Prezydent Duda wręcza Ordery Orła Białego. Na liście zasłużonych...Bronisław Wildstein

kol
03.05.2016 14:19
Prezydent Andrzej Duda podczas wręczania Orderu Orła Białego Bronisławowi Wildsteinowi

Prezydent Andrzej Duda podczas wręczania Orderu Orła Białego Bronisławowi Wildsteinowi (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Dziękuję za całe wasze dotychczasowe życie, wybitne z punktu widzenia Polski - mówił prezydent Andrzej Duda do Ireny Szewińskiej, Michała Lorenca, Michała Kleibera, Wandy Półtawskiej, Zofii Romaszewskiej i Bronisława Wildsteina, których odznaczył orderami Orła Białego

- Order Orła Białego ma wielkie znaczenie dla Rzeczypospolitej. W ten order wpisana jest polska historia - podkreślał prezydent w Święto Konstytucji 3 Maja, podczas uroczystości wręczenia odznaczeń na Zamku Królewskim.

Duda dziękował odznaczonym za ich "wybitne życie".

- Wybitne życie z punktu widzenia państwa polskiego, a także służby dla polskiego społeczeństwa. Służby często w bardzo trudnych czasach. Służby odważnej bez obawy, nie tak jak dzisiaj, tylko o krytykę, ale bez obawy często o prześladowanie, czasem więzienie - tak było - powiedział.     

Prezydent dziękował też za "rozświetlanie przez wiele lat mroków PRL-u swoją działalnością, radością, satysfakcją, wiarą", a także za działalność późniejszą "dla polskiego państwa, dla budowania jego wielkości, nowoczesności, dla sprawienia radości i satysfakcji rodakom, a wreszcie dla prawdy i dla obrony praw słabszych, pokrzywdzonych, często pozostających w głębokim poczuciu niesprawiedliwego, nieuczciwego traktowania".     

Podkreślił, że wręczając ordery usłyszał od odznaczonych "wiele skromnych słów": "nie zasłużyłam", "nie spodziewałem się".

- Jeżeli państwo się nie spodziewaliście, uważacie, że nie zasłużyliście, to tym bardziej znaczy o waszej wielkości i o zasłudze, bo ta jest obiektywna, a skromność świadczy tylko o człowieku - mówił Duda.    

Prezydent o odznaczonych

 Zwracając się do Ireny Kirszenstein-Szewińskiej, jednej z najwybitniejszych w historii lekkoatletek, Duda dziękował za sportowe sukcesy i "rozsławianie Polski na świecie".

- Za to, że przynosiła tak wiele radości Polakom w tak bardzo trudnych dla nas latach zdobywając laury na najważniejszych sportowych imprezach - zaznaczył prezydent. Podziękował też Szewińskiej za działalność po zakończeniu kariery sportowej, na rzecz polskiego ruchu olimpijskiego.     

Prezydent dziękował też b. prezesowi Polskiej Akademii Nauk Michałowi Kleiberowi za lata przewodniczenia PAN i reprezentowania Polski w wielu instytucjach naukowych i przynoszenie "swoją postawą chluby Rzeczypospolitej".

- Dziękuję też za gotowość do służby w trudnych czasach, bo to ważne, żeby zawsze pozostać sobą i zawsze zostać przy swoich wartościach zachowując jednocześnie klasę, którą powinna się znamionować polska inteligencja i polska nauka - powiedział prezydent.     

Duda zwracając się do kompozytora Michała Lorenza mówił o jego twórczości i "niezłomnej postawie".

- Zawsze był pan sobą i nigdy, nawet w trudnych czasach, nie bał się pan twardo głosić swoich poglądów, pokazywać swojej postawy" - zauważył.     

Wandzie Półtawskiej, lekarce i działaczce na rzecz rodziny i życia nienarodzonych prezydent podziękował "za lata służby". Podkreślił, że chciał podejść do b. więźniarki niemieckiego obozu koncentracyjnego w Ravensbrueck, by nie musiała wstawać. Jak zaznaczył, osoba taka, jak Półtawska "o takiej moralności i tak wielkiej etyce i twardych zasadach mogła nie wstawać przed prezydentem Rzeczypospolitej" .    

- Dziękuję, że pani wstała i spotkaliśmy się prawie na środku tej sali, mimo że lata służby nadwyrężyły pani siły - mówił Duda.

Według Dudy to Zofia Romaszewska, opozycjonistka w PRL, powiedziała, że nie zasłużyła na odznaczenie.

- Pani Zofio, zasłużyła pani. Była pani cichą bohaterką Komitetu Obrony Robotników. To pani ofiarnie działała w biurze interwencyjnym w czasach najtrudniejszych, kiedy szło się za to do więzienia" - wskazał. Dodał, że jej mąż Zbigniew (zm. w 2014 r.) był bardziej znany będąc politykiem po 1989 r., ale - mówił prezydent - Zofia cały czas "cicho działała, robiąc swoją pracę na rzecz ludzi, także w Senacie".     

Laur dla Bronisława Wildsteina

 - Szanowny panie redaktorze, ale przede wszystkim - mogę to z całą mocą powiedzieć - człowieku niezłomny, wielki polski inteligencie, ukazujący ten etos polskiej inteligencji przez wszystkie lata - tymi słowami zwrócił się prezydent do Bronisława Wildsteina.    - Człowieku nieustraszony od wczesnej młodości, od studenckiej walki o niepodległą i prawdziwie suwerenną Polskę, o Polskę zasad, możliwość podtrzymywania polskiej tradycji w przestrzeni publicznej, oficjalnie, a nie tylko poprzez podziemie. Zawsze głosicielu swoich przekonań bez strachu, bez chodzenia na moralne kompromisy - mówił prezydent.     

Dziękował Wildsteinowi za gotowość do służby dla Polski "mimo wcześniejszych prześladowań, a potem czasem zmasowanej, wściekłej krytyki".    

- Głosicielu prawdy i człowieku żądający prawdy i niezłomnie do niej dążący, także prawdy o czasach PRL-u i o tym, jaka zachowywali się ludzie i kim byli. Dziękuję za to i proszę o jeszcze - powiedział prezydent.

Więcej o:
  • Podziel się