Święta Bożego Narodzenia trwają 3 dni, wolne w szkole - 19 dni

Jolanta Korucu
04.12.2014
Szkoła Sokrates w Bydgoszczy

Szkoła Sokrates w Bydgoszczy (Fot. Monika Lepert / Agencja gazeta)

Minister edukacji, chcąc przypodobać się rodzicom, zachęciła dyrektorów szkół do organizowania opieki nad dziećmi w dni wolne od pracy. - Chcemy lekcji, a nie zajęć na świetlicach - odpowiadają rodzice

W tym roku Wigilia wypada w środę, ale dzieci mają wolne już poniedziałek i wtorek (22 i 23 grudnia). W praktyce nikt nie uczy się już w piątek (19 grudnia), bo organizuje się jasełka. Przerwa świąteczna trwa do czwartku (1 stycznia). Teoretycznie. Potem jest bowiem 3 sobota i niedziela (3 i 4 stycznia), a następnie 6 stycznia (Trzech Króli). Szkoły, chcąc nie zakłócać wypoczynku, ogłaszają dni wolne od lekcji. W tym roku są nimi piątek i poniedziałek (2 i 5 grudnia). W ten sposób uzbierało się 19 dni wolnego.

- Ministerstwo Edukacji mogło przewidzieć, że szkoły nie będą uczyć 2 i 5 stycznia, dlaczego więc nie wyznaczyło przerwy świątecznej od 24 grudnia? - Wtedy, zamiast zamiast świętować od piątku, dzieci miałyby normalne zajęcia jeszcze w poniedziałek. A jasełka zorganizowałyby we wtorek przed wigilią - denerwuje się Marianna, mama trzecioklasisty.

Problem w tym, że kalendarz dni wolnych od pracy reguluje rozporządzenie, zgodnie z którym od lat przerwa świąteczna rozpoczyna się od 22 grudnia.

- Minister mogła zmienić rozporządzenie, ale wolała opublikować list. Zgodnie z prawem, dni w przerwie świątecznej są pracujące dla nauczycieli i wykorzystujemy je np. na organizację szkoleń. Obowiązek prowadzenia zajęć na świetlicy mamy, gdy szkoła ogłasza dni wolne od lekcji, czyli np. 2 i 5 stycznia - mówi Ryszard Sikora, dyrektor podstawówki nr 36 z Krakowa.

Co więcej, minister edukacji narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska uruchomiła specjalny numer telefonu i adres mailowy, pod którym rodzice mogą zgłaszać uwagi dotyczące opieki nad ich dziećmi w okresie przerwy.

Związek Nauczycielstwa Polskiego zareagował natychmiast. "Jesteśmy przerażeni tabloizacją polityki edukacyjnej w wydaniu pani minister. Nie pamiętamy już czasów, kiedy minister, zamiast rozwiązywać realne problemy, nakłania do pisania donosów. Uważamy, że namawianie do donosicielstwa jest zawoalowaną formą pseudotroski minister edukacji o pracujących rodziców - zaatakował Kluzik-Rostkowską prezes ZNP Sławomir Broniarz. Związek rozpoczął też akcję pisania autodonosów o treści "Szanowna Pani Minister, uprzejmie donoszę, iż pracuję zgodnie z oświatowymi przepisami!"

Apel minister nie spodobał się również rodzicom - Nie chcę, aby moje dziecko przesiadywało na świetlicy, chcę aby się uczyło. Tak długa przerwa sprawia, że dzieci mają potem więcej materiału do przerobienia - mówi Karolina, mama drugoklasistki.

Zresztą już 19 stycznia zaczynają się ferie. Do 1 lutego (czyli przez 16 dni) odpoczywają dzieci z woj. mazowieckiego, opolskiego, dolnośląskiego i zachodniopomorskiego. W ciągu dwóch miesięcy dzieci z czterech województw mają więc aż 35 dni bez szkoły.

- W okresie świąteczno-noworocznym w szkołach mamy ogromne rozprężenie. Z jednej strony szkoły korzystają z prawa do wyznaczania dni wolnych, z drugiej strony jest spora grupa rodziców, którzy nie posyłają dzieci do szkoły już na kilka dni przed świętami, bo wyjeżdżają - mówi Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

W tym roku szkolnym uczniowie mają 188 dni nauki i 101 dni wolnych. W praktyce jednak nauki jest mniej za sprawą dodatkowych "dyrektorskich" dni wolnych - do 6 dni w podstawówkach, do 8 w gimnazjach i do 10 w szkołach ponadgimnazjalnych.

  • Podziel się