Była dziewczyna Stonesów fetuje swój jubileusz koncertami w Polsce

Konrad Wojciechowski
22.10.2015 16:28
Mariaane Faithfull

Mariaane Faithfull (EAST NEWS/MARC SHARRATT)

Marianne Faithfull szczyci się tym, że poderwała wszystkich muzyków The Rolling Stones. U nas zagra dwa koncerty

Myli się jednak ten, kto postrzega Marianne jako jedną z grona groupies, które wskakują rockmanom do łóżek, jeżdżą z nimi w trasy, wciągając na zapleczu biały proszek. To prawda, że Jagger z gitarzystą Stonesów Keithem Richardsem napisali dla niej słynną balladę "As Tears Go By", dzięki której Marianne zaistniała na scenie, ale 68-letnia dziś artystka od połowy lat 60. nagrała prawie 30 płyt studyjnych i wystąpiła w kilku filmach. Fakt, nie zaśpiewała później wielu przebojów, nie stworzyła też pamiętnych kreacji aktorskich, ale od pół wieku jest aktywna zawodowo. Podczas koncertów w Gdańsku i Chorzowie będzie celebrować swój sceniczny jubileusz.

Bowie, Cave, Jagger

Lista artystów, z którymi Faithfull miała okazję współpracować, jest naprawdę imponująca. Są na niej tak znakomite nazwiska jak David Bowie, Nick Cave, Tom Waits, PJ Harvey czy Roger Waters. Ten ostatni napisał jedną z piosenek na ostatnią płytę Marianne, wydaną w ubiegłym roku "Give Me Love To London".

Z Londynem związane są najbardziej szalone wspomnienia Faithfull - tam się urodziła, tam też poznała Micka Jaggera i pozostałych Stonesów, z którymi przez lata się zadawała. Ona, panienka z dobrego domu (ma arystokratyczne korzenie), uczęszczająca do szkoły prowadzonej przez zakonnice i oni - zdemoralizowani rockmani balansujący na granicy prawa. Jej pierwsze spotkanie z Jaggerem nie przypominało udanej randki. Wokalista Stonesów podszedł do Marianne na przyjęciu, oblał szampanem Don Perignon, a mokry dekolt bezceremonialnie wytarł ręką. Przynęta chwyciła, ale zanim Faithfull zdecydowała się chodzić z Mickiem, przetestowała seksualnie jego kolegów z zespołu. - Przespałam się z trzema i uznałam, że najlepszy jest wokalista. Wybrałam tego, który miał najwięcej pieniędzy - mówiła w wywiadach.

Dla niej był "Wild Horses"

Burzliwy romans rockmana z arystokratką miał więcej upadków niż wzlotów. Marianne kilka razy odchodziła i wracała, a Jagger imał się różnych sposobów, aby zatrzymać ją przy sobie - piosenka "Wild Horses" była prezentem i wyrazem ekspiacji (skruszony Mick śpiewał: "Niewdzięczna pani, wiesz, kim jestem / Wiesz, że nie mogę pozwolić ci uciec"). W końcu Faithfull rzuciła rockmana dla dużo starszego irlandzkiego lorda.

 

Dziś piosenkarka niechętnie wraca do przeszłości. Trzyma się z daleka od Londynu, a "As Tears Go By" śpiewa bez wzruszenia. Z pewnością jednak przypomni ten przebój na koncertach w Polsce. W repertuarze artystki można się spodziewać zarówno jej autorskich piosenek (choćby z bardzo udanej płyty "Vagabond Ways"), ale też piosenek znanych wykonawców, które nagrywała we własnych interpretacjach, np. "Working Class Hero" Johna Lennona czy "(In My) Solitude" Duke'a Ellingtona.

W niedzielę Faithfull zagra w gdańskim Starym Maneżu, a w poniedziałek w Teatrze Rozrywki w Chorzowie.

 
Zobacz także
  • Podziel się