Wyjątkowy koncert w Trójmieście: Bocelli śpiewa kinowe hity

Konrad Wojciechowski
21.01.2016 19:00
Andrea Bocelli

Andrea Bocelli (Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Wyborcza.pl)

Podczas sobotniego koncertu w trójmiejskiej Ergo Arenie Bocelli będzie promował swój album ?Cinema?.

58-letni śpiewak ma artystyczny komfort, bo może nagrywać to, na co przyjdzie mu ochota, i nie musi martwić się frekwencją na koncertach ani spadkiem nakładu swoich płyt. Wszystkich krążków z muzyką sprzedał ponad 75 milionów egzemplarzy, więc wchodząc do studia, nie kalkuluje. Teraz zamarzył sobie album z piosenkami filmowymi i. odśpiewał nam ulubione evergreeny światowej kinematografii.

Zbiór "Cinema" zawiera trzynaście utworów, które cieszą się uznaniem koneserów sztuki ekranowej. Bocelli wybrał i opracował motywy znane z "Ojca chrzestnego", "West Side Story" czy dużo nowszych produkcji, takich jak "Gladiator". Czego dowiadujemy się o włoskim tenorze? Że najchętniej trąca w melancholijną nutę, z gracją dryfuje między sentymentalną balladą napisaną dla kochanków ("Historia De Amour") a heroicznym panegirykiem opiewającym dzielnego bohatera ("Nelle Tue Mani"). Jak na wytrawnego śpiewaka dżentelmena przystało, nie nadwyręża elegijnej atmosfery niestosowną galopadą wokalną w hymnie włoskiej mafii ("Brucia La Terra").

Estradowym rytuałem Bocelliego jest śmiałe korzystanie z towarzyszących głosów kobiecych. Przypomnijmy choćby "The Prayer" z Celine Dion, "Somos Novios (It's Impossible)" z Christiną Aguilerą czy uroczą bossa novę "Quizas, Quizas, Quizas" zaśpiewaną do spółki z Jennifer Lopez. Do wykonania kinowych przebojów Włoch zaprosił Veronikę Berti (wspierała go na płycie "Love In Portofino" w utworze "Qualche Stupido 'Ti Amo'"), Nicole Scherzinger i sopranistkę Arianę Grande, która - poza karierą piosenkarską - zajmuje się aktorstwem (jest znana z serialu "Victoria znaczy zwycięstwo").

W centrum uwagi podczas trójmiejskiego koncertu stał będzie jednak wyłącznie Bocelli. Publiczność nie przejmuje się uwagami krytyków, którzy wytykają artyście warsztatowe niedoskonałości oraz wyręczanie się wygodnym repertuarem. Nie zmienia to faktu, że Bocelli dumnie wkroczył do panteonu światowej muzyki.

Jeśli któryś z fanów talentu Włocha nie zdoła dojechać do Trójmiasta, nic straconego. Artysta pod koniec czerwca zaśpiewa także na stadionie Legii.

Zobacz także
  • Podziel się