Grzybiarz jak saper, myli się tylko raz?

Aleksandra Sypryn
23.08.2016 17:53
Grzybiarz jak saper, myli się tylko raz?

Grzybiarz jak saper, myli się tylko raz? (Fot. poxabay.com)

Co roku grzybami truje się około. 60 osób. Co roku też kilkanaście z nich umiera.

Kilka dni temu głośno zrobiło się o matce i córce z Bydgoszczy. W zeszły weekend szesnastolatka i jej trzydziestoczteroletnia matka zatruły się grzybami. Mimo ból brzucha, wymiotów, biegunki, pojechały do szpitala dopiero ponad dobę po pojawieniu się dolegliwości. Matka tłumaczyła potem, że nie przyszło jej do głowy, że to mogło być zatrucie grzybami.

Stan szesnastolatki jest poważny. Od ponad tygodnia leży w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka. Pilnie potrzebuje przeszczepu wątroby. Lekarze musieli wprowadzić ją w stan śpiączki farmakologicznej. Życiu matki nic już nie zagraża – wyszła ze szpitala.
Specjaliści podejrzewają, że przyczyną zatrucia był muchomor sromotnikowy, na tego grzyba wskazują objawy. Toksyny w nim zawarte bardzo szybko atakują wątrobę i nerki bardzo szybko i powodują ich niewydolność. Lekarze podkreślają, że w takim przypadku czasu na ratunek jest bardzo mało. 

Nie wyleczymy się sami

- Muchomor sromotnikowy to najbardziej trujący grzyb występujący w Polsce. Po jego zjedzeniu są najpoważniejsze problemy zdrowotne - mówi lek. med. Katarzyna Bukol-Krawczyk, internista z Grupy LUX MED.

W rozmowie z Metrocafe.pl lekarka przypomniała, że grzyby dzielą się na jadalne, niejadalne i trujące. Muchomor sromotnikowy należy do tych trujących, w których znajdują się toksyny. Jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ objawy niestrawności mogą być nieznaczne. Zdarza się również, że ustępują po jednym dniu. Mimo to toksyna nadal krąży we krwi, a pogorszenie stanu zdrowia następuję dopiero po kilku dniach.

- W muchomorze sromotnikowym jest toksyna, która uszkadza wątrobę. Toksyny znajdujące się w innych grzybach, mogą powodować uszkodzenia nerek, czerwonych krwinek albo centralnego układu nerwowego - tłumaczy.

Nasza ekspertka dodaje, że rodzaj zatrucia zależy od toksyny. Również leczenie od tego zależy. Gdy uszkodzona jest wątroba lub nerki – zazwyczaj konieczny jest przeszczep. W przypadku gdy organizm zostanie zaatakowany przez substancję uszkadzającą układ nerwowy, skutki zazwyczaj nie są trwałe. Grzyby zawierające neurotoksynę działają trochę jak grzyby halucynogenne: pojawiają się zlewne poty, zaburzenia widzenia, halucynacje, pobudzenie.

W przypadku grzybów niejadalnych sprawa nie jest aż tak poważna, choć ciągle trzeba iść do lekarza - podkreśla doktor Bukol-Krawczyk. Grzyby niejadalne wywołują zazwyczaj objawy gastryczne: nudności, bóle brzucha, niestrawność, wymioty i biegunkę. To informacja, że nasz przewód pokarmowy nie jest w stanie ich strawić. Konieczne jest płukanie żołądka, środki przeczyszczające i intensywne nawadnianie organizmu.
- Trzeba jednak pamiętać, że gdy podejrzewamy zatrucie grzybami, bezwzględnie musimy udać się do lekarza. Nie wyleczymy się sami! - podkreśla lekarka.

Śmiertelne pomyłki

- Najczęstszą przyczyną tragicznych pomyłek są młode grzyby, bez wykształconych cech danego gatunku. Dlatego należy zbierać wyłącznie wyrośnięte i dobrze wykształcone - mówi w rozmowie z PAP Tomasz Misztal z Głównego Inspektoratu Sanitarnego.
Muchomory sromotnikowe bardzo często mylone są przez grzybiarzy z gąskami albo kaniami.

Grzybiarze popełniają śmiertelne pomyłki, ponieważ korzystają ze „sprawdzonych” rad przekazywanych z dziada pradziada.

Wiele osób nadal wierzy, że grzyby trujące się niesmaczne. Tomasz Misztal podkreśla jednak, że niektóre śmiertelnie trujące grzyby, np. muchomor sromotnikowy i wiosenny, mają słodkawy, przyjemny smak.

Niektórzy myślą, że są bezpieczni zbierając tylko grzyby robaczywe. Uważają, że jeśli zwierzę je zjadło - nie zaszkodzą również ludziom. Tymczasem muchomory sromotnikowe są przysmakiem leśnej zwierzyny.

Nie ryzykuj - sprawdź!

Najlepszym sposobem na uchronienie się przed zatruciem jest sprawdzenie grzybów.
To czy grzyby są jadalne można sprawdzić w Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej - w każdym sanepidzie znajdują się wyspecjalizowani grzyboznawcy, którzy służą pomocą. Specjaliści sprawdzą je i wydadzą atest - gwarancję tego, że grzyby są bezpieczne. Badanie jest bezpłatne i w senepidzie z koszykiem grzybów może zgłosić się każdy.

Zobacz także
  • Podziel się