TATA NIETOPERZ

aq
28.07.2008 00:00
Urodzony w Glasgow Grant Morrison to nie jest taki sobie zwykły scenarzysta piszący komiksy o gościach odzianych w kolorowe stroje.

Urodzony w Glasgow Grant Morrison to nie jest taki sobie zwykły scenarzysta piszący komiksy o gościach odzianych w kolorowe stroje. To on odpowiada za "Azyl Arkham", w którym przeciwko Batmanowi stają obłąkani z zakładu psychiatrycznego. To on przewrócił do góry nogami świat X-manów - zupełnie pokręconą serią "New X-men", wreszcie stworzył "The Invisibles" - komiks, który nieśmiało można określić mianem kontrowersyjny. Śmiałe określenia pominiemy. I to właśnie ów szalony Szkot popełnił album "Batman i syn". Człowiek- Nietoperz pozbył się wreszcie Jokera, ostatniego z żyjących groźnych przeciwników, i na siłę szuka sobie zajęcia. Wyrusza więc do Londynu, by jako Bruce Wayne wesprzeć akcję charytatywną. Nudzi się też Robinowi, który decyduje się na wypad w góry. Obu już wkrótce zajmie niejaki Damian. Ponoć syn Batmana iTalii Al-Ghul, terrorystki, z którą Nietoperz spędził przed laty upojną noc. Nie jestem wiernym poddanym superbohaterów (z jednym wyjątkiem, niejakiego Wilqa) ale ten album czyta się i ogląda znakomicie. Tata - Batman musi stawić czoła zupełnie nie znanym mu wcześniej problemom, tym bardziej że Damian to nie ten typ dziecka, które można zapisać na zajęcia pozalekcyjne i mieć spokój. Matka wychowała go na bezwzględnego zabójcę... Klasą dla siebie jest też Alfred, którego nawet Damian nie jest w stanie wyprowadzić z równowagi.

"BATMAN I SYN"; scen. Grant Morrison, rys. Andy Kubert; Egmont Polska

Zobacz także
  • Podziel się