Prawdziwe oblicze olimpiady w Rio. Z jednej strony bogactwo, z drugiej bieda

olasup
07.08.2016 15:14
Ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich

Ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich (RICARDO MORAES / REUTERS / REUTERS)

Igrzyska olimpijskie po raz pierwszy organizowane są w Ameryce Południowej. Ze statystyk wynika, że nie wszyscy Brazylijczycy są z tego zadowoleni. Mają swoje powody.

Wczorajsze otwarcie Igrzysk olimpijskich było spektakularne. Widzowie byli zachwyceni prawie godzinnym spektaklem, który przedstawił burzliwą historię Brazylii. Całość ceremonii trwała aż 4 godziny, a organizatorzy wydali na nią 27,5 mln euro.

To zawrotna suma. Zwłaszcza dla państwa, które boryka się z wieloma problemami. Idealnie ukazał to jeden z fotografów pracujących dla Reuters. Na fotografiach widać wielką przepaść między bogactwem igrzysk, a biedą codzienności.

Prawdziwe Rio w cieniu igrzyskPrawdziwe Rio w cieniu igrzysk REUTER

Ze statystyk wynika, że większość Brazylijczyków nie jest zachwycona tym, że olimpiada jest organizowana w ich państwie. Są przeciwni wydawaniu nieprawdopodobnych kwot z państwowego budżetu na jej organizację. Nie przekonują ich argumenty o tym, że turyści przyniosą Brazylijczykom ogromne zyski. Zdają się to potwierdzać pogłoski o korupcji i niedociągnięciach organizatorów.

Wiele pisaliśmy już o tym, że sportowcy, którzy zjawili się w brazylijskich wioskach olimpijskich są oburzeni warunkami, które tam zastali. Polscy sportowcy narzekali m.in. na "brud i syf".

 

Zobacz, jak wygląda życie Brazylijczyków w cieniu Igrzysk olimpijskich.

Więcej o:
Zobacz także
  • Podziel się