Ryba cierpi, sieć się bawi. Szokujące nagranie z zamrożonym karasiem

Marcin Kozłowski
25.01.2016 16:00

FACEBOOK

Po internecie krąży film z zamrożoną rybą, która po kilkudziesięciu sekundach od włożenia do wody zaczyna pływać. Czy to nagranie jest oszustwem?

Nagranie opublikowane przez użytkownika z Singapuru obejrzało na Facebooku w ciągu trzech dni ponad 40 milionów osób, ponad milion użytkowników je udostępniło. Widać na nim, jak sztywna i pokryta szronem ryba wyjęta wprost z zamrażarki trafia do miski z wodą. Mija kilkadziesiąt sekund, zwierzę zaczyna się ruszać i nie widać ani śladu po tym, że jeszcze przed chwilą było kawałkiem lodu.

 

Większość internautów podejrzewa twórców nagrania o manipulację. W podobnym tonie wypowiadają się środowiska naukowe. Zoologowie przekonują, że po samym nagraniu tak naprawdę trudno stwierdzić, jak długo ryba była chłodzona, w jakiej temperaturze i czy wykorzystano do tego jakieś chemiczne substancje.

Teoretycznie, sfilmowana sytuacja mogła wydarzyć się naprawdę. Jak twierdzą eksperci, ryby jako organizmy zmiennocieplne mogą przebywać w bardzo niskich temperaturach, czemu towarzyszy obniżony metabolizm. Są gatunki, które żyją w słonych wodach poniżej zera stopni i nie zamarzają dzięki zawartości we krwi białek ograniczających krzepliwość.

- To ryba z rodziny karpiowatych: karaś. Wygląda na to, że był zamrożony przez krótki czas w bardzo niskiej temperaturze i nie doszło do zamrożenia struktur wewnętrznych, np. serca. Jego cechą gatunkową jest spora odporność na złe warunki środowiskowe, m.in. na deficyty tlenowe latem i niskie temperatury zimą - mówi dr hab. inż. Adam Tański z Wydziału Nauk o Żywności i Rybactwa ZUT w Szczecinie. - Jeżeli rybę zamrożono i odmrożono tylko w celu nagrania filmu, było to nieetyczne działanie - podkreśla.

Nagraniem oburzeni są także ekolodzy, którzy obawiają się, że film, nawet jeśli jest fałszywką, może przynieść daleko idące konsekwencje. - Ryby są inteligentne, są czującymi istotami. To zabawa kosztem cierpiącego zwierzęcia. Nie powinno się ich zamrażać i rozmrażać dla rozrywki - ocenia Anna Zielińska z Fundacji Międzynarodowy Ruch na rzecz Zwierząt Viva! - Moim zdaniem to uczenie nieprawidłowych zachowań. Problem dotyczy głównie dzieci, które po obejrzeniu nagrania będą chciały powtarzać to w domowych warunkach - obawia się ekolożka.

Szokujące nagranie znikło w poniedziałek z Facebooka, zniknął także profil użytkownika, który je opublikował.

Zobacz także
  • Podziel się