"Nasi pracownicy niedzielę będą spędzać z rodzinami". Zaskakująca decyzja właścicieli supermarketu

Krzysztof Olszewski
18.08.2015 15:33
mat. prasowe

mat. prasowe

Waściciele supermarketu w Kołobrzegu nie tylko zamknęli w niedzielę sklep, ale również nie zwolnili żadnego pracownika

"Drodzy klienci. Od września w niedzielę sklep będzie nieczynny. Nasi pracownicy niedzielę będą spędzać z rodzinami. Zapraszamy na zakupy weekendowe w piątki i soboty. SUKCES. Supermarket" - trzy tablice z takimi napisami witają klientów supermarketu w Kołobrzegu. Sklep, położony na drodze wyjazdowej do Szczecina, ma ok. 2 tys. m kw. Zatrudnia kilkanaście osób. W niedzielę był otwarty od godziny 10 do 19.

Liczyła się ekonomia, a nie polityka

Monika Gołaś, współwłaściciela sklepu: - To nie jest decyzja polityczna. Skłonili nas do tego nasi stali klienci. Od kilku lat obserwujemy, że jest ich znacznie mniej w niedzielę. I tym spowodowana jest ta decyzja. Poza tym tak jak nasi pracownicy jesteśmy ludźmi i cieszymy się, że tego dnia będziemy mogli zostać w domu.

Właściciele sklepu zapewniają, że zamknięcie sklepu w niedziele nie było związane ze zwolnieniami, a personel przyjął decyzję z zadowoleniem.

Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta w Kołobrzegu: - Jako konsument doceniam to, że mogę zrobić zakupy w niedzielę, ale rozumiem też, że pracownicy powinni ten dzień spędzać z rodzinami. Do mnie te argumenty przemawiają. Nie sądzę jednak, że inne sklepy w mieście zdecydują się na podobny krok.

Miliony turystów, to i sklepów dużo

Liczący ok. 50 tysięcy mieszkańców Kołobrzeg to mekka dla handlowców. W mieście nie ma ani jednej galerii handlowej, bo od wielu lat jej powstanie skutecznie blokują radni. Mieszkańcy szukający sieciowych sklepów jeżdżą więc do odległego o 40-50 minut jazdy samochodem Koszalina.

W mieście kwitnie natomiast handel spożywczy. Jest tu m.in. kilka Biedronek, Intermarche, Netto, Kaufland, Lidl. Skąd taki wysyp sieci?

- Rocznie w mieście sprzedawanych jest ponad trzy miliony noclegów - mówi Kujaczyński. - To dane oficjalne, więc nieoficjalnie turystów jest jeszcze więcej.

Zamykamy handel w niedzielę?

Na Facebooku, gdzie pojawiło się zdjęcie plakatu z informacją o zamknięciu sklepu, większość komentujących chwaliła decyzję sklepu. Nikt o podobnym kroku, na jaki zdecydował się kołobrzeski sklep, nie słyszał.

Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji przypomina, że w Polsce mamy 5352 sklepy wielkopowierzchniowe (wg wyliczeń GfK Polonia za rok 2012), czyli super- i hipermarkety oraz tzw. dyskonty. Zatrudniają one łącznie ok. 450 000 pracowników. Sprzedaż w tym sektorze rynku to ok. 325 mld zł rocznie, co stanowi ok. 48 proc. sprzedaży handlu detalicznego ogółem. Wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę, zdaniem POHiD oznaczałoby likwidację stanowisk pracy dla nawet 65 tys. osób.

Także Polska Rada Centrów Handlowych (mamy ponad 456 centrów handlowych) jest także przeciwna zamykaniu galerii w niedzielę.

Zobacz także
  • Podziel się