Zegarkowa zmowa cenowa! Czy was też naciągnęli na zbyt drogie zegarki?

Magda Kłodecka
16.12.2015 16:32
Swatch - Zegarek na święta

Swatch - Zegarek na święta (mat. prasowe)

Wszystko z góry poustawiane, zero konkurencji - Swatch Group Polska razem z dystrybutorami ustalała ceny obowiązujące klientów i w sklepach, i w internecie

Groźnie brzmiąca korespondencja pomiędzy Swatch Group Polska z dystrybutorami nie pozostawia wątpliwości: "Wszyscy trzymają się reguł z małymi cwaniackimi wyjątkami, które zostaną ukrócone już wkrótce".

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozpoczął postępowanie w tej sprawie już w czerwcu 2013. Co się okazało? Swatch (marki: Omega, Tissot, Certina, Longines, Rado, Swatch, Flik Flak i CK) razem z dystrybutorami ustalają minimalne ceny detaliczne zegarków w sklepach tradycyjnych i internetowych. Taniej niż narzucona z góry cena kupić się nie da.

Zmowa obowiązywała na różnych poziomach. Jej uczestnicy nie tylko ustalali ceny, ale też specjalny pośrednik kontrolował, jak wygląda odsprzedaż pomiędzy konkurentami. Ponadto trzech dystrybutorów (Krakowski Salon Jubilerski, FHU Płonka oraz Max-Time) wymieniało informacje o cenach i ustalało je ze sobą.

W przypadku sklepów tradycyjnych niedozwolona praktyka trwała co najmniej od 2005 r., a w internetowych od 2009 r.

Za udział w zmowie UOKiK nałożył łączną karę ponad 2 mln zł: Swatch Group Polska - ponad 1,11 mln zł, Vistula Group - prawie 865 tys. zł, Krakowski Salon Jubilerski - prawie 63 tys. zł, FHU Płonka - blisko 50 tys. zł. Zakazał też stosowania niedozwolonych praktyk. Decyzja nie jest ostateczna, firmy mogą się odwołać do sądu.

Zobacz także
  • Podziel się