Trwa rekordowe El Nino, a klimatolodzy już straszą nadejściem La Nina. Czym to grozi?

Michał Stangret
17.02.2016 16:17
La-Nina

La-Nina (NOAA's National Ocean Service / youtube)

Nazwa La Nina brzmi niewinnie (hiszp.?dziewczynka?), ale skutki jej działania mogą ostro namieszać w globalnej pogodzie i naszych portfelach

- Modele pogodowe wskazują na bardzo dobre warunki dla rozwoju La Nina. Anomalia powinna być odczuwalna na półkuli północnej jesienią tego roku, po tym jak późną wiosną albo wczesnym latem ustąpi obecne El Nino - czytamy w prognozie NOAA , amerykańskiej agencji rządowej zajmującej się prognozowaniem pogody.

La Nina nadchodzi w sposób nieprzewidywalny co 2-7 lat. Ostatni raz wystąpiła cztery lata temu. Ale jeżeli prognozy NOAA się sprawdzą ta tegoroczna może uderzyć ze zwiększoną siłą. Tak samo jak trwający El Nino (hiszp. dziecko, chłopczyk), które jest najsilniejszy w historii przez co ochrzczono go Godzillą . Bo jak zauważa wielu klimatologów można dostrzec korelacje w natężeniu obu anomalii, gdy występują jedna po drugiej.

Czym różni się chłopczyk od dziewczynki?

El Nino to występująca co kilka lat anomalia klimatyczna polegająca na tym, że wody powierzchniowe strefy równikowej wschodniego Pacyfiku stają się cieplejsze niż zwykle. Zjawisko jest zwykle najbardziej zauważalne w okresie naszej jesieni a szczyt temperatury wód notują w okolicy świąt Bożego Narodzenia ( stąd nazwa ). Jego bezpośrednią przyczyną są słabnące pasaty.

>>W normalnych warunkach wiejąc tam ze wschodu przemieszczają ciepłe wody powierzchniowe na zachód (jak na grafice poniżej)

 

 

>> Gdy jednak pasaty ustają, a czasami potrafią nawet zawiać w odwrotną stronę (jedna z tez mówi, że może mieć to związek z globalnym ociepleniem) ciepłe wody zostają na swoim miejscu, co powoduje, że powierzchnia Oceanu Spokojnego w tym rejonie staje się cieplejsza. Tak powstaje El Nino (patrz grafika poniżej)

 

 

To wystarczy, by naturalny porządek pogodowy został naruszony. Zostaje uruchomiony efekt domina: Andy nawiedzają katastrofalne opady, południowe stany USA narzekają na chłód i śnieżyce, a Afryka, Azja południowo-wschodnia i Australia cierpią z powodu susz.

>> Z kolei La Nina jest zjawiskiem odwrotnym: pasaty stają się dużo silniejsze niż zazwyczaj, przez co wydmuchują ciepłe, nagrzane słońcem wody powierzchniowe południowo-wschodniego Pacyfiku. W efekcie ocean w tym rejonie staje się chłodniejszy niż zwykle (grafika poniżej). Efekt? W Ameryce Południowej i południowych stanach USA mogą pojawić się susze, Azję południowo-wschodnią - dużo bardziej obfite niż zwykle deszcze monsunowe. Katastrofalne opady potrafią też nawiedzać Indonezję, Australię, a w Afryce zachodniej i południowej robi się chłodniej niż zazwyczaj.

 

 

Co z Europą? Według klimatologów nie ma jednoznacznych dowodów naukowych potwierdzających, że La Nina, czy El Nino mają znaczący wpływ na naszą aurę. Z reguły El Nino sprawia, że Stary Kontynent w tym Polska nawiedzają ostrzejsze zimy. Ale np. ta obecne mimo trwającej Godzilli aurę mamy wyjątkowo ciepłą. Pogodowe skutki La Nina dla naszego regionu jeszcze trudniej przewidzieć, ale to nie znaczy, że jej nadejście będzie dla nas niezauważalne.

Więcej zapłacimy za kawę, chleb, warzywa i owoce

- Jeśli trwające El Nino przerodzi się w La Nina globalne ceny zbóż czekają silne wzrosty - w ten sposób już kilka miesięcy temu mówił agencji Bloomberga Stefan Vogel, analityk Rabobanku . Argumentował, że La Nina oznacza też susze na południu USA przez co cen wystrzelić mogą też ceny kukurydzy i soi. Im nadejście La Niny staje się bardziej prawdopodobne ekonomiści coraz częściej wskazują na jej negatywne skutki dla naszych portfeli.

Financial Times ostrzega , że jeżeli La Nina faktycznie nadejdzie będzie miała wpływ na ceny produktów rolnych. I przypomina, że po ostatnim La Nina (2011), USA nawiedziły susze, które zniszczyły uprawy zbóż i nasion oleistych, a przez Kolumbię przetoczyły się ulewy, które zniszczyły uprawy kawy.

Serwis AgWeb.com zajmujący się rynkami rolnymi również ostrzegł niedawno , że La Nina może zagrozić zbiorom kukurydzy, soi, pszenicy, co może wpłynąć na globalne wzrosty cen (susze na południu USA, Argentynie i Brazylii)

Bank Societe Generale, który już w styczniu rekomendował inwestorom zakup kontraktów terminowych na pszenicę i kukurydzę spodziewając się wzrostów cen tych towarów, straszy także wzrostem cen kawy.

Coraz częściej mówi się o tym, że nadejście silnej La Niny może skutkować wzrostami cen większości produktów rolnych, w nawet warzyw i owoców. - Przyzwyczailiśmy się do spadków cen towarów rolnych tymczasem nadejście La Nina może odwrócić ten trend - sugeruje Andrew Hecht , niezależny ekspert rynku towarowego, który 35 lat spędził na Wall Street.

Jak zauważa portal Bankier.pl żywność na świecie jest obecnie najtańsza od 7 lat . Jeśli wierzyć w ostrzeżenia zachodnich ekspertów mamy ciszę przed burzą. Pod warunkiem, że dziewczynka faktycznie przyjdzie.

 
Zobacz także
  • Podziel się