Ta małpa naprawdę się wkurzyła!

Marianna Fijewska
08.04.2016 12:53
fot. Jari Peltomaki

fot. Jari Peltomaki

Trochę prywatności! Wściekła małpa pokazała środkowy palec fotografowi, który przeszkodził jej w porannej kąpieli.

Jigokudani to japoński park zamieszkały przez makaki. W parku znajdują się gorące źródła, w których małpy uwielbiają brać kąpiel.
Jari Peltomaki jest finlandzkim fotografem dzikiej przyrody. Do Japonii przyjechał po to, by zrobić zdjęcia tym niesamowitym stworzeniom.

Fotograf zakradł się do małp podczas gdy brały poranną kąpiel w jednym ze źródeł parku Jigokudani. Zwierzętom wyraźnie nie spodobała się obecność mężczyzny. Makaki obrzuciły fotografa wściekłym wzrokiem. Nagle jedna z małp uniosła rękę i prosto do obiektywu pokazała środkowy palec.

- To było niesamowite. Patrzyła mi w oczy i wyglądała zupełnie, jakby robiła to świadomie - opowiada Jari, którego fotografia w ciągu dwóch dni zyskała popularność na całym świecie. Tego gestu małpy z pewnością nauczyły się od odwiedzających park turystów. Jednak, czy to możliwe by były świadome jego znaczenia?

- Małpy są bardzo dobrymi obserwatorami - wyjaśnia zoopsycholog i behawiorysta Agata Kokocińska. - Przypatrują się ludzkim sekwencjom zachowań, a później je odwzorowują. Makak mógł zaobserwować, że kiedy jeden człowiek pokazuje drugiemu środkowy palec, to znaczy, że chce by tamten odszedł. Zwierzę mogło próbować skomunikować się z innym gatunkiem za pomocą gestów, których ten gatunek używa. Tak samo, jak ludzie, którzy czasem starają się komunikować z psami, czy kotami, ich własnym językiem.

Niestety, przenikliwa małpa swoim gestem uzyskała efekt odwrotny do zamierzonego. Fotograf nie odszedł, a zdjęcie okazało się świetną reklamą dla japońskiego parku. W końcu, kto z nas nie chciałby zobaczyć małpy pokazującej środkowy palec?

 

Więcej o:
  • Podziel się