Samotnie przez świat. Rzuciła pracę i wyjechała spełniać swoje marzenia

Aleksandra Supryn
12.09.2016 12:17
Kamila Kowalewska na wyspie Sao Miguel, Azory

Kamila Kowalewska na wyspie Sao Miguel, Azory (kamieverywhere.com)

Kamila Kowalewska od lat uwielbia podróże. Co więcej, podróże solo. Była już w Birmie, na Malezji i Kubie. Teraz wyrusza w kolejną samotną podróż - tym razem dookoła świata.

Z Kamilą Kowalewską, podróżniczką i autorką bloga www.kamieverywhere.com, rozmawia Aleksandra Supryn.

Dlaczego dwutygodniowe urlopy przestały wystarczać i trzeba było pojechać w podróż dookoła świata?

W moim przypadku apetyt rósł w miarę jedzenia. Im więcej widziałam niesamowitych miejsc, im więcej poznałam fantastycznych ludzi po drodze, tym bardziej miałam ochotę wyjeżdżać na dłużej i na nowo tego doświadczać. W końcu jest tyle fascynujących miejsc na świecie! A o podróży dookoła świata pomyślałam po raz pierwszy na poważnie dopiero jakieś dwa lata temu i w końcu przyszedł taki moment w moim życiu, że mogę sobie pozwolić na spełnienie tego marzenia.

Żeby zrealizować swoje marzenie postanowiła zwolnić się Pani z pracy. Nie boi się Pani, że będzie żałować tej decyzji?

Mimo tego, że uwielbiałam moją pracę, to myślę, że nie będę żałować podjętej decyzji. Po powrocie praca zawsze się znajdzie, a drugiej okazji na tak długi wyjazd mogłabym już nie mieć.

Jaki jest plan podróży? Jakie miejsca planuje Pani odwiedzić?

Moją podróż zaczynam od dwóch miesięcy w Indonezji, później spędzę dwa tygodnie w Timorze Wschodnim, a następnie udam się na około pół roku do Australii, gdzie zamierzam też przez pewien czas popracować. Dalej w planach jest Nowa Zelandia, wyspy Pacyfiku oraz Ameryka Południowa i Środkowa. To wszystko to tylko wstępny plan, który w każdej chwili może się zmienić.

Na któreś z nich cieszy się Pani najbardziej?

Do wszystkich miejsc, które zamierzam odwiedzić podchodzę bardzo entuzjastycznie. Najbardziej nie mogę się chyba jednak doczekać Australii, Argentyny i Gwatemali.

To teraz z drugiej strony, czy któreś napawa niepokojem?

Żadne nie budzi we mnie jakiś zdecydowanych obaw. Muszę jednak przyznać, że trochę martwi mnie kwestia bezpieczeństwa w Ameryce Południowej.

No właśnie, kwestia bezpieczeństwa. Dużą część podróży spędzi Pani samotnie. Czy kobieta, która podróżuje sama może ruszać w trasę bez żadnych obaw?

Oczywiście, że nie. Najważniejsze w takiej samotnej podróży to trzeźwe myślenie i zachowanie trochę większej ostrożności niż na co dzień. Nie można jednak wpadać w paranoję – kobiety, które ruszają w samotną podróż nie powinny martwić się na zapas. Ludzie są z natury dobrzy i większość z nich będzie chciała nam pomóc.

Większość z nas wyjeżdża tylko na krótkie wakacje, zazwyczaj zorganizowane, i nie zdaje sobie sprawy z tego jak wielkim przedsięwzięciem jest taki wyjazd. Jak przygotować się do tak długiej wyprawy?

Przede wszystkim należy załatwić wszelkie sprawy biurokratyczne, wizy i zostawić komuś zaufanemu upoważnienie do reprezentowania nas w bankach czy urzędach. Ważne jest też zrobienie kompleksowych badań lekarskich oraz przyjęcie odpowiednich dawek szczepionek. Dopiero wtedy możemy zacząć myśleć o kompletowaniu ekwipunku. W moim przypadku to przede wszystkim ubrania trekkingowe i sprzęt elektroniczny, dzięki któremu będę mogła prowadzić blog w trakcie podróży.

Jak dużo czasu potrzeba na zorganizowanie i zaplanowanie takiej wycieczki? Podejrzewam, że nie wystarczy kilka tygodni.

W przypadku mojego wyjazdu odpada dokładne planowanie wyjazdu, bo już teraz wiem, że o wyjeździe do wielu miejsc, zadecyduje chwilowy impuls. Samo organizowanie wyjazdu rozpoczęłam jakieś pół roku przed wylotem. Ostatni miesiąc przed podróżą już nie pracuję i spędzam go praktycznie tylko na przygotowaniach.

Na blogu wspomniała Pani, że podczas podróży będzie Pani realizowała projekt „Less waste around the world”. O co chodzi?

Projekt ma na celu uświadomienie mieszkańcom odwiedzanych krajów, że nadmierna i niekontrolowana produkcja odpadów oraz zaniechanie segregacji i odpowiedniej utylizacji śmieci to współcześnie bardzo poważny problem. „Less waste around the world” to przede wszystkim wspieranie lokalnych organizacji w edukacji i działaniach ekologicznych, które będą prowadziły do tego, że na świecie będzie mniej odpadów.

Skąd taki pomysł? Dlaczego właśnie odpady i segregacja?

Przez ostatnie cztery lata pracowałam w firmie zajmującej się ochroną środowiska i teraz chciałabym całe moje doświadczenie oddać światu. Moja podróż daje mi możliwości, których nie miałabym w Warszawie. Będę mogła pomóc w miejscach, do których wcześniej nie miałam dostępu.  

Na jakim etapie jest projekt?

Obecnie jestem już na końcowym etapie rozmów z jedną z największych organizacji tego typu w Indonezji. Wszystko zapowiada się dobrze i mam nadzieję, że nie będzie żadnych przeszkód.

A co powiedziałaby Pani osobie, która nieśmiało marzy o podróży dookoła świata, ale powstrzymuje ją strach?

Powiedziałabym, że ja też się bałam, ba, trzy-cztery lata temu nawet nie wyobrażałam sobie takiego wyjazdu! Najlepszy sposób, aby się przełamać to metoda małych kroczków. Polecam dwu-, trzytygodniowy wyjazd gdzieś poza Europę. Po takim wypadzie znacznie łatwiej będzie nam podjąć decyzję o dłuższej podróży.

Wyjeżdża Pani już tuż-tuż, przeważa podekscytowanie czy strach?

Nazwałabym to podekscytowaniem pomieszanym z lekkim stresem. Nadal nie jestem pewna czy uda mi się wszystko pozałatwiać. Niestety zawsze wszystko zostawiam na ostatnią chwilę. Wyluzuję się dopiero, gdy wsiądę do samolotu do Dżakarty – wtedy zejdzie ze mnie cały stres. Lot samolotem zawsze mnie uspokaja.

___

Kamila Kowalewska jest autorką bloga podróżniczego www.kamieverywhere.com

Na stronie internetowej można przeczytać o jej wszystkich podróżach. Na bieżąco będzie relacjonować tam również swój najnowszy projekt podróżniczy, o którym nam opowiedziała.

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
  • Podziel się