Policjanci opublikowali drastyczne zdjęcia. Po co? Mieli ważny powód

olasup
11.09.2016 15:22

Facebook

Policjanci ze stanu Ohio w Stanach Zjednoczonych umieścili na profilu na Facebooku przerażające zdjęcia. Znajdują się na nich mężczyzna i kobieta - oboje wyglądają jakby nie żyli. Z tyłu siedzi wystraszony 4-letni chłopiec.

Na pierwszy rzut oka trudno pojąć dlaczego policjanci z East Liverpool w Ohio zdecydowali się upublicznić tak drastyczne zdjęcia. Gdy poznamy jednak historię, która za nimi stoi, przekonujemy się, że ich motywacja była szlachetna.

Kilka dni temu jeden z policjantów patrolujących drogi zauważył dziwnie jadący samochód. Gdy zatrzymał auto, okazało się, że prowadzi je mężczyzna, który ledwo trzyma się na nogach - nie potrafił złożyć pełnego zdania, jego głowa kiwała się w przód i tył, a źrenice były jak główki od szpilek. Funkcjonariusz szybko zorientował się, że kierowca jest pod wpływem narkotyków.

Po chwili udało mu się zrozumieć z bełkotu mężczyzny, że chce odwieźć kobietę, siedzącą na fotelu obok, do szpitala - była nieprzytomna i sina.

Odurzony Amerykanin próbował zignorować policjanta i odjechać, ale dzięki interwencji stróża prawa nie udało mu się - chwilę potem stracił przytomność. Gdy funkcjonariusz pochylił się, aby wyjąć kluczyki ze stacyjki, zauważył, że na siedzeniu z tyłu znajduje się przerażony 4-letni chłopiec. Później okazało się, że był to syn kobiety siedzącej z przodu.

Policjant wezwał pogotowie i dzięki interwencji lekarzy, którzy podali dorosłym środek przeciw przedawkowaniu, udało się ich uratować.

Czujemy, że musimy pokazać drugą stronę medalu tego strasznego narkotyku - napisano w poście na Facebooku. - Czujemy, że musimy zabrać głos w imieniu dzieci, których życia są zniszczone przez narkotyki. To dziecko nie mogło powiedzieć tego samo, ale mamy nadzieję, że jego historia przekona innych narkomanów, pod których opieką są dzieci, że warto pomyśleć dwa razy zanim wstrzyknie się narkotyk.
Mamy świadomość, że niektórzy mogą czuć się urażeni tym, że opublikowaliśmy te zdjęcia i szczerze za to przepraszamy. Ale z drugiej strony chcemy za ich pośrednictwem pokazać części społeczeństwa, która nie ma styczności z narkotykami, z czym musimy walczyć na co dzień - czytamy w oświadczeniu.

Zdrowiu obojga zatrzymanych na razie nic nie zagraża. Mężczyzna został jednak skazany na 180 dni więzienia za prowadzenie pojazdu pod wpływem substancji odurzających i narażenie życia i zdrowia dziecka.

Ukarano również kobietę - odebrano jej prawa rodzicielskie. 4-letni chłopiec znajduje się teraz pod opieką siostry i szwagra Amerykanki.

 

Więcej o:
Zobacz także
  • Podziel się