Wymyśl, jak chronić kierowców przed drzewami. Wygrasz 10 tys zł.

Michał Stangret
19.07.2015 13:23
Wypadek na K27. Honda uderzyła w drzewo

Wypadek na K27. Honda uderzyła w drzewo (fot. Artur Wójtowicz)

Sprężyste barierki, kołnierze otulające pnie drzew, a może odpychające magnesy? Czy walka drogowców z drzewami to absurd, czy inicjatywa godna pochwały?

Blisko dwa tysiące wypadków polegających na zderzeniu auta z drzewem odnotowują co roku policjanci. Z drzewami zderzamy się aż czterokrotnie częściej niż ze słupami, czy znakami drogowymi.

W sumie we wszystkich tego typu wypadkach zginęło w ub.r. 421 osób. To aż 13 proc. wszystkich ofiar śmiertelnych na polskich drogach. Co ósmy tego typu wypadek ma miejsce na drogach Warmii i Mazur, które słyną z okazałych alei drzew ciągnących się kilometrami wzdłuż dróg. Te, które można było wyciąć, usunięto. Zostały najbardziej wartościowe i stare drzewostany.

Warmińsko-mazurscy drogowcy stwierdzili, że nie ma dziś na świecie rozwiązań w satysfakcjonujący sposób chroniący kierowcę. - Zapraszamy więc do wzięcia udziału w konkursie na opracowanie koncepcji innowacyjnego rozwiązania chroniącego użytkownika drogi przed skutkami uderzenia w drzewo rosnące w koronie drogi - ogłosił Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie.

Sprawa nie jest prosta. Wśród pomysłów były mi.in. gumowe barierki między drzewami i krawędzią drogi, sprężyste kołnierze otulające pnie roślin, a nawet lasery mające działać jak odpychające magnesy.

Żaden z pomysłów nie został jednak zastosowany w praktyce. - Kompletnie nie wiemy, czym mogłoby by być to innowacyjne rozwiązanie. Nie chcemy nic nikomu sugerować, bo tylko takie podejście daje szansę, że pomysły które do nas napłyną będą nietuzinkowe - słyszymy w Wydziale Organizacyjno-Prawnym Zarządu Dróg Wojewódzkich w Olsztynie.

Koncepcję - rysunek wraz z opisem - można zgłaszać do końca sierpnia. W grudniu komisja dokona wyboru kilku rozwiązań (maksymalnie pięć), które zostaną przekazane ekspertom z Instytutu Dróg i Mostów. Ci ocenią, czy można je zastosować w praktyce. Ich autorzy otrzymają po 5 tys. zł. Środki na to przekaże marszałek województwa. Pomysł, który przejdzie testy w Instytucie, a drogowcy wybiorą go do realizacji otrzyma dodatkowe 5 tys. zł nagrody.

Ostatecznie drogowcy rozpiszą przetarg na wyprodukowanie określonej ilości urządzeń wg. zwycięskiej koncepcji, ale jej twórca zachowa do niej prawa autorskie. - Nie zamykamy przed nim drogi do oferowania urządzeń innym samorządom, ani podboju zagranicy. Liczymy, że nasz konkurs zachęci do wytężonej pracy nie tylko wyspecjalizowane firmy z branży drogowej, ale również zaktywizuje studentów i młodych naukowców - mówią urzędnicy.

Zobacz także
  • Podziel się