Brytyjczycy zbudują "zdrowe miasta" dla dzieci i seniorów

Anita Karwowska
01.03.2016 19:00
Dzieci potrzebują poczucia, że robimy coś dla nich, bo lubimy spędzać z nimi czas: Dzień Dziecka to doskonała okazja, aby być razem.

Dzieci potrzebują poczucia, że robimy coś dla nich, bo lubimy spędzać z nimi czas: Dzień Dziecka to doskonała okazja, aby być razem. (fot. Shutterstock)

Sieć "zdrowych miasteczek" będzie się rozciągać od Darlington w północno-wschodniej Anglii do Devon na południu kraju. Inwestycja to wspólny projekt publicznego funduszu zdrowia NHS (odpowiednik naszego NFZ) i think tanku King's Fund. O co w nim chodzi?

Wielka Brytania mierzy się z problemem galopującej otyłości wśród dzieci (problem dotyka co piątego dziesięciolatka), brakiem aktywności fizycznej u dzieci (na powietrzu bawi się 21 proc. dzieci, w pokoleniu ich rodziców było to 71 proc.) i dorosłych (co czwarty Brytyjczyk chodzi dziennie krócej niż 9 minut) i złymi warunkami mieszkaniowymi (3,5 mln mieszkań ma warunki szkodzące zdrowiu, m.in. wilgoć). Projekt budowy zdrowych miasteczek to próba zahamowania epidemii otyłości i wsparcia seniorów.

Dlatego w zdrowych miasteczkach dach nad głową znajdzie 170 tys. osób, dla których powstanie 76 tys. mieszkań. - Chcemy stworzyć dzieciom przestrzeń do zabawy z przyjaciółmi, bezpieczne drogi, po których będą mogły jeździć rowerem, zamiast ćwiczyć palce na konsoli do gier. Chcemy zobaczyć domy przystosowane do potrzeb starszych osób, by mogli w nich wieść samodzielne życie - mówił o celach programu Simon Stevens, prezes NHS.

Nad projektem wspólnie pracują słynni brytyjscy lekarze, architekci i eksperci od innowacji technologicznych.

Dla dzieci i seniorów

Swój pomysł fundusz przedstawił latem. W ciągu pół roku chęć udziału w projekcie zgłosiło ponad sto samorządów, z których po ostrej selekcji zostało 10 bardzo różnych lokalizacji. Wybrano m.in. Cranbrook na południu Anglii, gdzie rodzi się czterokrotnie więcej dzieci niż w innych częściach kraju. Ma tam powstać infrastruktura, która zapewni im zdrowy i aktywny rozwój. W miasteczkach nastawionych na dzieci ma być zielono, trasy z domu do szkoły atrakcyjne, parki wypełnione placami zabaw, a w okolicach szkolnych budynków nie będą mogły powstawać żadne fast foody.

Tam, gdzie zamieszkają seniorzy, infrastruktura ma być przystosowana do ich możliwości fizycznych. To m.in. szersze chodniki, dogodnie położone przystanki autobusowe, sygnalizacja drogowa na wyświetlaczach LCD, które dla starszych osób są bardziej czytelne, przychodnie blisko domu. Mieszkania seniorów mają być urządzone tak, by mogli w nich funkcjonować samodzielnie, bez konieczności zatrudniania opiekunów. Będą cyfrowo połączone z ośrodkami zdrowia, z których w razie potrzeby zostanie wysłana pomoc.

Pomysł Anglików chwali prof. Kevin Fenton, dyrektor Public Health England, think tanku wspierającego publiczną służbę zdrowia na Wyspach. - Otyłość, choroby psychiczne i brak aktywności fizycznej to jedne z największych wyzwań Wielkiej Brytanii. Możemy to zmienić przez zmianę stylu życia. Ten program pozwoli nam sprawdzić, czy rozwiązania, o których myślimy, idą w dobrym kierunku - powiedział.

Zobacz także
  • Podziel się