Chcesz mieć zwierzaka? Weź ze schroniska! Na pewno?

mk
11.02.2016 22:00
Schronisko dla zwierząt w Katowicach

Schronisko dla zwierząt w Katowicach (DAWID CHALIMONIUK)

To najbliżsi często naciskają, by zaopiekować się bezdomnym psem lub kotem. I choć chcemy pomóc, nie zawsze jest to dobre rozwiązanie

Warszawskie schronisko Na Paluchu - ok. 900 psów i ok. 20 kotów czeka na nowy dom. Schronisko w Lublinie - do adopcji przeznaczonych jest ponad 200 psów i ponad 100 kotów. Schroniska nieustannie apelują o to, by ofiarować zwierzakowi swój czas i opiekę.

- Ludzie, którzy adoptowali zwierzę ze schroniska, po odejściu pupila znów się na to decydują. Otrzymują od zwierzaka ogromną miłość i oddanie. Poza tym zmniejsza się liczba psów i kotów, które cierpią w oczekiwaniu na dom - mówi Aleksandra Molnar ze schroniska dla zwierząt w Katowicach.

Masz dzieci, pomyśl

Przychodząc do schroniska możemy liczyć na to, że pracownicy pomogą nam w wyborze zwierzaka. Czasem jednak adopcję odradzą. Dlaczego?

Psy i koty najczęściej są już dorosłe, nauczone określonych zachowań. Opiekujący się nimi wolontariusze i pracownicy schronisk nie są w stanie przewidzieć tego, co pies lub kot zrobi znajdując się w danej sytuacji.

- Adopcja zwierzęcia ze schroniska wymaga wiedzy, doświadczenia i cierpliwości. Nie znamy przeszłości kotów i psów, które do nas trafiają. Do schronisk trafiają nie tylko zwierzęta porzucone bez powodu, ale także dlatego, że ktoś sobie nie dawał z nimi rady - tłumaczy Aleksandra Cukier z wrocławskiego schroniska.

- Adoptuje się zwierzę z całym bagażem doświadczeń. Dlatego odradzamy adopcję dorosłego psa w przypadku, gdy w domu są małe dzieci. Jeśli jednak komuś bardzo zależy, sprawdzamy najpierw w schronisku, jak pies reaguje na dziecko i także czy dziecko nie boi się psa. Musimy zbadać wzajemne reakcje - mówi Aleksandra Molnar.

Przewidywalna adopcja z hodowli

Z tych powodów dobrym rozwiązaniem może być kupno psa z zarejestrowanej hodowli. Mimo że związane jest to z finansowym wydatkiem, zyskujemy większą pewność co do tego, jakie zwierzę do nas trafi.

- Wiadomo, jaki mniej więcej ten pies będzie mieć charakter, czego można się spodziewać, jakie problemy może napotkać człowiek decydujący się na konkretną rasę. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że pies to żywa istota. Trzeba zaakceptować go z jego zaletami i wadami - mówi Bożena Łukasiewicz, prowadząca hodowlę psów rasy beagle Łaciata Sfora.

Między hodowcami a schroniskami nie ma jednak "konkurencji".

- Jestem za tym, by ludzie adoptowali zwierzęta ze schronisk. Niektórzy ludzie liczą, że szczeniak beagle'a nie będzie wymagał od nich czasu i zaangażowania. Dlatego czasem sugeruję, by zamiast tego zrobili dobry uczynek i wzięli już dorosłego, wychowanego psa ze schroniska, który będzie bardziej dopasowany do ich stylu życia - mówi Bożena Łukasiewicz.

- Nie widzimy niczego złego w tym, by ktoś kupował szczeniaka z dobrze prowadzonej, profesjonalnej hodowli. Nie chodzi o konkurowanie między sobą, a o dobro zwierząt - tłumaczy Aleksandra Cukier z wrocławskiego przytuliska.

Strzeż się tych miejsc

Eksperci ostrzegają natomiast przed zwierzętami z pseudohodowli, gdzie zakup może spowodować więcej problemów niż adopcja psa czy kota ze schroniska.

- Nie wszystkie zarejestrowane hodowle przygotowują zwierzę pod względem zdrowotnym i psychologicznym do adopcji. Małe zwierzęta zanim zostaną sprzedane, powinny być socjalizowane, wystawione na różne bodźce, odgłosy. Jeśli zwierzę jest zamknięte w jednym pokoju, a nie ma kontaktu z dorosłymi i dziećmi, może później w domu sprawiać problemy - ostrzega zoopsycholog Antonina Kondrasiuk.

Zobacz także
  • Podziel się