kilometrów autostrady A1 z Bytomia do Piekar Śląskich, ?Do końca roku dostaniemy też kilka kawałków ekspresówek, np. obwodnicę Pabianic.

Za to w przyszłym roku czeka nas wysyp nowych tras (żeby zdążyć na Mistrzostwa Euro 2012). Gotowa ma być: ? Autostrada A1 z Gdańska, aż do Strykowa i ze Śląska do Czech, ?cała A2 z Niemiec do Warszawy (ostatni fragment, który mieli budować Chińczycy, będzie tylko przejezdny), ?prawie cała A4 z Krakowa na Ukrainę, za wyjątkiem 20 kilometrów pod Tarnowem, gdzie nawaliło polsko-macedońskie konsorcjum. ?I setki kilometrów nowych ekspresówek.

Niestety brakujący fragment A1 z Łodzi na Śląsk (obecna "gierkówka") i trasa ze stolicy na Białoruś dopiero są w planach. Rząd szuka prywatnych firm, które je wybudują.

Nie wiadomo też, czy będziemy za darmo jeździć po autostradowych obwodnicach miast, choć prawo mówi, że autostrady w Polsce są płatne. Premier Tusk na razie załatwił darmowy przejazd mieszkańcom Wrocławia. W kolejce do zwolnienia czekają też Łódź i Rzeszów (wszystko w budowie). Wczoraj w Ministerstwie Infrastruktury nie udało się potwierdzić, czy coś się w tych planach zmieniło. O darmowe przejazdy walczą też władze Torunia. - Przez pierwszy miesiąc będziemy monitorować ruch, potem zastanowimy się nad ulgą dla kierowców przynajmniej do czasu otwarcia nowego mostu na Wiśle - obiecuje rzecznik Ministerstwa Transportu Mikołaj Karpiński.

Adopcje zwierząt

  • Podziel się