Wzruszająca historia Teo. Szczeniak z Grecji znalazł dom w Polsce [WIDEO]

pas
30.07.2016 14:11
Szczeniak z Grecji znalazł dom w Polsce

Szczeniak z Grecji znalazł dom w Polsce (Facebook)

Polska rodzina sprzedała część mebli, żeby tylko móc sprowadzić bezdomnego czworonoga, poznanego podczas wakacji. Niezwykłą historię opisała na swoim profilu na Facebooku dziennikarka, pisarka i działaczka na rzecz zwierząt Katarzyna Pisarska, która pomogła w sprowadzeniu Teo

Kilka dni temu Katarzyna Pisarska opublikowała post o psie Teo, którego przywiozła z Grecji. Na sprowadzeniu psa bardzo zależało polskiej rodzinie, która poznała go podczas wakacji.

Miał złamane żebro, o czym dowiedziałam się jak już wróciłam z nim do Polski. Co do żeber i innych kosteczek to widać każdą jedną, można się na nim uczyć anatomii psa. Teraz będzie już górki, a jego nowe życie, o czym Teo wiedzieć nie mógł, zaczęło się mniej więcej miesiąc temu, gdy na Krecie pojawiła się polska rodzina. Znaleźli go pod hotelem i chcieli mu jakoś pomóc. Wzięli do pokoju, karmili, poili, potem podjęli decyzję że przecież nie mogą go tak po prostu wystawić za drzwi w dniu wylotu, tylko coś trzeba zrobić. To „coś” to zabrać do kraju i kochać na zawsze.Niektórzy z wakacji przywożą piasek i muszelki, a inni psa.

Dalej wyjaśnia, że rodzina ze Szklarskiej Poręby uruchomiła kontakty w Polsce i szybko udało im się nawiązać kontakt.

Mieliśmy mało czasu, ostatnie 48 godzin przed ich wylotem do Polski. Jednak wiecie, że „jak się chce to się da”. Moi znajomi jak zawsze nie odmówili ratunku. Zresztą co tu dużo mówić: poznałam ich przy pomocy innemu psiakowi. Karen i Wolfgang, przetrzymali bąbla te trzy tygodnie, wyrobili paszport, zaszczepili, zaczipowali, sprawili że nie udawał Greka tylko konwersował z nimi po niemiecku (są Niemcami) i nawet smyrali za uszkiem.Poleciałam, przywiozłam.

Wzruszające powitanie

Podróż z Grecji do Polski musiała być dla małego psa wielkim przeżyciem. Rodzina z niecierpliwością oczekiwała na jego przybycie i zastanawiała się, czy szczeniak ich rozpozna. W końcu wcześniej widział swoich nowych właścicieli trzy tygodnie wcześniej, przez zaledwie 5 dni. Zobaczcie sami, jak wyglądało przywitanie:

 
Zobacz także
  • Podziel się